Sciągnąłem gaznik bo musiałem wyciagnąc alternator. Przed wyciagnieciem wszystko chodziło super. Gdy wsadziłem pozniej gaznik na kolektor auto nie chciało odpalic (chodziło chwile jak mu zalałem w gardziel), sciągnąłem przeczysciłem powietrzem załozyłem odpalił, chwile pochodził i zgasł a jednoczesnie zaczeło mi kapać z gaźnika na kolektor. Sciągnąłem zmieniłem uszczelke, silikon i znowu próba i to samo. Przy czym komora z pływakiem jest na 3/4 pełne jak wykręcam gaznik. Po kilku próbach zauwazyłem że zaczyna pluć z jednej rury wydechowej chyba paliwem a do tego w tej samej rurze po zgaśnieciu unosi sie biały dym.
O co chodzi ??
O co chodzi ??
Qwazimodo - człowiek z garbem 
1966
1966