XI Garbojama -> 7-10.VII.2011r - ZAPRASZAMY !!!

14 lipca 2011, 19:45
Harry napisał(a):Czyli nadzieja umiera ostatnia ;) nastepna Garbojama na stepach krakowa gdzie w okolicy 10 km nie ma mieszkanca ktoremu przeszkadza hałas :)

takie zapytanko mam, bo ze wzgledu że jakby nie było wyrobiliscie sobie renome i szacun wśród garbusiarzy to czy na rock & strada zmiesci sie - moze nie w tym roku - z połowa tego co przyjechało w tym roku na garbojame ?? Bo mysle że skoro jestescie wspołorganizatorami to ludzie którym braknie garbojamy sie tam pojawią ...

Bo ja osobiscie bym sie wybrał i w tym roku chyba ze znowu wynikną problemy techniczno - finansowe.

Dzięki za pochwały :roll: :oops:
Gdyby miała byc kolejna Garbojama i to w kryspinowie to musielibyśmy uzyskać zgodę Wójta na przedłużenie ciszy nocnej.
Maks co można by uzyskać to 00 lub 01.
W przeciwnym razie moglibyśmy się spodziewać zamknięcia imprezy a co za tym idzie "małej" sprawy w sądzie grodzkim.
Westfalia 1978'
(kontakt usunięty)
tel. (kontakt usunięty)
14 lipca 2011, 19:52
doniecki napisał(a):
Harry napisał(a):Czyli nadzieja umiera ostatnia ;) nastepna Garbojama na stepach krakowa gdzie w okolicy 10 km nie ma mieszkanca ktoremu przeszkadza hałas :)

takie zapytanko mam, bo ze wzgledu że jakby nie było wyrobiliscie sobie renome i szacun wśród garbusiarzy to czy na rock & strada zmiesci sie - moze nie w tym roku - z połowa tego co przyjechało w tym roku na garbojame ?? Bo mysle że skoro jestescie wspołorganizatorami to ludzie którym braknie garbojamy sie tam pojawią ...

Bo ja osobiscie bym sie wybrał i w tym roku chyba ze znowu wynikną problemy techniczno - finansowe.

Dzięki za pochwały :roll: :oops:
Gdyby miała byc kolejna Garbojama i to w kryspinowie to musielibyśmy uzyskać zgodę Wójta na przedłużenie ciszy nocnej.
Maks co można by uzyskać to 00 lub 01.
W przeciwnym razie moglibyśmy się spodziewać zamknięcia imprezy a co za tym idzie "małej" sprawy w sądzie grodzkim.
a gdzie on mieszka? :D
14 lipca 2011, 21:37
Mała sugestia - podpytajcie Wójta albo lepiej Wicewójta z takiej jednej nadmorskiej miejscowości w Zachodniopomorskim, jak to sie robi, że impreza legalnie trwa do rana i nikomu nie przeszkadza :-D
15 lipca 2011, 06:42
doniecki napisał(a):
werek napisał(a):[aż się wzruszyłem
jakby potrzeba wam było kiedyś na gj2012 z 5 chłopa i parę dziewczyn do organizacji to zgłoście się do nas ;) jeszcze raz dziękuję !

Chłopaków jak chłopaków ale pare fajnych dziewczyn to zawsze przygarniemy :-D

Ja swojej solo nie wysle ;) wiec tez musicie mnie policzyc :D
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
15 lipca 2011, 09:31
werek napisał(a):
stokrotka napisał(a):
doniecki napisał(a):Wojtek powiedział OSTATNIA i tak będzie.
Dla Artka Garbojama to kawał życia, dlatego jego głos się łamie :wink:

Naszym problemem nie jest ilość samochodów, problem stanowi bardzo atrakcyjny teren, jedyny tak blisko Krakowa, który ściąga masę ludzi zwłasza w tak ciepłe dni jak podczas Garbojamy.
Gdyby był to teren zamknięty napewno było by dużo łatwiej :)

Jak zauważył YOGI, się z nim zgadzam, atrakcje typu Gienek ściagają całą masę miejscowych, którzy z regóły już są pijeni.
Yogi, może dużo nie zginęło, ale ktoś wyciągnął z namiotu gitare jednemu z uczestników :(

Werek, przydała by się nam w tym roku ekipa która by nas wsparła, było nas mało, mało spaliśmy i byliśmy mocno zmęczeni.

A co do mniejszych zlotów, to około 100 samochodów to super sprawa do ogarnięcia. Nie potrzeba tak dużego terenu, małe kłopoty z paradą i organizatorzy są w stanie pogadac z każdym z uczesników zlotu :D

Do zobaczenia w Proszówkach :D

Masz rację Michał, dla mnie Garbojama to 7 lat życia... Ty jako jeden z niewielu wiesz ile siebie w to wkładam... ile czasu, który powinienem poświęcić choć by swojej rodzinie...

nie jest prosto powiedzieć mi KONIEC... nie... sami widzicie jak dużo ta impreza dla wielu z Was znaczy... dla wielu jest to tak na prawdę jedyny zlot w roku który odwiedzają....

a wschodnia cześć Europy... tyle lat jeździłem po Litwie by namawiać braci ze wchodu na przyjazd do Polski... teraz oni pokochali to miejsce...
coraz większa ich ilość z roku na rok do nas przyjeżdża...

i zadaję sobie każdego dnia pytanie (po tym zlocie...) "co dalej"... "czy warto"...

jednego jestem pewny, są ludzie dla których WARTO... warto poświęcić tak wiele...

jutro jadę do Sulistrowic... czas odpocząć....
A
aż się wzruszyłem
jakby potrzeba wam było kiedyś na gj2012 z 5 chłopa i parę dziewczyn do organizacji to zgłoście się do nas ;) jeszcze raz dziękuję !

na wszelki wypadek już dziś wyślij mi Wasze dane ;) bo potem mogę zapomnieć o Twojej deklaracji ;)

pisz na : (kontakt usunięty)

Artek
Artek(Stokrotka)
15 lipca 2011, 11:41
stokrotka napisał(a):
werek napisał(a):
stokrotka napisał(a):
doniecki napisał(a):Wojtek powiedział OSTATNIA i tak będzie.
Dla Artka Garbojama to kawał życia, dlatego jego głos się łamie :wink:

Naszym problemem nie jest ilość samochodów, problem stanowi bardzo atrakcyjny teren, jedyny tak blisko Krakowa, który ściąga masę ludzi zwłasza w tak ciepłe dni jak podczas Garbojamy.
Gdyby był to teren zamknięty napewno było by dużo łatwiej :)

Jak zauważył YOGI, się z nim zgadzam, atrakcje typu Gienek ściagają całą masę miejscowych, którzy z regóły już są pijeni.
Yogi, może dużo nie zginęło, ale ktoś wyciągnął z namiotu gitare jednemu z uczestników :(

Werek, przydała by się nam w tym roku ekipa która by nas wsparła, było nas mało, mało spaliśmy i byliśmy mocno zmęczeni.

A co do mniejszych zlotów, to około 100 samochodów to super sprawa do ogarnięcia. Nie potrzeba tak dużego terenu, małe kłopoty z paradą i organizatorzy są w stanie pogadac z każdym z uczesników zlotu :D

Do zobaczenia w Proszówkach :D

Masz rację Michał, dla mnie Garbojama to 7 lat życia... Ty jako jeden z niewielu wiesz ile siebie w to wkładam... ile czasu, który powinienem poświęcić choć by swojej rodzinie...

nie jest prosto powiedzieć mi KONIEC... nie... sami widzicie jak dużo ta impreza dla wielu z Was znaczy... dla wielu jest to tak na prawdę jedyny zlot w roku który odwiedzają....

a wschodnia cześć Europy... tyle lat jeździłem po Litwie by namawiać braci ze wchodu na przyjazd do Polski... teraz oni pokochali to miejsce...
coraz większa ich ilość z roku na rok do nas przyjeżdża...

i zadaję sobie każdego dnia pytanie (po tym zlocie...) "co dalej"... "czy warto"...

jednego jestem pewny, są ludzie dla których WARTO... warto poświęcić tak wiele...

jutro jadę do Sulistrowic... czas odpocząć....
A
aż się wzruszyłem
jakby potrzeba wam było kiedyś na gj2012 z 5 chłopa i parę dziewczyn do organizacji to zgłoście się do nas ;) jeszcze raz dziękuję !

na wszelki wypadek już dziś wyślij mi Wasze dane ;) bo potem mogę zapomnieć o Twojej deklaracji ;)

pisz na : (kontakt usunięty)

Artek

Artek dostaniesz dane całej nasze grupy wraz ze zdjęciami z Garbojamy które Ci wyśle :D
Znajdź nas na facebook :)
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
15 lipca 2011, 23:39
Właśnie wróciłem do domu z Garbojamy. Najpierw cztery dni zlotu, później wyjazd dalej Garbem w góry. Wysyłam :smt049 do Stokrotek za "dobry czas"
17 lipca 2011, 19:59
" ludziom na festynach po piwie puszczają wszelkie hamulce"
zajebista relacja ze zlotu :smt022
Pozdro. Siacho 8)

... Wiocha to stan umysłu a nie demografii !!!
21 lipca 2011, 12:02
Witajcie !

w najnowszym VWTrends jest relacja z Garbojamy 2011 ! zachęcam do zakupu ;)

pozdrawiam
Artek
Artek(Stokrotka)
25 lipca 2011, 14:29
Tylko zastanawia mnie czemu czas nadal na minusie, a nie odlicza czasu do nastepnej garbojamy :D

Ale co roku coraz wiecej europy do naszego pieknego kraju przybywa to sie chwali i wszyscy wiemy że duzy wkład w to mają stokrotki ;)


Garbojama 2003: "Ogółem na zlocie było aż 3 załóg z zagranicy co stanowi 1.22% uczestników ;)"
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966

← Zloty i Wydarzenia