MajMax napisał(a):A to czy układ jest jedno czy dwu obwodowy nie ma znaczenia bo jak cos walnie to i tak nie ma hamulcow. Pare lat temu pękł i przewód elastyczny w uniaku i zatrzymalem sie na polonezie. Jezeli cisnienie spada nie ma hamowania.
Wlasnie! Wiec nie piszcie, co was w szkole uczyli, bo mnie tez tego uczyli, tyle ze rzeczywistosc jest troche inna.
A porownywanie sytuacji, gdy przewod hamulcowy strzeli i plyn wycieka, do sytuacji, gdy ktos go odlaczy i zaslepi, jest przeciez kompletnie bez sensu.
Antek - ja zmienilem uklad na dwuobwodowy, ale dlatego, ze zmienialem tez bebny, cylinderki, tarcze kotwiczne itd (wszystko) na nowy typ. Tylko ja moglem to zrobic, bo mam rocznik 66.
Przy starszym roczniku, wsadzenie pompy dwuobwodowej, a zostawienie oryginalnych cylinderkow moze zaklucic hamowanie. A wiec pogorszyc bezpieczenstwo.
MajMax - jak odbudowujsze dziadka, to kup sobie manual, tam bedziesz mial wszystkie schematy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Chciałbym zrobić to dobrze żeby nie mieć później nieprzyjemnych doświadczeń ... bo już takowe raz przerabiałem i nie należały do najprzyjemniejszych.