Witam,
Otóż po oskrobaniu błotnika - lewy przód, "oczom mym ukazał się las...." IGP. Błotnik ogólnie jest zdrowy...ale: kosz lampy dziurawy (do wymiany) otwór po mocowaniu na zderzak zaspawany (krzywo wymaga szpachlowania) jest parę wgniotek które były szpachlowane wyciągnąć to na równo będzie graniczyć z cudem (ostatnia fota)
Pytanie moje jest takie, bo ogólnie wszędzie na karoserii mam szpachlę, miejscami 1 cm;/ . Czy ratować ten błotnik i liczyć na cud że będzie pasować po odszpachlowaniu, czy odpuścić i szukać używanych oryginałów, czy kupić nowe zamienniki?
Oto foty:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Poradźcie coś bo mnie coś strzeli normalnie.
Otóż po oskrobaniu błotnika - lewy przód, "oczom mym ukazał się las...." IGP. Błotnik ogólnie jest zdrowy...ale: kosz lampy dziurawy (do wymiany) otwór po mocowaniu na zderzak zaspawany (krzywo wymaga szpachlowania) jest parę wgniotek które były szpachlowane wyciągnąć to na równo będzie graniczyć z cudem (ostatnia fota)
Pytanie moje jest takie, bo ogólnie wszędzie na karoserii mam szpachlę, miejscami 1 cm;/ . Czy ratować ten błotnik i liczyć na cud że będzie pasować po odszpachlowaniu, czy odpuścić i szukać używanych oryginałów, czy kupić nowe zamienniki?
Oto foty:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Poradźcie coś bo mnie coś strzeli normalnie.