Daniel_T napisał(a):może firmy motoryzacyjne nie używają tych środków bo wtedy by splajtowały, jak ktoś raz by pomalował to by na kilkadziesiąt lat starczyło a tak malują zwykłymi środkami samochodowymi, potem rok lub dwa poprawka bo rdza wyłazi i tak ze dwa razy a potem i poprawki nie wystarczają i trzeba wymieniać podłogę i od nowa zabezpieczać i malować i firmy mają z tego kasęto mi pachnie spedzaniem zbyt duzej ilości czasu z Antonim M.
Farba okrętowa do zabezpieczenia nowej podłogi
Taka jest prawda i dlatego teraz nowe auta są gówno warte i żaden nowy samochód nie wytrzyma tyle co na Mersedes 123.
Jeździłem większością dostępnych aut na rynku i zajmuje się nimi na codzień i jedyne co jest lepsze niż w starych autach to poziom bezpieczeństwa a jakość aut to dużo gorsza. Czy nowy Mercedes przejedzie bez remontu 1000000km? bo Stare merole bez problemu, tylko jeśli mercedes utrzymał by jakość na tym poziomie co kiedyś to już by dawno zbankrutował.
Jeździłem większością dostępnych aut na rynku i zajmuje się nimi na codzień i jedyne co jest lepsze niż w starych autach to poziom bezpieczeństwa a jakość aut to dużo gorsza. Czy nowy Mercedes przejedzie bez remontu 1000000km? bo Stare merole bez problemu, tylko jeśli mercedes utrzymał by jakość na tym poziomie co kiedyś to już by dawno zbankrutował.
danio
Koleś pomalował w syrenie nadkola i błotniki od spodu farbą okrętową.
Dobrze że tylko na tyle mu starczyło, bo po dwóch latach zrobiło się z tego sito, podczas gdy reszta budy zrobiona bez kombinacji trzyma się świetnie.
Może gdyby nią pływał...
Dobrze że tylko na tyle mu starczyło, bo po dwóch latach zrobiło się z tego sito, podczas gdy reszta budy zrobiona bez kombinacji trzyma się świetnie.
Może gdyby nią pływał...
Syrena 105L '79
Ursus C-330 '75
Ursus C-330 '75
Cudak napisał(a):Ale na pewno taki garbus nie zajdzie mchem i glonami bo farby okrętowa mają dodatki przeciwporostowe:P
Zwlaszcza morskimi. I pąkle nie beda sie osadzac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Daniel_T napisał(a):Taka jest prawda i dlatego teraz nowe auta są gówno warte i żaden nowy samochód nie wytrzyma tyle co na Mersedes 123.
Jeździłem większością dostępnych aut na rynku i zajmuje się nimi na codzień i jedyne co jest lepsze niż w starych autach to poziom bezpieczeństwa
i poziom omawianego tutaj zabezpieczenia antykorozyjnego. Dowolny fiat kiedyś stawał sie durszlakiem po 10 latach a teraz nie. Chciałbym zeby dotyczyło to garbusów z ostatnich lat produkcji (niestety niedotyczy i gnija na potege)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
qubek napisał(a):w sumie przy obecnej pogodzie może być to rozwiązanie godne rozważeniaCudak napisał(a):Ale na pewno taki garbus nie zajdzie mchem i glonami bo farby okrętowa mają dodatki przeciwporostowe:P
Zwlaszcza morskimi. I pąkle nie beda sie osadzac.
Farba przeciwporostowa jest stosowana na podwodnej czesci kadluba i generalnie nigdzie wiecej. Farba ta jest bardzo toksyczna i nie wolno nia malowac w przestrzeniach gdzie poruszaja sie ludzie. Maluje sie nia kilka warstw poniewaz jej zadaniem jest luszczenie sie a co za tym idzie samo oczyszczanie kadluba z muszli porostow ktore spowalniaja statek. O ile ktos pomalowal taka farba nadkola czy podloge w aucie nie ma sie co dziwic ze elementy zgnily po dwoch latach bo on nie ma w sobie zadnych wlasnosci antykorozyjnych.
Farby okretowe sa duze lepsze i drozsze jak wszelkie grunty ftalowe badz inne farby ogolnie dostepne na rynku ale trzeba wiedziec jaka zastosowac i czym ja przykryc.
Przede wszystkim o ile ktos sie zdecyduje na taka farbe to brac z pewnego zrodla od malarzy a nie od kogos kto zwinal z stoczni kilka litrow bo stalo gdzies obok smietnika a o otwardzaczu do farby nigdy nie slyszal.
Mozna narobic w ten sposob niezlego gnoju.
Farby okretowe sa duze lepsze i drozsze jak wszelkie grunty ftalowe badz inne farby ogolnie dostepne na rynku ale trzeba wiedziec jaka zastosowac i czym ja przykryc.
Przede wszystkim o ile ktos sie zdecyduje na taka farbe to brac z pewnego zrodla od malarzy a nie od kogos kto zwinal z stoczni kilka litrow bo stalo gdzies obok smietnika a o otwardzaczu do farby nigdy nie slyszal.
Mozna narobic w ten sposob niezlego gnoju.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
z racji na specyfikę mojej pracy siedzę trochę w technice marinistycznej i powiem Wam że produktem który mogę polecić jest owatrol oil, ja go u siebie częściowo już zastosowałem i będę to stosował dalej, jak co to mogę załatwić też Wam
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się
Jest rowniez swietny srodek cos w rodzaju fluidolu lecz o znacznie gesciejszej konsystencji. Nie pomne jak sie nazywa dokladnie bo zapomnialem. Niestety dostepny tylko w beczkach. 
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Plewka napisał(a):z racji na specyfikę mojej pracy siedzę trochę w technice marinistycznej i powiem Wam że produktem który mogę polecić jest owatrol oil, ja go u siebie częściowo już zastosowałem i będę to stosował dalej, jak co to mogę załatwić też Wam
To ja jestem chętny na kilka litrów tylko ile trzeba za to cudo zapłacić? Jakie opakowanie?
danio
opakowania są litrowe
cena jest około 55zł/litr (może też być faktura)
cena jest około 55zł/litr (może też być faktura)
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.
Zdjęcie nie zachowało się