To ile kasy wpakujesz w remont w glownej mierze zalezy od tego jaki egzemplarz wysjciowy kupisz. Kupisz zlom do tego zdekompletowany nie zaleznie ile w niego wlozysz zawsze nim pozostanie. Im gorszy egzemplarz wyjsciowy tym wiecej kasy na remont idzie to jest logiczne. Jesli chcesz remont zlecisz komus to musisz doliczyc robocizne, ktora tania tez nie jest bo to auta pracochlonne a czasy kiedy robilo sie za przyslowiowa flaszke dawno minely. Jedne z najlatwiejszyh garbusow do odudowy sa meksyki gdyz nie trudno znalezc niezly egzemplarz wyjsciowy czesto nie rozbierany wczesniej. Wiem bo sam dwa takie trafilem bez przerobek patentow procz silnika w jednym 
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...