No i stało się 
Zaczniemy od początku. Vw stał sobie na parkingu strzeżonym na ul Broniewskiego w Warszawie i pewnie wiele osób, które przejeżdżało tamtędy czy tramwajem czy autem widziało go przez ostatnie kilka lat. Ja też go widywałem ale jakoś nie miałem myśli żeby zainteresować się bardziej Myślałem, że ktoś wyrwał go od starszej osoby,która miała go długo (sądząc po tablicach rejestracyjnych) wstawił na parking i czeka na remont
Aż tu nagle, któregoś dnia postanowiłem podjechać i obejrzeć go sobie Cieć w budzie powiedział, że oglądało go już wiele osób i, że jest do sprzedania To zostawiłem swój numer telefonu, żeby właściciel się odezwał i powiedział więcej szczegółów na temat garbuska Myślałem, że wrzucę go tutaj że może ktoś go uratuje
Obejrzałem sobie garbuska zrobiłem kilka fotek i pojechałem do domu
Tak to wyglądało na początku
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zaczęły się myślenie, że jeśli cena będzie poniżej 1000zł to zacznę się zastanawiać, jeśli ok 500-700 to biorę
Tego samego dnia wieczorem zadzwonił właściciel Umówiliśmy się na oględziny kilka dni później
Dokładne oględziny i próba odpalenia
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Silnik kręci ale nie zaskakuje, prawdopodobnie nie ma benzyny w baku bo jak podleje się bezpośrednio do gaźnika to prycha kicha i próbuje zaskoczyć
Cena wywoławcza 800zł Kupiłem za 600zł plus 150 laweta
Okazało się, że auto kupił ojciec właściciela (pierwsza rejestracja w PL 1976r) Volkswagen miał 6v instalację i inny silnik, który się spalił więc ściągnęli silnik z RFN z 82r 1300cm Silnik jest wbity w dowód
Kiedy ojciec zmarł auto stało sobie pod blokiem i niszczało Nie było jeżdżone więc niszczało podwójnie Amatorzy cudzej własności i wandale zaczęli dobierać się do garba
Któregoś dnia właściciel wraca z wakacji, patrzy a garb już na lawecie Jacyś panowie zobaczyli, że auto długo stoi więc postanowili je sobie wziąć (szkoda słów)
Garbusek trafił na parking strzeżony i tam stał ostatnie kilka lat
CDN
Zaczniemy od początku. Vw stał sobie na parkingu strzeżonym na ul Broniewskiego w Warszawie i pewnie wiele osób, które przejeżdżało tamtędy czy tramwajem czy autem widziało go przez ostatnie kilka lat. Ja też go widywałem ale jakoś nie miałem myśli żeby zainteresować się bardziej Myślałem, że ktoś wyrwał go od starszej osoby,która miała go długo (sądząc po tablicach rejestracyjnych) wstawił na parking i czeka na remont
Aż tu nagle, któregoś dnia postanowiłem podjechać i obejrzeć go sobie Cieć w budzie powiedział, że oglądało go już wiele osób i, że jest do sprzedania To zostawiłem swój numer telefonu, żeby właściciel się odezwał i powiedział więcej szczegółów na temat garbuska Myślałem, że wrzucę go tutaj że może ktoś go uratuje
Obejrzałem sobie garbuska zrobiłem kilka fotek i pojechałem do domu
Tak to wyglądało na początku
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zaczęły się myślenie, że jeśli cena będzie poniżej 1000zł to zacznę się zastanawiać, jeśli ok 500-700 to biorę
Dokładne oględziny i próba odpalenia
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się
Uploaded with ImageShack.us
Silnik kręci ale nie zaskakuje, prawdopodobnie nie ma benzyny w baku bo jak podleje się bezpośrednio do gaźnika to prycha kicha i próbuje zaskoczyć
Cena wywoławcza 800zł Kupiłem za 600zł plus 150 laweta
Okazało się, że auto kupił ojciec właściciela (pierwsza rejestracja w PL 1976r) Volkswagen miał 6v instalację i inny silnik, który się spalił więc ściągnęli silnik z RFN z 82r 1300cm Silnik jest wbity w dowód
Kiedy ojciec zmarł auto stało sobie pod blokiem i niszczało Nie było jeżdżone więc niszczało podwójnie Amatorzy cudzej własności i wandale zaczęli dobierać się do garba
Któregoś dnia właściciel wraca z wakacji, patrzy a garb już na lawecie Jacyś panowie zobaczyli, że auto długo stoi więc postanowili je sobie wziąć (szkoda słów)
Garbusek trafił na parking strzeżony i tam stał ostatnie kilka lat
CDN
i podłogę ma super
chętnie bym sobie podłubał przy takim jakoś mi tego brakuje