Popsul Sie Na Swieta :(

24 grudnia 2004, 00:38
Ehhh moj garbik cos sie rozkraczyl dzis.
Wyjezdzam na ulice jade 20 metrow dojezdzam do skrzyzowania i zgasl. Krece krece i nic dalem full gazu i tak powoli zaczal chwytac az zapalil ale sie dusil strasznie. Jak trzymalem full gazu to bylo oki ale jak tylko zszedl troche z obrotow to sie krztusil i gasl (tak jak by chodzil na 2 gary albo jak by mu sie przestawila przerwa-ale przerwa jest ok)
Niewiem o co chodzi. Co moze byc tego powodem?? Tak jakby palil tylko na 1 albo 2 cylindrach.
To mi zrobil prezent Garbik .....
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
24 grudnia 2004, 01:09
Trzeba go było umyć :D
A gdzie tankowałeś ostatnio?
24 grudnia 2004, 01:31
d.bois napisał(a):Trzeba go było umyć :D
A gdzie tankowałeś ostatnio?

Byl niedawno myty. A tankowalem na orlenie.
Podejrzewam kondensator...
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
24 grudnia 2004, 12:00
moze byc chyba tez ten zaworek w komorze plywakowej gaznika regulujacy poziom paliwa, ale kto wie
24 grudnia 2004, 12:07
TAK ZGADZAM SIE ZAWOREK IGLICOWY W KOMORZE
może kominak wypadł(nie daj Boże)
kondensator
ale ja coś czuję że to może być paliwo, na paliwo metoda może być dolanie denaturatu do żbiornia buteleczkę
alkohol zwiąże wodę i przepali sie zaczni j od tego nakład pracy i kasy niewielki a cos czuję że będzie śmigał jak przecinak
pozdro
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
24 grudnia 2004, 15:50
Mialem to samo... zaworek iglicowy w komorze...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
24 grudnia 2004, 17:20
a co powiecie na to jak garb nie moze zakrecic jak stoi pod gorke ?, tez zaworek czy moze nalezy wlozyc podkladke miedziana pod niego ?
25 grudnia 2004, 02:11
Ja mialem miedziana podkladke, teraz niemam... zadnych zmian. Zreszta moj garb caly czas stoi pod gorke wiec info z pierwszej reki he he.


Jedno co zauwazylem przy odpalaniu jak jest mroz to... nalezy wsiasc, wcisnac sprzeglo i powrzucac biegi... taka zabawa i wtedy spoko odpala. Czuc duze opory na poczatku, ale to chyba dlatego ze plyn przymarza czy cos. Jak niewykonalem tej czynnosci to czasem poprostu jakby sie zablokowywal rozrusznik bo cos tam itp...

Nie na temat sorki ale jakos mialem natchnienie... Wesolego Jajka tzn Swieta :-D
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
25 grudnia 2004, 12:18
Hmm mowicie zaworek?? Znaczy sie ze nie odcina paliwa i zalewa silnik??
(bo napewno to nie to ze on odcina bo tak tez mialem i wtedy normalnie rowno chodzil silnik tylko gasl jak wypalil paliwo z gaznika)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
25 grudnia 2004, 14:31
wg mnie to odcina paliwo i dlatego ci gasnie i nie moze zakrecic. Tym zaworkiem i podkladkami wkaldanymi pod niego ustala sie chyba poziom paliwa w komorze plywakowej gaznika. Kombinuj duzo roboty nie ma :-))
25 grudnia 2004, 14:44
Jest prostsza metoda od podkładek - nie bede jej wymieniał bo jest kontrowersyjna,z resztą każdy wie o co chodzi - w każdym razie u mnie pomogło. A może to siadł elektrozawór - wykręć go i spróbuj poprzykładać do masy - jak pstryka/względnie w zalezności od typu gaznika wysuwa sie to jest oka.
A denaturatu do baku bym nie lał - owszem troche to wiąze wode - ale denaturka sama w sobie też te wode zawiera tak że to taki półśrodek z czasów PRL kiedy nie było jeszcze płynów służacych stricte do usuwania wody z paliwa - teraz są i lepiej sobie sprawić takowy - jest niewiele droższy od denatury.
"My hovercraft is full of eels"
25 grudnia 2004, 14:52
[quote="Maroka"
na paliwo metoda może być dolanie denaturatu do żbiornia buteleczkę
alkohol zwiąże wodę i przepali sie zaczni j od tego nakład pracy i kasy niewielki a cos czuję że będzie śmigał jak przecinak
pozdro[/quote]

A potem wyczyść zbiornik ,pompę ,przewody,gażnik ...Denaturat owszem wiąże wodę ale nie miesza się z paliwem i zakłóca pracę gażnika równie dobrze jak sama woda . Ta bzdura powraca zawsze przy okazji zimy a mechanicy się cieszą.
pzd
25 grudnia 2004, 15:17
Barzant napisał(a):Ehhh moj garbik cos sie rozkraczyl dzis.
Wyjezdzam na ulice jade 20 metrow dojezdzam do skrzyzowania i zgasl. Krece krece i nic dalem full gazu i tak powoli zaczal chwytac az zapalil ale sie dusil strasznie. Jak trzymalem full gazu to bylo oki ale jak tylko zszedl troche z obrotow to sie krztusil i gasl (tak jak by chodzil na 2 gary albo jak by mu sie przestawila przerwa-ale przerwa jest ok)
Niewiem o co chodzi. Co moze byc tego powodem?? Tak jakby palil tylko na 1 albo 2 cylindrach.
To mi zrobil prezent Garbik .....

Objawy wskazują na zalewanie silnika. Jak się dusi to kopci ?
Może coś podlazło pod zaworek pływaka i nie zamyka .Może pływak się utopił. Sprawdził bym też ssanie -może coś się zacieło i przepustnica jest cały czas zamknięta
pzd
25 grudnia 2004, 19:25
a sparwdziłeś przewody czy wsio jest podłączone, to raz a dwa czy na wszystkich swiecach masz iskre??? Wieszwiele jest możliwości tego że pali na dwa gary, zaworek może być ale to jeszcze zalezy od tego czy kopułka jest we właściwym połozeniu, dwa czy gaźnik jest dobrze ustawiony, czy nie dostaje jeszcze zbyt duzej ilości paliwa, czy ssanie Ci działa.Jest wiele możliwosci ja bym poprosił o więcej sczegułów.
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
26 grudnia 2004, 01:37
A wiec tak. To sie stalo nagle wiec odpada zla regulacja gaznika, przestawienie kopulki o 180 stopni. Kable dopychalem wszystkie wiec tez sa ok.
Jak zapali (z trudem i gazem w deche) to sie tak strasznie nierowno wkreca na obroty (tak jakby przerwa sie nonstop przestawiala - ale jest OK), a jak puszcze gaz to gasnie odrazu.


AHA juz kiedys tak mialem. Stalem regulowalem wszystko sprawdzalem i nic nie pomagalo. Wkocu sie wkurzylem odpalilem jakos gaz w deche 1 gaz w deche przeciagnolem go na 5000 tys obrotow i nagle mu przeszlo :shock: :shock:

Hmm to moze dac do myslenia. Moze to w gazniku cos sie zapchalo?? I wtedy poprostu sie przepchalo jakos samo?? Niewiem sam.
Z drugiej strony jakby sie cos zapchalo i dostawal by zamoalo benzyny to skad by sie ona brala tam przy tulei przepustnicy (bo kapie tam zaraz potym jak sie go tak przygazuje a on i tak zgasnie zaraz)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/

← Pytania i problemy