Garbus mexico

22 grudnia 2004, 10:10
aha
i mexyki w latach 80tych miały montowane takie "kobyłki"
pod podnośniki
- aby nie trzebabyło podnosić auta na ramie bądź podłodze. :)

i ja mam jeszcze takie cuś -
(ale nie wiem co to dokładnie jest bo się nie znam) :oops:
- jak blokada przed zarzuceniem tyłu auta -
koleś mi mówił że wprowadzono to od 83roku...
popytam się jeszcze dokładnie co to jest...
http://kaefer.republika.pl/
http://www.hebek.republika.pl
22 grudnia 2004, 13:31
Herrmike napisał(a):aha
i mexyki w latach 80tych miały montowane takie "kobyłki"
pod podnośniki
- aby nie trzebabyło podnosić auta na ramie bądź podłodze. :)
hem? Chodzi Ci o gniazda podnosnika? Te to kazdy Garb powinien miec. Tzn moj nie ma bo ich podczas remontu poprzedni wlasciciel nie wspawal. I dobrze, nie polecam ich uzywania.
Herrmike napisał(a):i ja mam jeszcze takie cuś -
(ale nie wiem co to dokładnie jest bo się nie znam) :oops:
- jak blokada przed zarzuceniem tyłu auta -
koleś mi mówił że wprowadzono to od 83roku...
popytam się jeszcze dokładnie co to jest...
Ja tez nie. Chodzi o Z-bar? Ale jego wprowadzili w roczniku '68 albo '67. Nie slyszalem o zadnych zmianach zawieszeniowych w latach osiemdziesiatych.
Co Ciekawe Brazylijskie Garby mialy troche ciekawostek. A Meksyki sa bardzo wierne wersjom niemieckim
23 grudnia 2004, 02:20
A tak spytam przy okazji odnosnie gniazd podnosnika... czy ich brak wplynie jakos negatywnie na garba podczas np zmiany kola ? Czeka mnie remont calego podwozia i przy okazji chetnie bym tego niekupowal. Rozumiem ze przy wymianie kola poprostu podstawic lewarek w miejscu gdzie niby powinno byc to gniazdo, tak ?

Bede wdzieczny za pomoc, sorki ze troche zjezdzam z tematu

Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
23 grudnia 2004, 13:11
no tak troche niebardzo, co innego jakmasz zabe, ja możesz sobie podstawić pod wachacz czy rurowisko i smiało podnosic, ale zwykłym bym nie ryzykował chocby dla własnego bezpieczeństwa przede wszystkim, a napewno też można nieco poprzyginac podłogę
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
23 grudnia 2004, 13:46
Herrmike napisał(a):ten wskaźnik hamulców garbusy dostawały tylko w
wersjach ponadpodstawowych - taki bajer... :shock:
i to zarówno w niemczech jak i w mexyku

Hmmm, to dobrze wiedzieć bo juz myślałem że jakiś mam model niedorobiony. A tu po prostu - jedna rzecz mniej do psucia się, chociaż oczywiście garbus jest wozem bezusterkowym ;-)
23 grudnia 2004, 13:58
Nie radzilbym go uzywac nawet jak jest, seryjnego gniazda podnosnika. Moze sie okazac ze blacha nie jest tak zdrowa jak sie wydaje. A nawet jak jest to te brazylijskie reperaturki czesto okazuja sie za cienkie. Podnosic Garbusa tylko za miejsca typu rurowisko z przodu, oslony drazkow skretnych z tylu (jakby tylne rurowisko) i tym podobne. Nie za blache
23 grudnia 2004, 15:19
Poza tym jak sie wsadzi w ten kanał klasyczny podnośnik - tz. ten z rozkładana końcówką to mozna pozaginać sobie progi - te ozdobne.
"My hovercraft is full of eels"
23 grudnia 2004, 17:25
siema, moj pierwszy post tutaj, zwykle zapodaje na p.m.s.g, budy niemce z 74-78 od meskow roznila wieksza, i bardziej kwadratowa szyba tylna(z panoramy),w meksach normalna. co do silnikow 1200 to roznice byly mi.n glowice w niemcach(tych starych) mialy zawory 31.5x28mm, w meksach 33x30, oraz wypukle denka tlokow w meksach(ypukle jak w 1300 ab) - wiekszy stopien sprezania. mocy nie znam. stabilizator z-bar (drazek reakcyjny) byl w kazdym garbie z mokra skrzynia od 68r.
23 grudnia 2004, 17:28
karol napisał(a):siema, moj pierwszy post tutaj, zwykle zapodaje na p.m.s.g, budy niemce z 74-78 od meskow roznila wieksza, i bardziej kwadratowa szyba tylna(z panoramy),w meksach normalna. co do silnikow 1200 to roznice byly mi.n glowice w niemcach(tych starych) mialy zawory 31.5x28mm, w meksach 33x30, oraz wypukle denka tlokow w meksach(ypukle jak w 1300 ab) - wiekszy stopien sprezania. mocy nie znam. stabilizator z-bar (drazek reakcyjny) byl w kazdym garbie z mokra skrzynia od 68r.

Naprawde? Bede musial po powrocie cosniecos porozkrecac w garazu i sprawdzic :) Ciekawe.

Co do tylnej szyby to juz slyszalem ta opinie. Tyle ze najnowsze Meksyki mialy chyba tez ta duza tylna szybe, wiec cos sie nie zgadza. Chyba ze w Meksyku wprowadzili ta zmiane z opoznieniem, ale w takim razie kiedy?
24 grudnia 2004, 15:23
karol napisał(a):mekse do samego konca mialy te mniejsze tylne szyby, nic dziwnego zreszta, gdyz czesc zapozyczona z panoramy, nie moze byc dobra ;)

Fak ju! ;)

Ja mam taka szybe z tylu i jest dobra. No moze tylko tyle ze nie dziala w niej ogrzewanie i podoba mi sie duzo mniej niz ta mniejsza, ale to szczegoly ;)
Co do pochodzenia mojego nadwozia to nic nie wiem. Szyby sa "heho" z lat osiemdziesiatych, ale tez nie wszystkie z jednego roku, wiec kiepskie jako wskazowka.
25 grudnia 2004, 14:35
Ten srebrny to zywcem mój - tylko chyba kierownica nie z tej strony - z resztą ten srebrny metalik to częsty kolorek w garbach z połowy 80-tych lat - fabryczny kod VW tego lakieru LG5Y - polecam na aucie prezentuje sie duzo lepiej niż na próbce.
A szybka jak szybka - ja mam tą mniejszą - nie mam zastrzeżeń,choć musze przyznać że we wstecznym lusterku widac przez nią relatywnie niewiele.
Mam taki katalog aut używanych z początku 90-tych lat i jest tam meksykański garbus (rurowiec oczywiscie) i tam w spisie zalet oprócz trwałości,trakcji w zimie i takich tam jest wymienione coś takiego - nieznaczne nagrzewanie wnętrza dzieki małym szybom pod dobrym kątem - może nie dosłownie ale sens jest własnie taki. I to fakt moim zdaniem - inne auta jak wystoją sie na słoncu są znacznie bardziej nieznośne w środku - a w autach typu polonez gdzie tych szyb jest na metry kwadratowe to idzie dosłownie doznać udaru.
"My hovercraft is full of eels"
27 grudnia 2004, 17:05
Troche sobie poogladalem zdjec przez Swieta i z tego co widze Mex w momencie zakonczenia produkcji w Niemczech mial mniejsza szybe, czyli byl troche zapozniony. Ale juz Ultima ma ta duza. Czyli w jakims momencie to nadrobili.
Ale to i tak lepiej niz Brazylia, ktora miala jeszcze dluuugo male szybki sprzed '65. I do tego sierp wywietrznika posrodku grubego, starego, tylnego slupka, stare rurowisko na bumbolcach (w latach 80tych!) i czterosrubowe felgi, krotkie maski (tylna z dziwacznie wykrojonymi kratkami) i stopy slonia, i kilka inych dziwow (kwadratowy licznik i dwa gazniki np)
30 grudnia 2004, 17:48
karol napisał(a): co do silnikow 1200 to roznice byly mi.n glowice w niemcach(tych starych) mialy zawory 31.5x28mm, w meksach 33x30, oraz wypukle denka tlokow w meksach(ypukle jak w 1300 ab) - wiekszy stopien sprezania.

Jesli ktos ma czas poszukac w google to pewnie moze uscislic. Ale mi to wpadlo wlasnie w rece info ze zmiana cylindrow na wypukle w 1200 (stopien sprezania z 7.0 na 7.3) byla w 72 roku. Czyli znowu pudlo. Wiadomosc tylko z jednego zrodla, wypadalo by potwierdzic.
Co do zaworow to nic nie mam zeby byly zwiekszane.
3 stycznia 2005, 02:18
zrodel zadnych nie mam, rozbiralem meksowy 1200 i niemcowy stary z lat '60, i porownywalem roznice. a co, kto, kiedy i dlaczego zmienial niespecjalnie mnie obchodzi :-)

← Pytania i problemy