Golf R najlepszym hot hatchem. 270 KM 5,5 sek

7 lutego 2011, 20:14
ale ma zasadniczą wadę, 150 tyś za golfa?
zaraz ktoś powie - ale taki silnik, takie zawieszenie, takie...
to ciągle golf za chore pieniądze
garbaci górą!!!
8 lutego 2011, 12:37
jak ktos ma pieniądze i lubi model golfa to nie robi mu różnicy czy płaci 70tys czy 150 tys.
22 lutego 2011, 13:49
Tak a propos. Mimo ze nie uwazam zeby Golf R byl jakos drogi (a co wersja R ma wspolnego z wersja podstawowa Golfa?) to za jego cene (a nawet taniej) mozna kupic cos takiego:

http://www.zlomnik.pl/index.php/2011/02/22/zl…page-1/#comment-3977


Fotki Rafala Andrzejewskiego:
http://syndrom.fotolog.pl/


Jak dla mnie to Golf moze isc i sie schowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 lutego 2011, 14:35
myslałem ze to nastepna ewolucja coupe, a tu zaskoczenie.

Aczkolwiek miałem okazje miec troche stycznosci z tiboronem/coupe 2,7 z 2004 mojego kolegi i powiem, ze auto mi sie zdecydowanie podobało. Szkoda tylko ze jest w wersji usa i ma miekkie zawieszenie i automat :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 lutego 2011, 14:46
Ja mialem stycznosc z takim w wersi Europa, mialo zawieszenie twarde jak deska i reczna skrzynie. Bylo mokro, raz jedno, raz drugie kolo mielio nawet na wysokich biegach, plastik oblazil z deski rozdzielczej, samochod byl w zlym stanie, a ja mialem taka radoche z jazdy, jak rzadko kiedy.
I pamietam sobie ze myslalem wtedy "gdyby to tylko mialo tylny naped"...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 lutego 2011, 14:48
wiem ze euro wersje sa twarde, bo inny kolega takiego ma/miał taka 2,0. Mi wydaje sie to być przyzwoite auto i do tego całkiem fajne. Napewno fajniejsze niz passat B6
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje