Silnik wankla w garbie????

5 lipca 2011, 15:24
siema poszukuje wiadomosci i zdjec

potrzebuje dowiedziec sie jak zakladaja silniki wanklowskie od RX7 do garbow i jakiej skrzyni do tego urzywaja :D

z gory dzieki :)
Zamiast krwi benzyna zamiast serca turbina
26 lipca 2011, 20:46
siemka. zakładają od rx7 ze względu na małe rozmiary ale pasuje tez od rx8 :) a ich na allegro jest troszke wiecej. w rx8 silniki były juz ulepszone bo te w rx7 bardzo szybko się zuzywały. jakiej skrzyni uzywają to nie wiem
27 lipca 2011, 03:00
Jeśli chodzi o skrzynie, to jak wkładasz Wankla do Garbusa, to musisz kombinować ze skrzynią od Stara 20, ale tylko od straży pożarnej, bo podobno lepsze były.

Ej, Wy na poważnie z tym Wanklem ? :shock:
27 lipca 2011, 03:03
robiliśmy Cabrio po wanklu i był podpięty do std skrzyni,ale skrzynka głośśna;P trzeba było wymienić;) ale fura drogi sie nie trzymałą podobno;)
31 lipca 2011, 17:50
wasserboxer.2.1 mv czy dj wtrysk przezbroić na gaźnik pierburga z 1,9 dg bądź na 2 podwójne webery;)kwestia chłodnicy wody tylko pozostaje,gdzies na forum był temat chyba;)
31 lipca 2011, 19:12
Michał_89 napisał(a):wasserboxer.2.1 mv czy dj wtrysk przezbroić na gaźnik pierburga z 1,9 dg bądź na 2 podwójne webery;)kwestia chłodnicy wody tylko pozostaje,gdzies na forum był temat chyba;)

i będzie Ci 15-17 na na 100 palić, chyba nie o to chodzi
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
2 sierpnia 2011, 00:54
nie bez przesady,helmutowi swego czasu w okolicach 10l palił,myśle że to niejest dużo,przy spokojnej jeździe pewnie mniej:)
2 sierpnia 2011, 08:57
Niewazne - sam pomysl wywalania z DJa wtrysku i wsadzania w jego miejsce jednego pojedynczego gaznika po srodku wydaje sie jakis poroniony. Podejzewam ze motywem takich przerobek moze byc... LPG ;)
No ale to tez bez sensu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 sierpnia 2011, 10:08
Michał_89 napisał(a):nie bez przesady,helmutowi swego czasu w okolicach 10l palił,myśle że to niejest dużo,przy spokojnej jeździe pewnie mniej:)

jak załozysz to pogadamy o splaniu. I takiego silnika nie wkłada się do spokojnej jazdy. Dodatkowo trzeba sie liczyć z modyfikacjami w komorze silnika, zeby taki DJ się zmieścił. O chłodnicy nie wspomne. Mam gdzieś zdjęcia takiego szwedzkiego 1303 z DJ-tem na wtrysku i przez nagrzewnice o chłodnice zero bagaznika z przodu
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
3 sierpnia 2011, 02:51
wtrysk generalne odpada,gaźnik pod lpg faktycznie logiczniejszy,a z Tym spalaniem bez przesady(był,moze i jest gdzieś ten garb jeszcze w pl) może [rzyjdzie czas ze skuszę się i na coś takiego ale nie w najbliższej przyszłości;)
3 sierpnia 2011, 07:03
Nie rozumiem dlaczego wtrysk ma odpadac?
I jak mozesz sie ze mna Michal zgadzac mowiac ze jest "logiczniejszy", skoro ja napisalem ze robienie w Garbie swapa na mocniejszy silnik, a potem przerabianie go na LPG jest w ogole nielogiczne... a juz zwlaszcza swapowanie na inny, mocniejszy silnik a potem zmniejszanie jego mocy. Gdzie tu choc ociupinka sensu? Co to ma dac? :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 sierpnia 2011, 13:15
Co to ma dać ?
A może na przykład to że mocniejszy/ większy silnik jest po "zagazowaniu' dalej mocniejszy.
A wtrysek* zagazowania nie wyklucza - a czasem ułatwia (bo np przepustnica we wtryskowcu jest przystosowana do pracy "na sucho" i wtrysk się nie dewastuje gazem tak jak gaźnik . Skomplikowańszy montaż od strony elektryki(elektroniki) ale nie jest to jakieś nieszczęście i nie na tyle żeby wtrysk zastępować przy zagazowaniu gaźnikiem.
* Wtrysk ogólnie - może akurat w tym przypadku (DJ) jest jakiś problem- tego nie wiem ,nie zgłębiałem.
3 sierpnia 2011, 13:36
Pije do dosc powszechnego w Polsce zalozenia, ze samochod musi byc albo w dizelku albo na gaz, przy czym inna opcja w ogole komus do glowy nie przyjdzie i przez to taki czlowiek nie probuje nawet przez chwile pomyslec czy to sie w danym przypadku oplaca. "Bo przeciez na gazie jest taniej".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 sierpnia 2011, 13:55
No bo jest taniej...
A jak komuś auto (choćby nawet zacne )służy nie tylko do mania, ale i do jeżdżenia no to ma chyba znaczenie. Zostawić w oryginale i przejeżdżać jakiś tam dystans, czy zepsuć auto gazem ,ale w zamian przejechać sporo więcej za te same pieniążki -o to jest dylemat . Właśnie kolega świeżo przeżywał -Jeep "szeroki" -auto jak wiadomo do oszczędnych nie należy :wink: .Na początku to oczywiście gaz be, wstyd i w ogóle do dxpu i nie ma mowy. Ale jak benzynka piątaka przekroczyła, a jechało by się tam i ówdzie....a w kieszonce nietęgawo ...No i zagazował. I jakoś nie zauważa pogorszenia osiągów . A zwróciło się szybciutko.
Mnie to raczej zagazowane popierdółki typu Tico śmieszą. Zwłaszcza jak najczęściej "kapelusznik" go dojeżdżający robi jakieś 8000 w roku... :-D

← Rasowanie