Dwa gaźniki a zima

15 grudnia 2010, 14:29
Jak u Was odpalają przy takiej pogodzie? Bo u mnie jak startuje o 7 na uczelnie to trzeba długo kręcić i niestety kończy się to często odpalaniem z kabli. Jak już się nagrzeje to już jest ok. Ale na zimnym ciężko :/
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
15 grudnia 2010, 14:36
a dajesz mu dwa, trzy kopniaki w pedał gazu przed rozruchem?

To nie jest nomalne. Nawet bez gaźnika odpala po kilku sekundach krecenia jak sie wleje benzyny do kolektora
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 grudnia 2010, 14:55
Łysy napisał(a):a dajesz mu dwa, trzy kopniaki w pedał gazu przed rozruchem?

Tak
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
15 grudnia 2010, 15:46
u mnie nie ma problemu nawet pomimo nieszczelnych zaworów i mega rozregulowanych gaźnikach :) no ale dużo pompuję przed paleniem i jakoś pali a przynajmniej palił do puki nie siadł mi rozrusznik ;)
15 grudnia 2010, 16:01
Ja mialem zawsze tak ze musialem podpompowac przed. I jak zalapal troszke (szybko zaskakiwal) to musialem pompowac gazem zeby nie zgasl i po chwili juz coraz wolniej wolniej az dalo sie przytrzymac na jednych obrotach i po chwili jak sie troszke rozgrzal to juz bylo git.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
15 grudnia 2010, 21:34
No ja tez daje parę razy pedałem przed startem, ale i tak długo trzeba kręcić. Jak aku da radę to najpierw zapali i zaraz zgaśnie i potem jak już odpali to trochę potrzymam na gazie i już jest si. Tylko w tych warunkach to długie kręcenie rozrusznikiem niestety nie jest dobre... :?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
15 grudnia 2010, 21:59
I to gasniecie i palenie jest normalne ?
15 grudnia 2010, 22:45
A moze kup sobie nowy aku?
Generalnie zapalanie przy ostrym mrozie samochodu na gaznikach z niepodlaczonym ssaniem jest troche klopotliwe, ale nie powinien to byc realny problem. Trzeba troche pokopac pedal i pokrecic, czasem na poczatku zgasnie raz czy dwa, zwlaszcza jak sie nie ma wprawy. Ale to u Ciebie nie jest normalne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 grudnia 2010, 22:47
Aku ma niecały rok.

Tak się zastanawiam. Może jeszcze poziomy pływaków sprawdzić? Tylko nie wiem ile dokładnie ma być w IDF.

A no i pompa mechaniczna.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
19 grudnia 2010, 21:53
Sprawdź zaworki w gaźnikach, zapewne nie trzymają i paliwo odpływa z przewodów paliwowych i pompy.

Zasada odpalania jak opisali koledzy, 3 szybkie strzały w pedał gazu (muszą być sprawne membramy w gaźniku) i kręcimy rozrusznikiem, jeżeli gaśnie to operować przez chwilę gazem.

pzdr. Karol
19 grudnia 2010, 22:40
wanel napisał(a):Sprawdź zaworki w gaźnikach, zapewne nie trzymają i paliwo odpływa z przewodów paliwowych i pompy.

pzdr. Karol

A dokąd odpływa ?

:wink:

A żeby gaźnik wstrzyknął przez pompkę dawkę paliwa, to musi najpierw to paliwo w nim być- w przypadku pompy paliwa mechanicznej to trzeba najpierw pokręcić silnikiem/rozrusznikiem.
20 grudnia 2010, 07:54
Michał2 napisał(a):
wanel napisał(a):Sprawdź zaworki w gaźnikach, zapewne nie trzymają i paliwo odpływa z przewodów paliwowych i pompy.

pzdr. Karol

A dokąd odpływa ?

:wink:

A żeby gaźnik wstrzyknął przez pompkę dawkę paliwa, to musi najpierw to paliwo w nim być- w przypadku pompy paliwa mechanicznej to trzeba najpierw pokręcić silnikiem/rozrusznikiem.
Pompka przyspieszająca sika paliwem z komory pływakowej.A tego jest całkiem sporo. Przecież jak zdemontujemy gaźnik,to zanim opróżnimy całkowicie komorę z paliwa możemy jeszcze zrobić kilka niezłych siknięć.
Oczywiście paliwo nie odpływa z gaźnika przez nieszczelny zaworek iglicowy :-)
Nieznośna lekkość butów
20 grudnia 2010, 08:51
3 sikniecia powinny starczyc, ale tak jak jest aktualnie (roz)wyregulowany moj silnik, to wczoraj musialem niezle potrenowac prawa noge, zeby wreszcie zaskoczyl. Jak juz zaskoczyl to bylo git. Aku tez musialem zmienic, ale wybaczam mu to, bo nie zagladalem do samochodu od miesiaca ;)

Zielony zapala duzo latwiej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 grudnia 2010, 21:42
Michał2 napisał(a):
wanel napisał(a):Sprawdź zaworki w gaźnikach, zapewne nie trzymają i paliwo odpływa z przewodów paliwowych i pompy.

pzdr. Karol

A dokąd odpływa ?

:wink:

A żeby gaźnik wstrzyknął przez pompkę dawkę paliwa, to musi najpierw to paliwo w nim być- w przypadku pompy paliwa mechanicznej to trzeba najpierw pokręcić silnikiem/rozrusznikiem.

no trzeba pokręcić przy pompie mechanicznej :)

Oczywiście miałem na myśli przewody paliwowe i pompę, aby z nich nie odpływało paliwo ;-)

Jak niesprawne zaworki w gaźniku i/lub mechanicznej pompie paliwa to jak zalejesz świece przy pierwszym rozruchu to trzeba trochę pokręcić rozrusznikiem aby paliwo dopłynęło i silnik zaskoczył.

Pamiętam, że jak założyłem nowe membrany do DRLA to 3 strzały pedałem potrafiło zalać silnik :?

pzdr. Karol

← Pytania i problemy