witam
garbus stoi na podworku na kapciu. sruby sa konkretnie zapieczone, nie mam jak odkrecic kola. dodam ze sa juz troche zjechane... probowalem zamrazac je, obstukiwac mlotkiem i odkrecac za pomoca metrowej dźwigni...
macie jakas inna rade? podjechac na feldze to jakiegos mechanika, wulkanizatora czy cos zeby mi to zrobil? jakies 3 km mam... felga bedzie raczej do wyrzucenia ale czy nic innego sie nie zepsuje przez to?
czy jest jakis tanszy/lepszy sposob na to?
garbus stoi na podworku na kapciu. sruby sa konkretnie zapieczone, nie mam jak odkrecic kola. dodam ze sa juz troche zjechane... probowalem zamrazac je, obstukiwac mlotkiem i odkrecac za pomoca metrowej dźwigni...
macie jakas inna rade? podjechac na feldze to jakiegos mechanika, wulkanizatora czy cos zeby mi to zrobil? jakies 3 km mam... felga bedzie raczej do wyrzucenia ale czy nic innego sie nie zepsuje przez to?
czy jest jakis tanszy/lepszy sposob na to?