Cynowanie

23 czerwca 2011, 00:09
Pozwole się wtrącić do rozmowy. IMHO Cynowanie to dobra metoda naprawy , lepsza od szpachli jeśli się ten zabieg przeprowadzi prawidłowo .
w odwrotnym przypadku , przyśpieszymy dewastacje blach . Czyli wychodzi jak ze wszystkim .

Z moich obserwacji :

- Obecne pasty do cynowania są już na tyle dopracowane że po dobrym umyciu, wyczyszczeniu z rdzy i odtłuszczeniu powierzchni . Cynowany element jest na prawde dobrze zabezpieczony . Oczywiście trzeba elementy zmyc po cynowaniu najlepiej rozwtworem wody z sodą oczyszczoną . Jak wiadomo ta pasta jest lekko kwaśna.
- Jest dużo podkładów które się cyny dobrze trzymają,
- Cyna na cynowanym elemencie pracuje razem z blachą więc nie pęka tak jak szpachla .
- Cyna dużo lepiej trzyma się blachy i można cynować duże ubytki bo nie "siada"
- przy umiejętnym cynowaniu nie przegrzejemy blachy na tyle aby ją rozchartować itd.
- Cyna bardziej niż szpachla jest odporna na uderzenia. Nie odpryskuje tak łatwo.
- cyna nie chłonie wody w przeciwieństwie do szpachli.

Wady :
- sztabki ołowiowo cynowe są drogie , pasta także więc zupełnie nie opłaca się cynować wiekszych powierzchni.
- cynowanie jest bardzo pracochłonne
- w przypadkku uszkodzenia perforacji blachy w miejscu gdzie cyna łączy się z metalem , skutkuje to przyśpieszeniem korozji w tym miejscu .

Generalnie ja lubię pracę z cyną , można uzupełnić naprawdę duże ubytki , można zabezpieczyć miejsca , ale takie do których ma się dostęp także z drugiej strony ! Po cynowaniu dobrze jest zabezpieczyć obie strony żeby nie dopuścić do sytuacji w której pod cyna w blachach rozwija się korozja , bo bedzie sie rozwijać szybko , nawet bardzo. Wszystko ma swoje wady i zalety , jak dla mnie cyna ma więcej zalet niż wad. Szpachla źle położona , co możemy często zaobserwować na naszych autach , też powoduje przyśpieszenie korozji.

Z dwojga złego , jakbym robił swoje auto, wybrał bym cynę . Ale pamiętajmy że cyna , kawałka dobrej blachy nie zastąpi :D Dlatego starajmy się zawsze wyprowadzić element na cacy żeby cyny czy szpachli było jak naj mniej . Cyna czy szpachla , to i to to "kit" ;P
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
8 lipca 2011, 06:48
ja mam cynowane wszystko u siebie wszystkie newralgiczne punkty spawy itp itd tyle ze nie używaliśmy kwasu tylko pasty do cynowania z wirta + cyna tez z wirta i dało rade pięknie , naprawiłem tez tak tym sposobem zbiorniki paliwa od ciężarówek i jest git :-D
znam typów co równali elementy ołowiem heheh
obecnie brak vw

← Pytania i problemy