Prawko kat B

19 grudnia 2011, 09:41
Bla bla bla, "Ci u gory" sa zli, glupi i w ogole.
Tekst troche jak ten o Unii, ktora niby miala nakazywac wprowadzenia ASRu do uzywanych samochodow.
Pan autor troche nie zrozumial, troche czepil sie szczegolow, troche pozalamywal rece nad takimi oburzajacymi faktami jak to, ze robiac prawo jazdy musisz wysluchac wykladu o tym jak dziala samochod (rzeczywiscie straszne), podlal to lekkostrawnym sosem "zli Oni" i juz artykul na portalik internetowy gotowy. Ludzie sie pooburzaja (wiekszosc nawet nei doczyta do konca, bo tekst jest duzo za dlugi jak dla przecietnego internauty) powklejaja linka na fora, klikalnosc wzrosnie, kasa od reklamodawcow wplynie, wszyscy sa happy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 12:54
Masz rację Qbek, ale z drugiej strony, czy uważasz że każdy młodym kierowca (chłopaków może będzie to jeszcze interesowało, ale dziewczyny!?) musi wiedzieć jak jest zbudowany i jak pracuje silnik!?
19 grudnia 2011, 13:10
Saunas ale jak moja mama jeszcze zdawała prawo jazdy, to takie rzeczy musiała obowiązkowo wiedzieć:) Moim zdaniem to nic strasznego i każdy kto porusza się autem powinien znać chociaż podstawy.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
19 grudnia 2011, 13:10
@ saunas - mowiac wprost - Tak.

Zauwaz tez, ze ten dziennikarz wysmiewa w czambul przekazywanie jakiejkolwiek wiedzy technicznej kandydatom na kierowcow. Z takiego podejscia rodza sie wlasnie drogowi debile, ktorzy kompletnie nie rozumieja jak dziala maszyna, ktora obsluguja. Tyle ze ta maszyna jest wazacym poltorej tony i rozpedzajacym sie do conajmniej stu kilkudziesieciu kilometrow na godzine pociskiem. Jesli ktos nie jest swiadomy choc w podstawowym zakresie, jak ona dziala i co sie z czym wiaze, to stanowi po prostu zagrozenie dla otoczenia.

Nie zyjemy w USA, prawo jazdy to nie jest dokument tozsamosci, tylko cos wiecej. I nie jest tez obowiazkowe.

Ludzie, ktorzy uwazaja ze nie musza umiec otwierac maski ani zmieniac kola nie powinni prowadzic samochodow. Wiem ze takich ludzi jest sporo i to jest smutne, ale nie zmienia faktow.

Nie badz tez takim seksista, mamy rownosc plci i takie uwagi sa niepoprawne politycznie. ;) ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 13:24
Nie jestem seksista i nie taki był mój zamiar, ale o ile my tu sobie spokojnie dyskutujemy, to spróbuj zaczepić zwyczajną 18letnią dziewczynę i zapytać co sądzi o takim pomyśle.
Co do artykułu i jego autora to nie podoba mi się on do końca i żeby była jasność nie bronie go, lecz staram się zrozumieć zasadność takich zmian.
To co piszesz o sprawach bezpieczeństwa jest bardzo ważne, ale myślę, że lepsze by były zmiany, gdyby uczono więcej o zasadach bezpieczeństwa, a nie o tym jak zbudowany jest silnik.
Wymiana koła, żarówki, czy dbanie o stan płynów jest sprawą minimum i nie wymaga wielkiej wiedzy więc myślę że wystarczy.
19 grudnia 2011, 13:32
Mysle ze chodzi o to, ze jesli nie rozumiesz jak cos dzialac, to trudno Ci o to dbac. Jesli przyznajesz ze "dbanie o stan plynow" jest rzecza minimum, to pomysl, ze nauczenie dbania o stan oleju, plynu chlodniczego czy plynu hanulcowego dla kogos, dla ktorego te nazwy sa czysta abstrakcja i kto nie wie do czego one sluza jest raczej niemozliwe.
Zapewniam Cie ze wyklad o tym, jak dziala silnik nie jest az tak szczegolowy, zeby po jego ukonczeniu mozna bylo samemu taki skonstruowac, a raczej daje bazowe pojecie o tym, co tam pod maska jest i "z czym sie to je". To tez nie sa trudne rzeczy. A jesli ktos nie chce sie tego dowiedziec, niezaleznie od jego plci, to nie musi ubiegac sie o prawo jazdy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 13:43
Wydaje mi się, że trochę przesadzasz.
Po pierwsze, chyba jednak łatwiej jest wytłumaczyć do czego jest płyn hamulcowy, spryskiwacza czy chłodniczy niż praca silnika!? Poza tym ta wiedza w praktyce się przydaje, bo brak któregoś z nich jest raczej zauważalny i prosty do uzupełnienia. Co do pracy silnika nie jest już tak łatwo..
Po drugie, żyjemy w takich czasach, że jednak prawo jazdy jest bardzo przydatne, więc dziwie Ci się że takie proste jest dla Ciebie stwierdzenie że kto nie chce nie musi się ubiegać. Na szczęście opierając się tylko na tym artykule nie ma w nim mowy, że na egzaminie będą z tej wiedzy pytania.
19 grudnia 2011, 14:00
Wspomniales o czyms istotnym. Rzeczywiscie we wspolczesnym swiecie prawo jazdy jest coraz bardziej potrzebne (bo nawet nie przydatne, a raczej po prostu niezbedne). I stad coraz wiecej osob chce je miec. Ale naprawde uwazasz ze to jest powod zeby obnizac kryteria jego wydawania? Bo ludzie chca? Bo potrzebuja?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 17:28
Obniżać? Przecież chcą je podwyższyć, a nie obniżyć obecnie istniejące..
19 grudnia 2011, 19:23
Jak ja zdawalem, to wiedza techniczna na wykladzie byla. Tak naprawde to wiekszosc rzeczy, ktore wysmiewa autor to mialem na kursie. To byl jakis 1998 rok
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 22:02
qubek napisał(a):Pan autor troche nie zrozumial, troche czepil sie szczegolow, troche pozalamywal rece nad takimi oburzajacymi faktami jak to, ze robiac prawo jazdy musisz wysluchac wykladu o tym jak dziala samochod (rzeczywiscie straszne)

Ja bym uzupełnił jeszcze o tak ważne i istotne dla przyszłych kierowców kwestie jak technologię metali, tworzyw sztucznych, spawalnictwo itd. Wszak żeby zrozumieć działanie dobrze jest też wiedzieć co , jak i z czego jest zrobione.A na opanowanie tejże wiedzy przeznaczył jakiąś kolejną godzinę kursu . A może by tak takie pomysły na użytkowników pralek, lodówek,telewizorów itd. :wink:
Zakładając że artykuł zawiera w większości pierxoły (jak to zwykle na Interii ) to nawet jak paręnaście procent ma coś wspólnego z prawdą to śmiesz...wróć -wcale śmieszne nie jest .
"Ale to już było " i myślałem że nie wróci więcej....Żona "robiąc" prawko wiele lat temu musiała między innymi zgłębić tak potrzebne jej zagadnienie :
Czy pompa wtryskowa w silniku wysokoprężnym jest smarowana :*
-olejem napędowym
-olejem silnikowym z obiegu smarowania silnika
-olejem z oddzielnego układu pompy
Takich niezbędnych przyszłym kierowcom kwestii było więcej- ta jakoś szczególnie utkwiła mi w pamięci.
Ludzie litości .....na co to komu !? Ile z tych rzeczy zapamięta (a jeszcze zrozumie ?)kursant i po co ? Czy nie lepiej zamiast tego dołożyć godzin jazdy ?

*taki konkursik -przerywnik -kto zna prawidłową odpowiedź ? :wink:
19 grudnia 2011, 22:05
Podales przyklad czegos, czego w tym nowym projekcie nie ma, po czym stwierdziles ze ten przyklad ktory podales jest glupi i to ma oznaczac ze omawiany projekt, w ktorym niczego takiego nie ma, tez jest glupi.
Podziwiam twoja logike
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 grudnia 2011, 22:13
Bo jest głupi
mnie tu chodzi o trynd , o zapędy wadzy
Jaki wpływ na to jakim kto będzie kierowcą ma fakt wiedzy jakie zawieszenie ma samochód ? Albo zasada działania silnika ?

← Luźne dyskusje