Rozrusznik ciężko kręci

24 lutego 2011, 13:08
Mam problem z rozrusznikiem i to zarówno na zimnym i ciepłym silniku. Raz kręci bardzo wolno, cofnę kluczyk, jeszcze raz - znowu wolno, cofnę i może przyspieszy i odpali wtedy. Generalnie raz kręci normalnie raz strasznie wolno. Podpięcie na kablach innego aku nic nie daje, kręci tak samo.

tulejka? kable? cały rozrusznik pada? Na dodatek jest cholernie zimno i nie mogę nic zrobić ;/
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
24 lutego 2011, 13:17
O ile jak piszesz akumulator jest dobry prad do rozrusznika dochodzi to wychodzi na to ze cos z rozrusznikiem. Wymontuj go to doslownie chwila rozbierz i sprawdz. O ile chodzi ciezko mozliwe ze faktycznie tulejka jest tak zuzyta ze wirnik trze o stojan. He ale jest jeszcze tulejka w obudowie skrzyni biegow. Ale moge sie mylic. Mroz to nie problem musisz byc twardy. U ruskich ponizej -15 dopiero zaczynaja palic w piecach. :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 lutego 2011, 13:22
Generalnie o tą tulejkę w skrzyni mi chodziło. Tylko czy taki objaw wtedy nie powinien występować na ciepłym jak się tulejka rozszerza?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
24 lutego 2011, 13:31
tulejka poprostu jest wyrobiona ,przekoszona obraca się itd...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
24 lutego 2011, 15:40
Przy ciepłym silniku, pasowna lub pasowne tulejki pogorszą płynność obrotów wirnika ( rozszerzając się ścisną wirnik ). Miałem taki przypadek w moim dziadku, zamontowałem pasowną tulejke do skrzyni i zaczęły się problemy przy odpalaniu ciepłego silnika. Jeżeli nic Kolega nie grzebał w ostatnim czasie przy rozruszniku, najlepiej go wymontować i sprawdzić. Jak wyglądają szczotki, czy nie są za krótkie lub nieblokują się w prowadnicach. Oczywiście omawiane wcześniej tulejki niepowinny mieć nadmiernego luzu, ale minimalny muszą mieć, aby po nagrzaniu silnika niezakleszczały się na wirniku. Osobną sprawą są styki w automacie, które mogą być wypalone i powodują duże spadki prądu. Jeśli jest możliwość to proponuję sprawdzić, niektóre automaty po rozlutowaniu da się rozebrać ( wtedy drobnym pilnikiem iglakiem trzeba wyrównać styki ). Spalone uzwojenia wirnika lub stojana występują rzadko, chyba że wypaliło Koledze komutator, który musi być równy ( czasami wystarczy drobny papier wodny aby go "dopieścić", lub trzeba go przetoczyć - po takiej operacji należy wyczyścić/pogłębić rowki, ja stosuje do tego w zależności od szerokości albo złamany brzeszczot jednostronny, albo złamany wkład noża ).
było: VW1200 (1960), Syrena 105l (1979), Taunus 1,6l (1981), MB W115 200D (1975), VW KDF (1943) żal, że sprzedałem, Trabant 601 (1988) jest: LADA 2105 (1984), VW 1200 samrot1984+VW 1300 (1970 ?), URAL 8-103 (1993), Komary 2320, 2350
24 lutego 2011, 17:23
jak coś to wymiana tulejki to w sumie nie jest wielki problem. Wyjmujesz rozrusznik, wykrecasz gwintownikiem (niepamietam jakim, 8-10?) stara tulejke wciskasz nowa i po bólu.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 lutego 2011, 17:36
Jutro będę miał tulejkę więc będę działał, oby pomogło bo regeneracja rozrusznika mi się nie uśmiecha w tej chwili...

Zastanawiam się jeszcze nad wymianą tego grubego kabla bo on był łączony w jednym miejscu. Co do kabli to dobrze myślę, że gruby czerwono-biały idzie do klemy, drugi do masy i ten na wsówke do stacyjki?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
24 lutego 2011, 17:40
nie pamietam w tej chwili kolorów, ale z rozrusznika gruby przewód idzie bezposrednio na kleme i nie powinien być łączony
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 lutego 2011, 17:43
Objawy jak u mnie kiedyś przy walniętej tulejce. Ja wyciągnąłem za pomocą wiertła:))
Proud member of Buzzing Bugs Team.
24 lutego 2011, 18:24
Nierozuniem o jakim kablu Kolega pisze idącym do masy. Kolory są nieważne mogły być wcześniej zmieniane kable. Zasada jest prosta, klema + akumulatora jest połączona bezpośrednio (grubym czarnym lub czerwonym kablem zakonczonym kabel oczkiem na śrube 8-10 mm) ze stykiem automatu( tym zewnętrznym, do tego drugiego styku jest przykręcony krotki kabel/pleciaonka w izolacji/lub mostek łączący styk automatu ze stojanem "tym walcem zakończonym pokrywką po ściągnięciu której widać szczotki ). Do styku z kablem od akumulatora lub do klemy + podłączony jest cienszy ( przeważnie czerwony fi 4 lub 6 ) kabel biegnący do źródła ładowania, może być prądnica ( wtedy podpięty pod regulator ) lub alternator ( wtedy podpiety pod grubszy styk na alternatorze ). A trzeci styk automatu przeważnie na wsuwkę połączony jest ze stacyjką. Masa może być połączona tylko do obudowy rozrusznika ( najczęściej przykręcana pod śrube mocującą do obudowy skrzyni, jeśli nie ma gdzieś w innym miejscu plecionki łączącej prądowo/masowo czyli - skrzynie-silnik z nadwoziem ).
było: VW1200 (1960), Syrena 105l (1979), Taunus 1,6l (1981), MB W115 200D (1975), VW KDF (1943) żal, że sprzedałem, Trabant 601 (1988) jest: LADA 2105 (1984), VW 1200 samrot1984+VW 1300 (1970 ?), URAL 8-103 (1993), Komary 2320, 2350
24 lutego 2011, 19:09
Scooty napisał(a):A nawet jesli ta plecionka jest to i tak dobrze jest poprowadzic dodatkowa mase z obudowy rozrusznika do minusowej klemy aku.

A jaki jest tego sens?

A co do ciezkiego krecenia to fakt ze moga sie konczyc tulejki ale rownie dobrze koncza sie szczotki i rownie dobrze moze sie konczyc miedziana plytka laczaca w elektormagnesie

Pozdrawiam Michał
24 lutego 2011, 20:13
hafrok napisał(a):Przy ciepłym silniku, pasowna lub pasowne tulejki pogorszą płynność obrotów wirnika ( rozszerzając się ścisną wirnik ).

Rozrusznik ma pewnie z pół kilowata albo i więcej.
średnica wałka/tulejki paręnaście milimetrów.Nie wiem jak ciasno musiała by być spasowana i czym wprana tulejka żeby spowodować wyraźne hamowanie wirnika .
25 lutego 2011, 15:03
dzieciak napisał(a):
Scooty napisał(a):A nawet jesli ta plecionka jest to i tak dobrze jest poprowadzic dodatkowa mase z obudowy rozrusznika do minusowej klemy aku.

A jaki jest tego sens?

A co do ciezkiego krecenia to fakt ze moga sie konczyc tulejki ale rownie dobrze koncza sie szczotki i rownie dobrze moze sie konczyc miedziana plytka laczaca w elektormagnesie

Pozdrawiam Michał

Bo czasami ta plecionka po prostu gnije. Jeden strzał i trzeba pchać żelazo, bo ampery dają nogę.

BTW: Optuję za tulejką w skrzyni. I oby nie była "w stożek", tak jak u mnie.
I nic nigdy już nie będzie tak samo...
25 lutego 2011, 15:32
Widzę Tommy że mamy podobne doświadczenia u mnie w poprzednim garbusie też ktoś dorabiał tulejkę owijając ją blachą:P Skończyło się na tym że trzeba było dorabiać tulejkę stożkową bo tak wyrobiony był otwór w skrzyni. Ktoś oszczędził 2 zł ja spędziłem cały dzień
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Pytania i problemy