Silnik wankla w garbie????

3 sierpnia 2011, 14:21
Michał2 napisał(a):No bo jest taniej...
A jak komuś auto (choćby nawet zacne )służy nie tylko do mania, ale i do jeżdżenia no to ma chyba znaczenie. Zostawić w oryginale i przejeżdżać jakiś tam dystans, czy zepsuć auto gazem ,ale w zamian przejechać sporo więcej za te same pieniążki -o to jest dylemat . Właśnie kolega świeżo przeżywał -Jeep "szeroki" -auto jak wiadomo do oszczędnych nie należy :wink: .Na początku to oczywiście gaz be, wstyd i w ogóle do dxpu i nie ma mowy. Ale jak benzynka piątaka przekroczyła, a jechało by się tam i ówdzie....a w kieszonce nietęgawo ...No i zagazował. I jakoś nie zauważa pogorszenia osiągów . A zwróciło się szybciutko.
Mnie to raczej zagazowane popierdółki typu Tico śmieszą. Zwłaszcza jak najczęściej "kapelusznik" go dojeżdżający robi jakieś 8000 w roku... :-D

Mnie tez. Do tego wlasnie pije. Bo to ten sam przypadek - w obu trzeba zrobic kalkulacje kosztow zalozenia instalacji i tego, ile taniej sie bedzie przejezdzalo jeden kilometr i tego, ile sie przejezdza samochodem kilometrow rocznie (i jak dlugo sie bedzie nim jezdzic). To warto by jeszcze skorygowac o koszt (pieniezny, czasowy itd) obslugiwania i naprawiania dodatkowej instalacji. Proste i oczywiste? Dla niektorych za trudne. Dla niektorych wystarcza haslo ze "bo jest taniej". A czasem nie jest.

Umowmy sie - koszt wsadzenia wasserboxera do Garbusa jest duzy. Jesli ktos na dodatek nie zrobi tego wlasnorecznie, to bardzo duzy. A w dzisiejszych czasach w zdecydowanej wiekszosci przypadkow mamy do czynienia z hobbystycznym samochodem, ktory nie jezdzi rocznie duzo. Nawet jesli nie sluzy tylko do mania.

Bo koszt przejechania jednego kilometra na gazie to nie tylko koszt tego gazu. Znowu oczywista oczywistosc, ale nie dla wszystkich.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 sierpnia 2011, 14:18
zakładaliśmy do busa mv-a co prawda gość miał dopiero zamiar wsadzić gaz,MV był bez osprzętu do tego gośc miał własnie pierburga z silnika który kiedyś tam miał czy kupił to(niepamiętam)zamianka była z MV na MV i z poprzedniego MVa ten wtrysk czały czas się pierdzielił,a to mu strzeliło-przepływomierz do wymiany a to wtrysk a to coś.zażyczył sobie tego pierburga gdzie początkowo ja też byłem negatywnie nastawiony.po przejechaniu się naprawde nie można było narzekać na jakiś brak mocy.. wiadomo bus etc ale samochód naprawde zrywny był.na tym gaźniku na benzynie jeździł jeszcze z 1,5 roku i zagazował. tyle odemnie;)
7 sierpnia 2011, 18:21
Widzę że temat z WANKLA zszedł na LPG :D :D

Miałem kiedyś dwie mazdy RX-7. Jedna oryginalny wankiel a druga miała wsadzony silnik od forda Granady V6 ale pozostała oryginalna skrzynia. Czyli jeśli skrzynia z RX-7 pasowała do silnika Granady to logiczne że do silnika RX-7 powinna pasować skrzynia od Granady, tylko pytanie czy skrzynia od Granady wejdzie do Garba? :shock:
Myślę że te wszystkie kombinacje mijają się z celem, a te auta powinny być w oryginale, dopieszczane żeby przetrwały jak najwięcej a nie przerabiane
danio
9 sierpnia 2011, 09:17
Michal, o zakladania gazu w kanciaku z wasserboxerem mozna dyskutowac. Tzn mysle ze w wielu wypadkach taka przerobka moze miec sens.
Ale zupelnie czym innym jest jakby ktos mial przerabiac Garbusa na wasserboxera DJ tylko po to, zeby potem zmniejszac mu moc i zakladac gaz. Tutaj naprawde musialby byc wydumany przypadek, zeby to mialo ekonomiczny sens.

Zakladanie skrzyni biego od Granady do Garba to dosc ciekawy koncept ;)

A tak ogolnie to Garbow z wanklami jezdzilo duzo w skandynawii. Jak sie oglada filmiki z ichnich rallycrossowych zawodow to to musiala byc naprawde popularna przerobka. Tylko ze oni posluguja sie takimi dziwnymi jezykami...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2011, 15:35
qubek napisał(a):Tylko ze oni posluguja sie takimi dziwnymi jezykami...

np angielskim? :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 sierpnia 2011, 15:39
Łysy napisał(a):
qubek napisał(a):Tylko ze oni posluguja sie takimi dziwnymi jezykami...

np angielskim? :P

Jak znasz jakies rallycrosowe skandynawskie fora gdzie obszernie dyskutuja w jezyku angielskim o Garbusach to ja chetnie klikne na link :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2011, 16:03
wiem wiem, to zart (z angielskiego dzołk :-D ) ale podpowiada ze zawsze mozna zadać pytanie po angielsku na takowym forum. moze ktoś coś podpowie. Wiem, ze moze być ciezko znalesc chociazby odpowiednie forum, ale jak mnie jakiś temat mocno zainteresuje to wspomagajac sie np traslatorami sobie radze, a nawet angielskiego nie znam w stopniu wyzszym niz podstawowy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 sierpnia 2011, 02:44
chodziło mi o to że jakoś odczuwalnie mocy mu nie brakuje na gaźniku jednym.a jezeli zabraknie można założyć 2 podwójne nawet;) moja pierwsza myśl dotyczyła tego że zmieszczenie przepływomierzy komputera i tego bardziewia w komorze garbowej jest dość trudne;) i prościej gaźnik;) na poczatek chociazby jeżeli ktoś nie posiada np;)
11 września 2011, 09:30
fajna stronka...
no tu ostro poszli...
zwróćcie uwage na końcówki wydechu..przy podniesionej kaście..niezły patent..
http://bb.bbboy.net/vwengineconversions-viewt…rum=8&thread=104
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

← Rasowanie