wycinano poprzeczki zeby miec nowszy model tak jak wycinano szybe ovalowa pod wieksza.Niestety w tamtych czasach nikt o tym nie myslal chcial miec tym sposobem nowszy model.Przykladowo moj kolega ma fiata 125p gdzie sa papiery,ze wlasciciel wymienil cala bude z wloskiej na nowsza polska 
Zamiana calego nadwozia na nowe w PRL
skalar napisał(a):Przykladowo moj kolega ma fiata 125p gdzie sa papiery,ze wlasciciel wymienil cala bude z wloskiej na nowsza polska
fiaty 125p jak sama nazwa wskazuje ("p") były produkowane w całości w polsce ludowej. Sory za OT
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):skalar napisał(a):Przykladowo moj kolega ma fiata 125p gdzie sa papiery,ze wlasciciel wymienil cala bude z wloskiej na nowsza polska
fiaty 125p jak sama nazwa wskazuje ("p") były produkowane w całości w polsce ludowej. Sory za OT
A Fiaty 125, ktore byly produkowane we Wloszech, byly innymi samochodami, a ich nadwozia nie sa zamienne.
Niemniej faktem jest, ze kiedys mozna bylo przeprowadzic operacje "wymiany nadwozia" i takie gotowe, nowe fabryczne nadwozia byly oferowane. Mysle ze kolega skalara ulegl po prostu mitowi, ze stare FSO i Maluchy byly "jeszcze wloskie, dlatego lepsze, nic nie puka, nic nie stuka, panie, chodzi jak pszczolka"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Mój dziadek był szczęśliwym posiadaczem skody 105 i jemu synowi a mojemu wujkowi 'udało' się ją rozbić tak, że podwozie nie było uszkodzone i dziadek zdobył nowiuśką karoserię od 120 i wizualnie skoda 120 była faktycznie 105
tak sie nie znam na oznaczeniach ale ma dokument oryginalny potwierdzajacy przekladke nadwozia wiec chyba sie dalo
skalar napisał(a):tak sie nie znam na oznaczeniach ale ma dokument oryginalny potwierdzajacy przekladke nadwozia wiec chyba sie dalo
Tak, ale to byla zamiana jednego polskiego nadwozia Duzego Fiata na inne polskie nadwozie Duzego Fiata
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Niemniej faktem jest, ze kiedys mozna bylo przeprowadzic operacje "wymiany nadwozia" i takie gotowe, nowe fabryczne nadwozia byly oferowane. Mysle ze kolega skalara ulegl po prostu mitowi, ze stare FSO i Maluchy byly "jeszcze wloskie, dlatego lepsze, nic nie puka, nic nie stuka, panie, chodzi jak pszczolka"Nadal można przeprowadzić legalnie taką operację.
Nieznośna lekkość butów
To prawda.
Powinienem byl napisac ze kiedys cos takiego sie praktykowalo
Powinienem byl napisac ze kiedys cos takiego sie praktykowalo
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Skoro już poruszmy tutaj temat fiata to poproszę Was o pomoc w ocenie tego sprzętu
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=2042150108
Czy one wychodzily z takim przodem w 74 r ? Wygląda on na MR i ma stacyjkę po prawej a nie lewej stronie.
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=2042150108
Czy one wychodzily z takim przodem w 74 r ? Wygląda on na MR i ma stacyjkę po prawej a nie lewej stronie.
Za dzieciaka wujo mial fiata z roku 70-go. Deska metalowa atrapa przednia inna itd tylne swiatla pionowe.
Wszystkie te swiatla jak i atrapy mozna bylo zaminic od mlodszego modelu. Nie bylo z tym problemu. Po prostu auto wygladalo nieco mlodziej.
Ten fiat wygalda na oginalny po za tymi aspektami. Stacyjka byla chyba po lewej stroni i ustawiona pod zupelnie innym katem. Nie widze dokladnie, ale przelacznik zespolony jest od mlodszego modelu. Ten orginalny powinien byc z chromowanymi wlacznikami. Obudowa wlacznika tazke byla bardziej okragla. Ten fiat z 70-go roku mial jeszcze zupelnie inna kierownice z jakby pierscieniem w srodku.
Wszystkie te swiatla jak i atrapy mozna bylo zaminic od mlodszego modelu. Nie bylo z tym problemu. Po prostu auto wygladalo nieco mlodziej.
Ten fiat wygalda na oginalny po za tymi aspektami. Stacyjka byla chyba po lewej stroni i ustawiona pod zupelnie innym katem. Nie widze dokladnie, ale przelacznik zespolony jest od mlodszego modelu. Ten orginalny powinien byc z chromowanymi wlacznikami. Obudowa wlacznika tazke byla bardziej okragla. Ten fiat z 70-go roku mial jeszcze zupelnie inna kierownice z jakby pierscieniem w srodku.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
MajMax napisał(a):Czy one wychodzily z takim przodem w 74 r ? .z tą deską, licznikiem-nie wychodziły...
przód powinien byc starego typu, wąskie kierunki , a atrapa plastikowa....płaska, bez takich ''okularów''
http://www.motonews.pl/forum/?op=fvt&t=198572&c=257&f=25
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
A czy to nie jest jakis model przejsciowy 74/75 ? Bo to chyba z okresu wejscia pierwszych MRów. Z tego co pamiętam tam byly jakies dziwne przeróbki.
Uważacie że wart jest 2 tys ?
Uważacie że wart jest 2 tys ?
Zadna przejsciowka, tylko - jak gino mowi - przod jest nieoryginalny. Atrapa, blotniki itd. Co wiecej? Nie wiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.