10% Polakow to prostytutki (dla skarbówki)

14 lutego 2011, 10:54
Co dziesiąty podatnik pytany w urzędzie skarbowym skąd ma pieniądze odpowiada, że ze świadczenia usług seksualnych - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Chodzi o to, że prostytucja jest jedyną nieopodatkowaną działalnością zarobkową w Polsce. Dlatego nierząd stał się łatwym sposobem potwierdzenia w skarbówce źródła wysokich dochodów. Fiskus przez lata kapitulował przed takimi podatnikami, ale w końcu wypowiedział im wojnę. Prosi o przedstawienie dowodów i sprawdza, czy na pewno podatnik żyje z nierządu.

Jak twierdzą pytani przez gazetę urzędnicy, już po poproszeniu o dowody podatnik się z nierządu wycofuje.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100969,9100900,_…zad_w_skarbowce.html
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 lutego 2011, 11:52
Można jeszcze zbierać i sprzedawac runo leśne, na to też nie ma podatku ;P

Też się zastanawiałem jak to udowodnić . Najprościej przyprowadzić swoją dziewczynę z którą się nie jest w formalnym związku i poprosić ją aby poświadczyła że płaciła za seks. Albo poprosić jakiegoś zaufanego przyjaciela aby coś takiego zrobił . Nic z tym nie mogą zrobić.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
14 lutego 2011, 12:58
raz się tak wykręciliśmy od podatku za drugie auto. Pierwsze jeszcze stało w komisie a za pożyczone pieniądze id innej osoby w rodzinie został kupiony drugi wóz. Skarbówka oczywiście wezwała w celu wytłumaczenia skąd pieniądze na nowe auto . Jeśli z pożyczki to trzena pożyczkę opodatkować. Pożyczkodawca poszedł do urzędu oświadczajac że nie można tego opodatkować bo to pieniądze z nierządu i skarbówka dała spokój :-D
14 lutego 2011, 21:08
gino napisał(a):najprosciej to zaproponwac urzedniczce sex za stówke...

Dobre !!!! tylko musiałbyś trafić na jakaś ładną bo psychiatra i leczenie może być droższy ;P .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
14 lutego 2011, 21:45
Nie ma sie co smiac to tragedia dla ludzi z powodu durnych przepisow. Jest to poki co jedyna deska ratunku dla osob objetych podwojnym opodatkowanie. Sam w takiej sytuacji postapil byl tak samo. Chwile popatrza sie jak na idiote a potem moga doslownie na kant ... naskoczyc.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 lutego 2011, 08:08
rafaal111 napisał(a):Nie ma sie co smiac to tragedia dla ludzi z powodu durnych przepisow. Jest to poki co jedyna deska ratunku dla osob objetych podwojnym opodatkowanie. Sam w takiej sytuacji postapil byl tak samo. Chwile popatrza sie jak na idiote a potem moga doslownie na kant ... naskoczyc.

Jakim podwójnym opodatkowanie? To trik którego się imają osoby uzyskujące przychody ze źródeł nieujawnionych, pracujące na czarno itd... W momencie w którym nabywają mienie, na które wg. PITa nie powinno ich stać - obciąża się ich zryczałtowanym podatkiem wg stawki 75%. Wtedy oni robią wszystko, żeby jakoś swoje przychody zracjonalizować - wymyślają prezenty ślubne sprzed 20 lat, prace za granicą, pożyczki, zaniżają koszty utrzymania itd.. a czasem twierdzą że świetnie zarabiają na prostytucji. W takich sytuacjach zwykle zobowiązuje się ich do przedstawienia przekonywujących dowodów potwierdzających tezę, że zgromadzili mienie, którym pokryli określone wydatki - wskazania uzyskanych kwot z usług towarzysko-seksualnych, udzielenie dokładnej informacji, jak spieniężyli ewentualne prezenty od sponsorów itd... Ciężar dowodu leży tutaj po stronie podatnika.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
16 lutego 2011, 19:24
Niestety, z tym "genialnym" sposobem wyjaśniania Urzędowi Skarbowemu ekstra dochodów przychodami z prostytuowania się, to nie jest tak łatwo. Ze złośliwego ustawowego założenia to podatnik ma udowodnić skąd uzyskał przychody. Jest więc z założenia podejrzany o uzyskiwanie lewych dochodów. Musi wykazać, że dochody uzyskał legalnie. Jęli urzędnika nie przekona - grozi mu owa gilotyna w postaci owego 75% podatku od przychodów z nieujawnionych źródeł. Co do ewentualnych dowodów - wszystko zależy wyłącznie od swobodnej (czytaj "dowolnej") oceny dowodów przedstawianych w takiej sytuacji przez podatnika.

Rozsądnie myślacy podatnik powinien zgłosić się sam do Urzędu z podaniem o opodatkowanie dochodów, które wkrótce będzie uzyskiwać z prostytucji, bo na razie robi to i owo za darmo, ale za jakiś czas będzie to chyba jego stałe źródło dochodów. Urząd prawdopodobnie wyśle go na drzewo, gdyż faktycznie taka działalność jest legalna, ale nie jest opodatkowana. Jednak wzorowy podatnik uzyska w ten sposób potwierdzenie, że jego źródło utrzymania nie jest źródłem nieujawnionym.
Jeszcze bardziej upierdliwy podatnik może zwrócić się do własiwej Izby Skarbowej z podaniem o wydanie decyzji w sprawie interpretacji przepisów podatkowych (to znaczy nieopodatkowania usług seksualnych świadczonych osobiście). Jeśli uzyska glejt z korzystną interpretacją jego sytuacji podatkowej - będzie to święte i praktycznie niewzruszalne.

Skończyło się natomiast tłumaczenie, że fortuna została wygrana w pokera w pociągu z przypadkowymi graczami. Poker (na pieniądze) jest od czasu wprowadzenia debilnej ustawy antyhazardowej faktycznie zakazany, bo został uznany za grę losową. Jest to durnota absolutna, gdyż zgodnie z nią krajowe, czy też światowe zawody pokera sportowego mają za zadanie wyłonienie tego zawodnika, która przypadkowo ma najwięcej szczęścia. Co myślą na ten temat zawodnicy i sędziowie pokera sportowego - nie wypada pisać.

Znalezienie na działce Bursztynowej Komnaty albo Złota Wrocławia, też nie da - według polskiego prawa - nawet uprawnienia do żądania tzw znaleźnego w wysokości 10%. zdarzały się dyplomy od ministra kultury, zegarek na rękę i zdjęcie w gazecie i g... więcej. No chyba, że poszukiwacz zaliczy serię przesłuchań i rewizji w mieszkaniu. Co dotknęło wielu poszukiwaczy skarbów. (Samo poszukiwanie skarbów bez zgody własciciela terenu też jest nielegalne.)

Gdyby natomiast któryś z Was dokopał się na swej działce do ropy naftowej albo i gazu łupkowego - to niech to szybko zasypie i zasadzi rzodkiewkę, bo te złoża i tak należą z zasady do naszego pazernego Państwa...

Powyższe refleksje naszły mnie przy wypełnianiu PITa za ubiegły rok :?
16 lutego 2011, 19:32
Taaak, wredne, zlosliwe i hamskie panstwo chce zlupic biednego podatnika tylko dlatego, ze ten ma lewe dochody i beszczelnie zamyka furtki, dzieki ktorym oszusci moga unikac podatkow.
Oburzajace!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 lutego 2011, 20:22
Konkluzja z tego wywodu jest być może ponura ale jednak prosta - trzeba płacić podatki i przestrzegać prawa. Bądźmy ze sobą szczerzy - te sytuacje, o których piszesz nie dotyczą jednak wcale prostytutek ani szczęśliwych graczy w hazardzie ale zwykłych drobnych krętaczy i większych oszustów.
PYRUS napisał(a):Niestety, z tym "genialnym" sposobem wyjaśniania Urzędowi Skarbowemu ekstra dochodów przychodami z prostytuowania się, to nie jest tak łatwo. Ze złośliwego ustawowego założenia to podatnik ma udowodnić skąd uzyskał przychody. Jest więc z założenia podejrzany o uzyskiwanie lewych dochodów. Musi wykazać, że dochody uzyskał legalnie. Jęli urzędnika nie przekona - grozi mu owa gilotyna w postaci owego 75% podatku od przychodów z nieujawnionych źródeł. Co do ewentualnych dowodów - wszystko zależy wyłącznie od swobodnej (czytaj "dowolnej") oceny dowodów przedstawianych w takiej sytuacji przez podatnika.

Rozsądnie myślacy podatnik powinien zgłosić się sam do Urzędu z podaniem o opodatkowanie dochodów, które wkrótce będzie uzyskiwać z prostytucji, bo na razie robi to i owo za darmo, ale za jakiś czas będzie to chyba jego stałe źródło dochodów. Urząd prawdopodobnie wyśle go na drzewo, gdyż faktycznie taka działalność jest legalna, ale nie jest opodatkowana. Jednak wzorowy podatnik uzyska w ten sposób potwierdzenie, że jego źródło utrzymania nie jest źródłem nieujawnionym.
Jeszcze bardziej upierdliwy podatnik może zwrócić się do własiwej Izby Skarbowej z podaniem o wydanie decyzji w sprawie interpretacji przepisów podatkowych (to znaczy nieopodatkowania usług seksualnych świadczonych osobiście). Jeśli uzyska glejt z korzystną interpretacją jego sytuacji podatkowej - będzie to święte i praktycznie niewzruszalne.

Skończyło się natomiast tłumaczenie, że fortuna została wygrana w pokera w pociągu z przypadkowymi graczami. Poker (na pieniądze) jest od czasu wprowadzenia debilnej ustawy antyhazardowej faktycznie zakazany, bo został uznany za grę losową. Jest to durnota absolutna, gdyż zgodnie z nią krajowe, czy też światowe zawody pokera sportowego mają za zadanie wyłonienie tego zawodnika, która przypadkowo ma najwięcej szczęścia. Co myślą na ten temat zawodnicy i sędziowie pokera sportowego - nie wypada pisać.

Znalezienie na działce Bursztynowej Komnaty albo Złota Wrocławia, też nie da - według polskiego prawa - nawet uprawnienia do żądania tzw znaleźnego w wysokości 10%. zdarzały się dyplomy od ministra kultury, zegarek na rękę i zdjęcie w gazecie i g... więcej. No chyba, że poszukiwacz zaliczy serię przesłuchań i rewizji w mieszkaniu. Co dotknęło wielu poszukiwaczy skarbów. (Samo poszukiwanie skarbów bez zgody własciciela terenu też jest nielegalne.)

Gdyby natomiast któryś z Was dokopał się na swej działce do ropy naftowej albo i gazu łupkowego - to niech to szybko zasypie i zasadzi rzodkiewkę, bo te złoża i tak należą z zasady do naszego pazernego Państwa...

Powyższe refleksje naszły mnie przy wypełnianiu PITa za ubiegły rok :?
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
16 lutego 2011, 20:33
łatają dziurę jak mogą wyciagając od podatnika pieniądze. W Czechach poradzili sobie z uzyskaniem dodatkowych pieniędzy poprzez wprowadzenie ustawy ,że każdy pojazd będący narzędziem w prowadzeniu działalności gospodarczej można zarejestrowac przy zakupie na "ciężarowy" ( tak by się to u nas aktualnie nazywało) przez co można sobie wliczać w koszta podatek od dochodu za paliwo no i VAT. Dzięki temu w kryzysie wzrosła sprzedaż samochodów o 22% i mniej złomów po drogach jeździ. Może działanie krótko falowe i zysk dla Państwa jednorazowy bo w konsekfencji przez długi czas ludzie nie będą podatku od paliwa płacić . Jednak zaoszczędzone pieniądze zainwestują w w gdziałalnosć lub w siebie i w rezultacie do garnuszka vatowskiego też wpadnie a jaka satysfakcja do aobywatela że na wiecej go stac i że gospodarka lepiej się kręci.
16 lutego 2011, 20:43
olo xxx napisał(a):(...) mniej złomów po drogach jeździ. (...).

Zalecialo propaganda a la Andrzej Kublik z wyborczej.


A tak ogolnie, to ja wiem ze jak sie podslucha rozmow na bazarze, albo w podmiejskim autobusie, to sie uslyszy o "tych krwiopijcach co wysysaja krew" (a takze lyberałach, Żydach, Ruskach, Tuskach i innych) i tym podobne pierdoly. Ale badzmy ludzmi powaznymi. Mozemy miec rozne pomysly na polityke podatkowa panstwa (kazdy polak zna sie na medycynie, na polityce karnej i resocjalizacji, to i na finansach tez), wychwalac jedne rozwiazania, ganic inne itd.
Ale kazdy czlowiek majacy choc pol muzgu przyzna, ze w ogole, jakies podatki placic i zbierac trzeba. Wiec przestanmy sie zachowywac jak te przekupy i za kazdym razem a automatu skarbowka-zła, podatnik-dobry.
W tym konkretnym wypadku piszemy o kanciarzach, ktorzy probuja oszukac nas wszystkich. I o naszym panstwie, ktore probuje im to utrudnic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 lutego 2011, 20:47
qubek napisał(a):
olo xxx napisał(a):(...) mniej złomów po drogach jeździ. (...).

W tym konkretnym wypadku piszemy o kanciarzach, ktorzy probuja oszukac nas wszystkich. I o naszym panstwie, ktore probuje im to utrudnic.

czyli o Prostytutkach i o ZUSie

luźne dyskusje , luźny przykład
16 lutego 2011, 21:28
Jeżeli moje ironiczne,lecz zgodne z rzeczywistościa refleksje przy liczeniu PITa została zrozumiana jako zachęta do niepłacenia tego co własnie obliczam i zapłacę, to proszę o przeczytanie mojego posta w LUŹNEJ DYSKUSJI jeszcze raz. Powoli. Dokładnie.

Przecież nikt z bijących pianę nie zaprzeczył żadnemu mojemu słowu.

Nasze Państwo jest z założenia łupieżcze, marnotrawcze i źle zarządzane. Co widać także w systemie podatkowym. Między krytykowaniem złego systemu a zachęcaniem do niepłacenia podatków jest dosyć spora różnica.

← Luźne dyskusje