Przy ciepłym silniku, pasowna lub pasowne tulejki pogorszą płynność obrotów wirnika ( rozszerzając się ścisną wirnik ). Miałem taki przypadek w moim dziadku, zamontowałem pasowną tulejke do skrzyni i zaczęły się problemy przy odpalaniu ciepłego silnika. Jeżeli nic Kolega nie grzebał w ostatnim czasie przy rozruszniku, najlepiej go wymontować i sprawdzić. Jak wyglądają szczotki, czy nie są za krótkie lub nieblokują się w prowadnicach. Oczywiście omawiane wcześniej tulejki niepowinny mieć nadmiernego luzu, ale minimalny muszą mieć, aby po nagrzaniu silnika niezakleszczały się na wirniku. Osobną sprawą są styki w automacie, które mogą być wypalone i powodują duże spadki prądu. Jeśli jest możliwość to proponuję sprawdzić, niektóre automaty po rozlutowaniu da się rozebrać ( wtedy drobnym pilnikiem iglakiem trzeba wyrównać styki ). Spalone uzwojenia wirnika lub stojana występują rzadko, chyba że wypaliło Koledze komutator, który musi być równy ( czasami wystarczy drobny papier wodny aby go "dopieścić", lub trzeba go przetoczyć - po takiej operacji należy wyczyścić/pogłębić rowki, ja stosuje do tego w zależności od szerokości albo złamany brzeszczot jednostronny, albo złamany wkład noża ).
było: VW1200 (1960), Syrena 105l (1979), Taunus 1,6l (1981), MB W115 200D (1975), VW KDF (1943) żal, że sprzedałem, Trabant 601 (1988) jest: LADA 2105 (1984), VW 1200 samrot1984+VW 1300 (1970 ?), URAL 8-103 (1993), Komary 2320, 2350