Witam! Mam pytanie do każdego z większym doświadczeniem w sprawach remontu ogórka. Zleciłem niedawno remont mojego silnika, który dotychczas palił 15L/100km Wszedzie gdzie tylko udało mi się sprawdzic znajdowałem informacje, że powinien spokojnie palić ok 9l. Silnik przeszedl kompletny remont i obecnie jest na "dotarciu". Tyle ze brzmi teraz gorzej, zdecydowanie głośniej "klekocze", ma mniej mocy i nadal bierze 15-16 litrow. Mial ktos podobne doswiadczenie? Jest mozliwe, że po tysiacu kilometrow (po dotarciu) te objawy sie znikną czy powinienem już zgłaszać sie do mojego mechanika?
Rock'n'Roll
), bo przy jeździe do warszawy (mam dwupasmówke w wiekszosci) wychodzi zawsze 10 i wiecej
, bo z spraw wymienionych zadna nie jest masakryczna. Normalne sprawy rzekłbym. 