Ludzka głupota nie zna granic ...

18 stycznia 2012, 10:15
Szkoda człowieka ale z drugiej strony po co właził na czerwonym?!
18 stycznia 2012, 17:01
W jednym i drugim przypadku jest to igranie ze śmiercią lub w najlepszym wypadku ciężkimi obrażeniami, nie szkoda mi takich ludzi, dostają to co chcieli ;)
18 stycznia 2012, 17:32
A gdybys sie spieszyl jako pieszy ?
Nie miales sytuacji ze przeciales jezdnie niezgodnie z przepisami ?
Nie zwalnia kierujacego pojazdem z udowodnienia pierwszenstwa, nie zmienia faktu ze to wtargniecie na jezdnie.
Co prawda bylo to na pasach i czy piszy nie mial aby pierwszenstwa ?
Wina jest mysle po 2 stronach, finalnie dla pieszego nieco gorsza, choc w psychice pewnie tez zostaje.
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
18 stycznia 2012, 17:35
Scocie, ty masz prawo jazdy?
Pieszy na czerwonym swiecie oczywiscie NIE ma pierszenstwa.
Wina kierowcy za to bylo wyprzedzanie przed przejsciem dla pieszych. Ten wypadek pokazuje, dlaczego jest to zabronione. O mijaniu juz nie wspomne - w tym wypadku nie mialo to miejsca.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 stycznia 2012, 18:02
Niezaprzeczalnym faktem jest , że piesi weszli na czerwonym.
Ale zauważcie ,że inne auta jechały ostrożnie i mogły zauważyć tych pieszych. Ten co potrącił niestety "popierdzielał" i nie zauważył ich.
Zresztą zrobił to na migającm zielonym (to chyba opowiednik żółtego).
W przepisach drogowych jest coś takiego jak "zachowanie szczególnej ostrożności"(chodzi o krzyżówki, przejcia dla pieszych, przejazdy kolejowe itp.itd.).
Teoretycznie facet z tego auta jest "czysty", ale mnie na jego miejscu sumienie by gryzło.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
18 stycznia 2012, 18:12
Nie, nie jest czysty. Patrz co napisalem wyzej
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 stycznia 2012, 18:14
Ale czy ten gosc, ktory potracil pieszego na pewno wyprzedzal czy tam sa trzy pasy ruchu? O ile faktycznie jest tam trzeci pas ruchu nie oznakowany to manewru wyprzedzania nie bylo.
Po za tym dodpis pod filmikiem

"Kto normalny puszcza pieszych którzy mają czerwone światło na przejściu dla pieszych? "

fakt nie powinno ich tam byc, ale o ile juz sie tam znalezli tez nie pozwala kierujacym pojazdem polowac na nich.
Najgorsza opcja po wtargnieciu na jezdznie to sytuacja w ktorej potencjalny pieszy sam nie wie co chce zrobic. Chce jak najszybciej przejsc na druga strone i niby to robi, ale cofa sie i zatrzymuje po czym idzie dalej. O ile juz wszedl niech idzie pewnym krokiem - skoro taki kozak z niego niech kozaczy do konca.
Wg przepisow, ktore kiedys byly pieszy mial prawo przekraczac jezdnie o ile przejscie dla pieszych bylo oddalone od niego o bodajze 100 lub 150m. Czy ten przepis nadal obowiazuje tego nie wiem.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2012, 18:19
rafaal111 napisał(a):Ale czy ten gosc, ktory potracil pieszego na pewno wyprzedzal czy tam sa trzy pasy ruchu? O ile faktycznie jest tam trzeci pas ruchu nie oznakowany to manewru wyprzedzania nie bylo.
(...)
Wg przepisow, ktore kiedys byly pieszy mial prawo przekraczac jezdnie o ile przejscie dla pieszych bylo oddalone od niego o bodajze 100 lub 150m. Czy ten przepis nadal obowiazuje tego nie wiem.

Jezus maria, Rafal, czy ty masz prawo jazdy?!
Przerazacie mnie ludzie. Nie twierdze ze wszystkie przepisy mam w malym palcu ale.... Jak mozesz powiedziec ze jak ktos jedzie innym pasem to nie wyprzedza??


edit - tera sam musze sie poprawic. Jesli na przejsciu sa swiatla, to mozna przed nim wyprzedzac. Niemniej twierdzenie ze jak jest kilka pasow ruchu to nie nastepuje wyprzedzanie jest wciaz przerazajace, jesli wypowiada je kierowca
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 stycznia 2012, 18:45
z tego co widać to prawdopodobnie przejscie typu:
zielone dla aut, a gdy ktoś chce przejsc naciska przycisk na slupie i zmienia sie na czerwone (o czym świadczy migające zielone dla aut), pewnie piesi nacisneli przycisk i przeszli (nie czekając na zmiane świateł), a te dwa samochody nauczone, że ludzie przebiegaja w tym miejscu zatrzymaly się, częsciowa wina kierowcy (prędkosc i nie zwolnienie pomino że dwa auta zatrzymywały się), co nie usprawiedliwia czerwonego dla pieszych

jak widze tramwaj za mną pośrodku drogi, to zawsze sie spodziewam żę ktoś przebiegnie do niego, a szczególnie mohery, bo ci nawet nie patrzą czy ktoś jedzie, tylko klapki na oczach i azymut tramwaj!!!!
VW 1300 '69
18 stycznia 2012, 18:45
W zeszłym roku miałem taką samą sytuacje. 3 pasy ruchu, poranne godziny szczytu, wyłączona sygnalizacja świetlna. Stoję grzecznie przed przejściem facet z kobietą pchają się 'bo autobus jedzie'. Na pierwszym pasie się zatrzymał koleś, na drugim ledwo się zatrzymał dostawczakiem a z trzeciego państwa zabrała na masce pani w hondzie civic. Idąc za poszkodowanymi sam oberwałem, bo kierowca civica odbiła w lewo uderzając przodem w słup od sygnalizacji, obróciło ją i oberwałem tyłem pojazdu. Ja wstałem się otrzepałem, kobieta z przejścia również ale mężczyznę niestety zabrało pogotowie bo miał uraz kręgosłupa. Od tamtej pory wyznaję zasadę, ze nie warto się śpieszyć bo można nie dotrzeć.
18 stycznia 2012, 18:56
Kristof - dyby te dwa pierwsze samochody sie zatrzymaly, to kierowca trzeciego bylby w owiele gorszej IMO sytuacji. Wtedy jego manewr bylby ominieciem samochodow, ktore zatrzymaly sie, zeby przepuscic pieszego, a to jedno z najgorszych wykroczen.
Wiec mysle ze cale dla niego szczescie, ze na filmiku widac, ze te dwa pierwsze caly czas sie tocza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 stycznia 2012, 19:05
Moze i masz racje Kuba. Ogladalem ten filmik kilkanascie razy i gosc z pierwszego auta zatrzymal sie zeby ich przepuscic, Kierowca czerownego auta na srodkowym pasie zatrzymals sie po tym jak zatrzymal sie pojazd na pasie prawym aby umozliwic przejscie intruzom. Wtedy piesi wpadli na pomysl ze szybko podbiegna i tak tez bylo babka zaczela podbiegac gosciowi zas wlaczyl sie swinki trucht. Ona zdazyla a on nie, malo tego jak spostrzegl ze szybko zbliza sie auto stanal i patrzy jak go za chwile rozjedzie. I czyja teraz jest wina?
1) kierowcy szarego i czerwonego auta gdyz pozwolili pieszym wtargnac na jezdnie
2) kierowcy auta, ktore potracilo pieszego, a w skutek czego poniosl on smierc na miejscu
3) wina pieszych gdyz nie powinni w tym czasie przekraczac jezdni
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2012, 19:30
o winie możnaby debatować długo, jak zawsze gdzieś pośrodku
wiadomo tylko kto jest poszkodowany
VW 1300 '69

← Luźne dyskusje