Zlot Litwa - 27-29.05.2011 !!!

7 czerwca 2011, 12:08
kolega przyznał się potem przy ognisku, nawet piwo które mu dałem mi oddawał:P sprawa wyjaśniona ale dowcip nie trafiony już wolę brak palca pod kopułką.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
7 czerwca 2011, 12:10
Cudak napisał(a):już wolę brak palca pod kopułką.

Kolejny zajebisty pomysl

Kurcze, czy tak trudno przyjac do wiadomosci ze cudzych samochodow sie nie rusza?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 czerwca 2011, 12:18
Ja nie ruszam, ale jak już ktoś mi gmera przy aucie to przynajmniej nie zostawia to trwałych śladów.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
7 czerwca 2011, 12:20
Marcin, ja sie na nikogo nie obrazam.

Co nie zmiena faktu iz niesamowicie mnie wk...wia mnie niszczenie cudzych samochodów, a szczegolnie mojego. Moze zniszczenia wielkie nie są, co nie zmienia faktu ze jednak takowe nastapiły i sa nieodwracalne Rozumiesz, czy nie do końca? Bo dla mnie tu za wiele do tłumaczenia nie ma.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 czerwca 2011, 12:29
Oczywiscie, ze rozumiem.
Przeciez nie mowilem ze nie!
Tez nie lubie jak ktos mi "grzebie" przy aucie, ale akurat taki zart by mi nie przeszkadzal. Tylko to jest INDYWIDUALNE podejscie kazde uzytkownika.
Jeden (jak Cudak) wolaby brak palca, a drugi (jak ja) "cos" na rejestracji.

Tak czy siak, ani jedno ani drugie nie powinno sie zdazac, to jasne!

Mysle ze wszystko wyjasnione, wiec moze lepiej pogadac o przyjemnych wrazeniach ze zlotu :)
7 czerwca 2011, 12:35
Cudak napisał(a):Ja nie ruszam, ale jak już ktoś mi gmera przy aucie to przynajmniej nie zostawia to trwałych śladów.

Tylko ze jak czlowiek, ktory nie rozumie dlaczego nie tyka sie cudzych samochodow, na dodatek nawalony, gmera Ci przy samochodzie w taki sposob, ktory w jego pijanym umysle nie zostawia trwalych sladow, to to wcale nie oznacza ze w rzeczywistosci obedzie sie bez strat po twojej stronie.
Wspomniane przez Ciebie wyciaganie palcow jest tutaj dobrym przykladem.

Jesli do tego dodasz fakt ze taki zartownis moze miec "indywidualne podejscie do sprawy", to juz wiesz dlaczego zasadą jest nie tykanie cudzych samochodow. A jak ktos tego nie rozumie.... no to to jest powod, dla ktorego niektorzy nie przepadaja za zlotami
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 czerwca 2011, 15:11
qubek napisał(a):Tylko ze jak czlowiek, ktory nie rozumie dlaczego nie tyka sie cudzych samochodow, na dodatek nawalony, gmera Ci przy samochodzie w taki sposob, ktory w jego pijanym umysle nie zostawia trwalych sladow...

Żart był wykonany na trzeźwo. Tak się rodzą plotki... W sumie było śmiesznie i niewinnie do momentu, aż nie okazało się, że to jednak jest niezmywalny flamaster.
7 czerwca 2011, 15:30
El Adriano napisał(a):
qubek napisał(a):Tylko ze jak czlowiek, ktory nie rozumie dlaczego nie tyka sie cudzych samochodow, na dodatek nawalony, gmera Ci przy samochodzie w taki sposob, ktory w jego pijanym umysle nie zostawia trwalych sladow...

Żart był wykonany na trzeźwo. Tak się rodzą plotki... W sumie było śmiesznie i niewinnie do momentu, aż nie okazało się, że to jednak jest niezmywalny flamaster.

No dobra, wiec ten niewinny i smieszny zart (niestety jak zwykle niewinny i smieszny tylko do czasu) byl wykonany przez czlowieka, ktory nawet na trzezwo nie rozumie dlaczego nie tyka sie cudzych samochodow. Super. Nie wiem czy chciales tego kogos bronic, czy bardziej pograzyc
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 czerwca 2011, 16:04
Chciałem powiedzieć, że Ciebie tam nie było, a osądzasz. Miało być śmiesznie, a wyszło jak zawsze. Do winy się przyznał, jest mu przykro. Każdy, łącznie z żartownisiem wyciągnął wnioski. Pamiętajcie - nie malujemy flamastrami po cudzych i swoich samochodach - nawet jeśli jest to zabawne :).
7 czerwca 2011, 16:13
El Adriano napisał(a):Żart był wykonany na trzeźwo. Tak się rodzą plotki... W sumie było śmiesznie i niewinnie do momentu, aż nie okazało się, że to jednak jest niezmywalny flamaster.

zazwyczaj niezmywalne flamastry sa niezmywalne (np dla mnie to nie jest dziwne), moze i było troche smieszne (napewno nie byłem zły) za pierwszym razem. Ale za drugim razem osoba rysujaca trzeźwa napewno nie była (Ale to akurat dla mnie zupełnie bez różnicy) no i po pierwszym razie, wytarta benzyna folia z rejstracji sie rozmiękczyła, pieknie wchłoneła tusz z markera i nie daje sie juz zmyć tak na fest.

Zeby było jasne: mnie to zdecydowanie WKUR*IŁO za drugim razem. Za pierwszym od razu zmyłem i zostało bez wiekszego sladu. Za drugim nadal publika bije brawo a malarz maluje. A moze Adrian Tobie namalować natepnym razem jakiegoś "fiutka" na rejstracji? Napewno znajde sobie takich co mi przyklasną

Zeby było jasne 2: nie nie jestem zły, nie pałam nienawiscia do "malarza" i publiki. Ale mysle ze warto zaznaczyć ze fakt niszczenia trfale mojego samochodu (fakt ze w stoniu znikomym) nadal mnie nie cieszy i nie traktuje tego jako smiesznej histori ze zlotu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 czerwca 2011, 16:20
Łysy napisał(a):A moze Adrian Tobie namalować natepnym razem jakiegoś "xxxx" na rejstracji? Napewno znajde sobie takich co mi przyklasną

Nie klaskałem. Przynajmniej nie za drugim (jednak już przegiętym) razem :wink:
7 czerwca 2011, 16:30
przeciez nie było mnie przy tym, skąd mam wiedzieć? Wiem natomiast ze społeczna akceptacja kolegów i kolzeanek była. Marcinowi i Maciejowi na zlocie powiedziałem o tym dosadniej i bezposrednio, wiec temat uwazałem za zamkniety

Adrian, ja naprawde tego tu nie wyciagnełem, ani tez nie jestem na to zły, bo to naprawde w zasadzie nie widoczny pierdołek. Ale fajnie w sumie ze wyszło bo zwraca uwage na to co jest fajne a co nie do końca. Szkoda tylko ze takich duzych chłopców trzeba tego uczyć :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 czerwca 2011, 16:33
W sumie nie wyciągałem tego żeby komuś dopiec po prostu obejrzałem zdjęcia Artka i mi się przypomniało. Faktem jest że przodu domyć nie mogę na tyle jako tako zeszło.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
7 czerwca 2011, 16:34
Rodzimy się głupi, a umieramy jeszcze głupsi :-D
8 czerwca 2011, 08:10
Przepraszam więc w imieniu swoim i kolegów z "Crazy Tem Stokrotka Poland" ;-) ...co prawda dopiero na forum dowiedziałem się, że była powtórka z placu przy torze... ale to w końcu "moi" chłopcy... więc proszę o wybaczenie i zamknięcie już tego tematu. Poszkodawangeo natomiast zaparaszam na zimne piwo na Garbojamie bądź innym zlocie na którym przyjdzie nam się spotkać ;-)

pozdrawiam !
Artek
Artek(Stokrotka)

← Zloty i Wydarzenia