Mam garba z Pueblo, rocznik 81. Wszystko było fajnie do zeszłego czwartku, kiedy po prostu stanął. Stracił moc, silnik się wyłączył. W weekend zdjąłem kopułkę, sprawdziłem czy przechodzi iskra na przerywaczu, pilnikiem go oczyściłem i odpalił. Przejechał 30km i znowu to samo. Wczoraj wymieniłem kable, kopułkę, palec, przerywacz, tylko do cewki jeszcze nie doszedłem...
Pytanie jest czy takie objawy daje zepsuty kondensator? Nowy jest tani, ale aktualnie nie mam na stanie, a jednocześnie nie chce mi się wyciągać cewki.
Jakieś inne sugestie co to może być?
Pytanie jest czy takie objawy daje zepsuty kondensator? Nowy jest tani, ale aktualnie nie mam na stanie, a jednocześnie nie chce mi się wyciągać cewki.
Jakieś inne sugestie co to może być?