Remont silnika 1.6 z ogórka

30 maja 2011, 14:54
Witam! Mam pytanie do każdego z większym doświadczeniem w sprawach remontu ogórka. Zleciłem niedawno remont mojego silnika, który dotychczas palił 15L/100km Wszedzie gdzie tylko udało mi się sprawdzic znajdowałem informacje, że powinien spokojnie palić ok 9l. Silnik przeszedl kompletny remont i obecnie jest na "dotarciu". Tyle ze brzmi teraz gorzej, zdecydowanie głośniej "klekocze", ma mniej mocy i nadal bierze 15-16 litrow. Mial ktos podobne doswiadczenie? Jest mozliwe, że po tysiacu kilometrow (po dotarciu) te objawy sie znikną czy powinienem już zgłaszać sie do mojego mechanika?
Rock'n'Roll
30 maja 2011, 15:33
merol napisał(a):powinien spokojnie palić ok 9l.

Wątpię
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
30 maja 2011, 15:47
Przed remontem próbowałem regulacji ale to nic nie dawało... tzn że jakiego spalania należy się spodziewać?
Rock'n'Roll
30 maja 2011, 17:05
Nie jestem jakims ekspertem ale nie ma takiej opcji zeby zmiescil sie w 9 litrach. Poczytaj chociazby w ksiazce Jezewskiego sa wykresy odnosnie zuzycia paliwa przy roznych obciazeniach i predkosciach. Co prawda dla garbusa ale wez poprawke jeszcze na gabaryty auta.
Kolega mial kiedys ogorka z silnikiem 1,6 palil srednio 10-11 litrow ale silnik byl w bdb stanie i gaznik po regeneracji. Zuzycie paliwa zalezy tez w glownej mierze od tego gdzie sie poruszasz po miescie czy na trasie, ilosci ladunku jak rowniez od tego jak ciezka noge ma kierowca.
W jakim stanie masz gaznik?
Co bylo przyczyna ze przeprowadziles remont silnika? Ogolny zly stan techiczny, niska kompresja, luzy na wale?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
31 maja 2011, 00:05
Prawde mowiac kompletnie sie nie znam na mechanice wiec nie potrafie powiedziec. Wiem tylko ze nie byl w dobrym stanie, palił 15-16 i od wielu lat nic przy nim nie bylo robione. Mechanik mi doradzil ten ruch i okazało się że mnóstwo było przy nim do zrobienia. Poczytałem troche jak go traktować na docieraniu ale nie wiem wciaz czy to wyskie spalanie i niezdrowe odgłosy znikną po 1000km. Ciężką noge bym wykluczyl chocby dlatego że teraz bardzo delikatnie sie z nim obchodze.
Rock'n'Roll
31 maja 2011, 07:09
jesli mówimy o jeździe na trasie to jak najbardziej ogór ma prawo zmiescic sie ponizej 10. Nawet jesli ma wodogłowie.

W Jerzu pisza ze 1303s spala przy minimum 10 w kazdych warunkach, a w ten week podczas wyjazdu na litwe udało mi sie uzyskać spalanie 6,8 czym sie bardzo zdziwiłem bo spodziewałem sie koło 10. Kwestia predkosci (była przelotowa 80-90 jak to w zestawie z 1200 :-D ), bo przy jeździe do warszawy (mam dwupasmówke w wiekszosci) wychodzi zawsze 10 i wiecej

Wiec wyreguluj silnik porzadnie, daj dobre swiece i przewody, skołuj na próbe inny gaźnik, moze bedzie lepiej.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
31 maja 2011, 07:44
Może zapłon masz źle ustawiony i musisz mu "cisnąć" żeby jechał. Jaki masz aparat ? Podciśnienie masz podłączone ? Klekotanie może byc spowodowane zbyt dużym luzem zaworowym, który po remoncie trzeba jeszcze skorygować. A to tez może miec wpływ na spalanie....
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
1 czerwca 2011, 14:28
Nie tylko w silniku szukać -opory toczenia ; za niskie ciśnienie w oponach , jeszcze do tego w jakichś laciach szerokich , " lekko obcierające" hamulce i tym podobne historie . Styl jazdy , jazda na krótkich odcinkach (ssanie).
A szczelność układu zasilania ? -może gdzieś kapie -tu kropelka tam ...
I wszystko razem daje parę litrów. Wiem co mówię -przerabiałem na własnej skórze (a raczej kieszeni ) Ogórek 1,6 na pojedynczym dolocie, silnik raczej w nie najlepszym stanie -mój rekord w minimalnym zużyciu paliwa trasa 70-80 km/godz , z górki na luz , dojazd do skrzyżowania- na luz, około 7 na 100km wyszło . Trasa w stronę gór -jak się górki zaczęły to już nie było tak dobrze ale 12 przekraczałem bardzo rzadko .
Ogólnie średnio 10 . Czyli da się .
Tyle że jak kolega się nie zna, to sam tego raczej nie ogarnie, a na mechaników nie ma co liczyć -jak by któryś miał poświęcić tyle czasu co ja ,to nie wiem ile by to musiało kosztować ....I kto by za to zapłacił... :wink:
1 czerwca 2011, 16:56
Zdecydowałem sie oddac go innemu mechanikowi do kontroli. jeszcze nie znam calej diagnozy ale juz wiem ze parerzeczy jest do poprawy... poczynajac od takich podstaw jak gaznik byl zasyfiony, jakastam kopulka byla dziurawa i olej sie lał, ssanie bylo zepsute i pare innych rzeczy. Masakra!
Rock'n'Roll
1 czerwca 2011, 17:18
masakra to coś czuje ze moze być przy płaceniu :-) , bo z spraw wymienionych zadna nie jest masakryczna. Normalne sprawy rzekłbym.

btw z jakiej kopółki moze lać sie olej? :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 czerwca 2011, 07:22
Łysy napisał(a):masakra to coś czuje ze moze być przy płaceniu :-) , bo z spraw wymienionych zadna nie jest masakryczna. Normalne sprawy rzekłbym.

Zwroc uwage, ze mowimy o siliniku po kapitalce... To chyba jednak nie jest normalne??
2 czerwca 2011, 07:37
A co ma remont kapitalny wnetrza silnika do osprzetu? Kapitalka nie wyklucza zabrudzenia gaźnika wg mnie. fakt ze jak ktoś to robił kompleksowo, to powinien tez kompleksowo ogarnac osprzet. Ale tu dochodzimy do spraw filozoficznych :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 czerwca 2011, 07:43
Łysy napisał(a):A co ma remont kapitalny wnetrza silnika do osprzetu?
nie ukeywam..zaskakujace pytanie....

nie obraz sie,ale gdybys mial warsztat...po takim stwierdzeniu..zastanowiłbym sie czy ....oddac Ci samochód do naprawy

robic remont silnika..i nie sprawdzić podstawowych rzeczy jak świece, kopuka itd..a nawet nie wyczyścic i wygregulować gaznika..to najnorlamniejsze w świecie NIECHLUJSTWO..i bardzo zle swiadczy o warsztacie...

jaki był koszt tego remontu?
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
2 czerwca 2011, 08:09
oczywiscie ze niechlujstwo, przeciez napisałem o tym, ze warsztat powinien sie tym zająć.

Oczywiscie mozemy dalej filozofować, ale to do niczego nie prowadzi :-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy