Cieknie z gaźnika

18 sierpnia 2011, 15:49
dokładnie tak jak łysy mówi może pływak nie zamyka dopływu i benzyna się po prostu przelewa.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
18 sierpnia 2011, 16:51
Cudak napisał(a):dokładnie tak jak łysy mówi może pływak nie zamyka dopływu i benzyna się po prostu przelewa.

To ^^
18 sierpnia 2011, 16:57
problem jest troche inny bo nic nie wlewam do komory z pływakiem tylko bezposrednio tak jak jest otwór na filtr powietrza - zeby nie musiał krecic aż z pompki zaciagnie - wiec komora z pływakiem jest pusciutka a silnik nie wykonuje zadnego obrotu.

No chyba że tak na "sucho" bez włączania stacyjki ani bez krecenia silnikiem tez cos to reguluje ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 sierpnia 2011, 17:08
jedz do gaznikowca...
bo widac ze nie za bardzo orinetujesz sie w tym co robisz..chłopaki pisza jedno..a Ty robisz ''po swojemu''
a skutek ''oszczędności'' będzie taki...że spalisz garba....



wiem cos o tym..bo taki jeden ''fachowiec''..tez mi postanowił pomóc przy gazniku...temat o pożarze cabrio, chyba czytałeś...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 sierpnia 2011, 17:38
No i tu jest problem bo zadnego konkretnego nie mam w okolicy.

Co fakt to fakt że duzego pojecia nie mam ale nic nie robie na szybko a gasnica jest w okolicy.

Tyle że nie rozumiem co ma pusta komora z pływakiem do tego ze mi sie leje po kolektorze ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 sierpnia 2011, 18:19
może kolektor jest uskzodozny,np. pekniety pod mocowaniem gaznika, na łąćzniu z ''rurą'' ...
lub przerdewiały...

pokaz jakies fotki...skąd konkretnie cieknie...
bo nikt tu wrózka nie jest :D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 sierpnia 2011, 18:31
Tak konkretnie to trudno stwierdzic bo jak pisałem wyzej najpierw scieka z kolektora a po chwili pojawia sie paliwo na przepustnicy. a przy tym scieka po uszczelce

Kolektor jest cały i raczej nie cieknie z kolektora, wyglada jakby cos nie tak trzymało w gazniku.

Zdjęcia moge zrobic w weekend, ale chyba kazdy kto chociaz raz sciągał gaznik wie jak wyglada czesc kolektora na której siedzi gaznik.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 sierpnia 2011, 18:38
czytajac to co opisujesz...tak na ''chłopski rozum'' to widze to tak...

lejesz wache do gaznika...nie otwierasz w tym samym momencie przepustnicy..więc wacha zbiera sie na niej..i po jej osi/musi być luz na niej/ wypływa na zewnatrz...

sprawdz, czy jak benzyne nalewasz, w otwarta przepustnice..tez tak sie dzieje..

druga sprawa, w gazniku, w otworze w który cały czas lejesz wache..jest taka skosna, skierowana do góry rurka..przez nia, strzykawka mozesz napelnic komore gaznika...i odrazu odpalic autko...

to tyle z mojego ''wróżenia'' bez fusów...
:-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
18 sierpnia 2011, 20:20
O widziałes i o to chodziło - po chłopsku. Jutro spróbujemy cos jeszcze pokombinowac :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
18 sierpnia 2011, 20:39
a moze zmien gaznik na sprawny i zobacz czy to na pewno wina gaznika, moze problem jest gdzie indziej
19 sierpnia 2011, 04:12
dethim napisał(a):a moze zmien gaznik na sprawny i zobacz czy to na pewno wina gaznika, moze problem jest gdzie indziej

gaznik własnie był zmieniany na sprawny miesiąc temu i chodziło wszystko wporzadku puki nie musiałem wyciągnąc alternatora.

Zmiany auta nie mam w planach ;) ... nie skusi mnie nawet dziad w orginale Janie ;)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
25 sierpnia 2011, 16:56
Pływak wymieniony - przy czym dziekuje bardzo koledze za opchnicie - ale nic sie nie zmieniło

Wlewam - jak gino podpowiedział przez skosną rurke - odpala, chodzi chwile i zaraz gaśnie i jak zgasnie na uszczelce pojawia sie zaciek i dochodzi do tylnej śruby od mocnowania gaźnik/kolektor - tej blizej wiatraka - z której zaczyna kapac benzyna praktycznie ciurkiem.

Po ściągnięciu gażnika mokra jest dolna część gaznika, uszczelka i kolektor - po którym scieka benzyna.

Juz nie mam wizji o co chodzi. POMOCY !!
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
26 sierpnia 2011, 12:11
kup samostart, lub popros kogos zeby probowal odpalic odrazu po kapnieciu benzyna z otwarta przepustnica.

← Pytania i problemy