chopinpianista napisał(a):No właśnie, ja renowacji nie planuje, bo mój budżet na to nie pozwala. Ewentualnie kupić garba w dość dobrym stanie i powoli, spokojnie jak kieszeń pozwoli robić go.
tak sie nie da. bo musiałbyś kupić garbusa w dobrym stanie po blacharce chociazby czesciowej. nie zrobisz remontu po łebkach...bo albo bedziesz musial jezdzic w podkładzie albo łaciatym... a przede wszystkim najwieksze koszty remontu to podłoga i progi. i nie zrobisz ich etapami bo musisz robic i progi oba na raz i podloge zeby to mialo rece i nogi. ale to jest juz generalny remont i spora kasa. a kupic garbusa w ladnym stanie z dobrymi progami i podloga jest ciężko. Dla pocieszenia Ci powiem ze nawet w dzisiejszych czasach kiedy garbusy drogo ludzie sobie cenią da się kupić dobry egzemplarz. W listopadzie kupiłem 1302ke ze zdrowymi progami i podłogą , nie spawany zbytnio, jezdzacy , za 1000zl którym 2 dni pozniej 200km zrobiłem ale zeby nim normalnie jezdzic to jednak trzeba troche kasy na części wydać...pomijam lakier.
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan