Łysy napisał(a):llxtomxll, a czemu nie?
Ja u siebie te króćce proste i kątowe chyba ze 3 razy skręcałem i rozkręcałem żeby je uszczelnić tak by nie ciekło. Tam są bodajże gwinty Briggsa (stożkowe) i najwidoczniej ich jakośc nie jest zbyt wysoka. Dopiero jak użyłem silikonu i taśmy teflonowej to mam spokój. Ale przecież po to są gwinty Briggsa, żeby już same w sobie były szczelne. Ja teraz u siebie mam cały czas te końcówki, ale w przyszłośći przy okazji wymiany chłodnicy chciałbym je wymienić na coś porzadnego...i najlepiej przewody zakuwane a nie ściskane opaskami.
ps. Ostatnio miałem taki przypadek, że przewody olejowe do chłodnicy same z siebie zaczęły się sączyć przy rozgrzanym oleju....tak jakby je ktoś igłą ponakuwał. I nie były to wcale tanie przewody.....także zmierzam do tego, żeby robiąc full flow, zewnętrzną chłodnice oleju itp naprawde nie żałowac na jakości, aby móc spokojnie jeździć

VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.