faltdach

24 marca 2011, 12:56
Witam, pytanie mam, czy ktos z was bawil sie w wsadzanie falta do garba ktory go oryginalnie nie mial ? chodzi mi o wsadzanie oryginalnego falta a nie pochodnych z innych samochodow.
Zaczalem sie nad tym zastanawiac, aczkolwiek nie jestem przekonany czy jest to warte zachodu i czy da sie to dobrze zrobic.
Czy lepiej ciac na slupkach, czy lepiej w dachu wycinac z zapasem.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
24 marca 2011, 13:07
Choć wstawiałem tylko wydumkę ale myślę że lepiej było by ciąć na słupkach bo wtedy jest łatwiej zachować właściwe wymiary i jest to łatwiejsze do zrobienia .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
24 marca 2011, 13:08
Chodzi Ci o wsadzenie tego do Twojej 1302? Moim zdaniem mniej roboty było by z wycieciem i przespawaniem na słupkach. Z drugiej zaś strony Faltdachy w połaczeni z cienkimi słupkami w zasadzie nie występują w naturze (wraz w cienkimi słupki wszedł metalowy szyber, a faltdach został jako opcja do spera i czesto zamawiany racze nie był)

jesli chodzi o opcje wyciecia dziury w dachu. To musiał bys posiadac fabryczny faltdach z zapasem blachy i zeby to zrobić estetycznie musiał byś to uczynic na tej zasadzie jak browar wkładał kominek do ogora (w raportach sobie zobacz). Da sie to zrobić estetycznie i pozadnie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2011, 17:55
da się całkiem sprytnie, mam tak u siebie od 7 czy 8 lat

nic nie pęka, wieje czy przecieka

wstawiane w wyciętą dziurę w dachu, przespawanie na słupkach tylko teoretycznie wydaje się proste, mam gdzieś zdjęcia jakbyś mocno chciał

← Pytania i problemy