garb/bull z USA

1 lipca 2011, 12:59
MagnusMM napisał(a):
fura napisał(a):cła nie ominiesz... :)

chyba że wyslesz jako czesci... pociętego :D

Cła nie, ale ten Vat Mnie przeraża :cry: Wartość samochodu +shipping + cło i od tego wszystkiego VAT???? Dzizas!!!

dlatego ludzie kombinują z zaniżaniem faktur i opiniami...
ale urząd ma ileś tam lat na sprawdzenie tego.. wiec w każdej chwili może przyjść polecony :P
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
1 lipca 2011, 13:01
fura napisał(a):
MagnusMM napisał(a):
fura napisał(a):cła nie ominiesz... :)

chyba że wyslesz jako czesci... pociętego :D

Cła nie, ale ten Vat Mnie przeraża :cry: Wartość samochodu +shipping + cło i od tego wszystkiego VAT???? Dzizas!!!

dlatego ludzie kombinują z zaniżaniem faktur i opiniami...
ale urząd ma ileś tam lat na sprawdzenie tego.. wiec w każdej chwili może przyjść polecony :P

No to jakiś shit, bo bull o wartości 10 ptysi $, po opłatach w Polsce jest nagle wart 15 ptysi $ .......masakra!!!!
MagnusMM
1 lipca 2011, 13:14
no niestety...

zastanawiają mnie czasami ceny karmannów w PL z USA...
ktore oscylują w ok. 10 000 - 15 000zł
co daje 3500$- 5000$ po cle i vacie... do tego jeszcze zarobek sprzedającego..
shipping... laweta do PL...
ciekawe ile kosztowały tam w USA...
500$??
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
1 lipca 2011, 13:23
fura napisał(a):no niestety...

zastanawiają mnie czasami ceny karmannów w PL z USA...
ktore oscylują w ok. 10 000 - 15 000zł
co daje 3500$- 5000$ po cle i vacie... do tego jeszcze zarobek sprzedającego..
shipping... laweta do PL...
ciekawe ile kosztowały tam w USA...
500$??

Chyba, że jest stosowany jakiś myk np. na firmę albo inaczej.... nie wiem
MagnusMM
1 lipca 2011, 13:29
może jest ... trzeba by się dowiedzieć...

wiem ze jest coś jak mienie przesiedleńcze ale nie wiem o co chodzi w tym..


EDIT: na zloty czasami przyjeżdza zielony bulik westa... na blachach z Californi ... zastanawia mnie czy np. moge zarejestrować auto na kuzyna w Kanadzie, przywieźć do PL i jeździć na tych blachach na legalu (z np. upoważnieniem od kuzyna do użytkowania pojazdu) ...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
1 lipca 2011, 13:53
fura napisał(a):wiem ze jest coś jak mienie przesiedleńcze ale nie wiem o co chodzi w tym..

To jest tak, że jak ktoś się przenosi ze USA do np. Polszy to może zabrać ze Sobą jedno autko, ale chyba min posiadać go wcześnej ze pół roku, wtedy sprowadzając nie płaci nic oprócz rejestracji i recykling. Warunek, że nie wolno sprzedać przez około roku.
MagnusMM
1 lipca 2011, 13:58
Mojej siostry ciotecznej mąż przez długi czas chyba z 5 lat jeździł na amerykańskich blachach autem które wysłał mu jego tata.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
1 lipca 2011, 14:12
coś bliżej?

trzeba poszperać/popytać czy opłaca sie i ile załatwiania jest żeby śmigać po PL na tablicach ze słonecznej Californi :D :D :D :D
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
1 lipca 2011, 21:58
Ale dlaczego chcecie oszukać administrację i współpodatników?
Nie wstyd wam?
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
1 lipca 2011, 23:12
Nie rozumiem tez tego zdziwienia vatem - dopiero sie obudziliscie? Od wszystkiego tak placicie... To dla czego akurat auto z za granicy mialo by vatowi nie podlegac?

← Luźne dyskusje