Farba okrętowa do zabezpieczenia nowej podłogi

9 sierpnia 2011, 16:25
Daniel_T napisał(a):może firmy motoryzacyjne nie używają tych środków bo wtedy by splajtowały, jak ktoś raz by pomalował to by na kilkadziesiąt lat starczyło a tak malują zwykłymi środkami samochodowymi, potem rok lub dwa poprawka bo rdza wyłazi i tak ze dwa razy a potem i poprawki nie wystarczają i trzeba wymieniać podłogę i od nowa zabezpieczać i malować i firmy mają z tego kasę
to mi pachnie spedzaniem zbyt duzej ilości czasu z Antonim M.
9 sierpnia 2011, 16:32
Taka jest prawda i dlatego teraz nowe auta są gówno warte i żaden nowy samochód nie wytrzyma tyle co na Mersedes 123.
Jeździłem większością dostępnych aut na rynku i zajmuje się nimi na codzień i jedyne co jest lepsze niż w starych autach to poziom bezpieczeństwa a jakość aut to dużo gorsza. Czy nowy Mercedes przejedzie bez remontu 1000000km? bo Stare merole bez problemu, tylko jeśli mercedes utrzymał by jakość na tym poziomie co kiedyś to już by dawno zbankrutował.
danio
9 sierpnia 2011, 16:34
Koleś pomalował w syrenie nadkola i błotniki od spodu farbą okrętową.
Dobrze że tylko na tyle mu starczyło, bo po dwóch latach zrobiło się z tego sito, podczas gdy reszta budy zrobiona bez kombinacji trzyma się świetnie.

Może gdyby nią pływał...
Syrena 105L '79
Ursus C-330 '75
9 sierpnia 2011, 16:38
Cudak napisał(a):Ale na pewno taki garbus nie zajdzie mchem i glonami bo farby okrętowa mają dodatki przeciwporostowe:P

Zwlaszcza morskimi. I pąkle nie beda sie osadzac. :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2011, 16:45
Daniel_T napisał(a):Taka jest prawda i dlatego teraz nowe auta są gówno warte i żaden nowy samochód nie wytrzyma tyle co na Mersedes 123.
Jeździłem większością dostępnych aut na rynku i zajmuje się nimi na codzień i jedyne co jest lepsze niż w starych autach to poziom bezpieczeństwa

i poziom omawianego tutaj zabezpieczenia antykorozyjnego. Dowolny fiat kiedyś stawał sie durszlakiem po 10 latach a teraz nie. Chciałbym zeby dotyczyło to garbusów z ostatnich lat produkcji (niestety niedotyczy i gnija na potege)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 sierpnia 2011, 16:46
qubek napisał(a):
Cudak napisał(a):Ale na pewno taki garbus nie zajdzie mchem i glonami bo farby okrętowa mają dodatki przeciwporostowe:P

Zwlaszcza morskimi. I pąkle nie beda sie osadzac. :D
w sumie przy obecnej pogodzie może być to rozwiązanie godne rozważenia ;)
9 sierpnia 2011, 20:05
Farba przeciwporostowa jest stosowana na podwodnej czesci kadluba i generalnie nigdzie wiecej. Farba ta jest bardzo toksyczna i nie wolno nia malowac w przestrzeniach gdzie poruszaja sie ludzie. Maluje sie nia kilka warstw poniewaz jej zadaniem jest luszczenie sie a co za tym idzie samo oczyszczanie kadluba z muszli porostow ktore spowalniaja statek. O ile ktos pomalowal taka farba nadkola czy podloge w aucie nie ma sie co dziwic ze elementy zgnily po dwoch latach bo on nie ma w sobie zadnych wlasnosci antykorozyjnych.
Farby okretowe sa duze lepsze i drozsze jak wszelkie grunty ftalowe badz inne farby ogolnie dostepne na rynku ale trzeba wiedziec jaka zastosowac i czym ja przykryc.
Przede wszystkim o ile ktos sie zdecyduje na taka farbe to brac z pewnego zrodla od malarzy a nie od kogos kto zwinal z stoczni kilka litrow bo stalo gdzies obok smietnika a o otwardzaczu do farby nigdy nie slyszal.
Mozna narobic w ten sposob niezlego gnoju.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
9 sierpnia 2011, 20:54
z racji na specyfikę mojej pracy siedzę trochę w technice marinistycznej i powiem Wam że produktem który mogę polecić jest owatrol oil, ja go u siebie częściowo już zastosowałem i będę to stosował dalej, jak co to mogę załatwić też Wam
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
10 sierpnia 2011, 00:17
Jest rowniez swietny srodek cos w rodzaju fluidolu lecz o znacznie gesciejszej konsystencji. Nie pomne jak sie nazywa dokladnie bo zapomnialem. Niestety dostepny tylko w beczkach. :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
10 sierpnia 2011, 08:28
Plewka napisał(a):z racji na specyfikę mojej pracy siedzę trochę w technice marinistycznej i powiem Wam że produktem który mogę polecić jest owatrol oil, ja go u siebie częściowo już zastosowałem i będę to stosował dalej, jak co to mogę załatwić też Wam

To ja jestem chętny na kilka litrów tylko ile trzeba za to cudo zapłacić? Jakie opakowanie?
danio
10 sierpnia 2011, 09:08
opakowania są litrowe

cena jest około 55zł/litr (może też być faktura)
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy