28 stycznia blokada A4 w związku z cenami paliw.

24 stycznia 2012, 20:04
Kompletnie wszystko popier...les qubek.

Nie pochylam sie nad losem tych szarych Polakow, ale nie trawie takiego podejscia jak Twoje: Wcale nie jest tak zle ja pisza.

Jest kur... zle, Polska lezy w gnoju i z obecna ekipa bedzie tylko gorzej.
Przy okazji: zaloze sie ze jestes elektoratem PO, nie ma innej opcji...

Co do murzynkow to i ci z Darfuru i wszyscy inni guzik mnie obchodza. Kij im w oko. Ale wiem na 100% ze masy ludzi zarabiaja te przyslowiowe 1300 PLN i to jest kleska.

Wiec to Ty chyba nie masz dystansu. Wez od jutra te zasrane 1300 do reki i zobaczymy czy za pare miesiecy nadal bedziesz mial czas, chec i i sile na te marudne komentarze.

I juz dzialam jak Anglik, nie martw sie :) niedlugo zaczniesz ze mna rozmawiac jak bialy czlowiek, zeby i garbiarnie wlaczyc do tych planow :) :) :) :) taka przynajmniej mam nadzieje!
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
24 stycznia 2012, 20:36
Ceny na polskich stacjach zadziwiają szczególnie jak spojrzymy jak kształtują się ceny ropy naftowej w stosunku do cen na stacjach.

Ropa naftowa od kwietnia 2011, gdy osiągnęła najwyższą cenę w 2011 (126$), ciągle znajduje się w trendzie spadkowym. 16.12 kosztowała 103$ a wczoraj 110$. Jak wiemy paliwa na stacjach są w trendzie odwrotnym z małą dziwną zmianą- wrzesień i połowa października to spadek cen na stacjach PKN- sprzedawał on paliwa z minimalną marżą. W tym czasie właściciele małych stacji nie wytrzymywali konkurencji i głośno było o tym w prasie i tv- można sobie wygooglować. Niektórzy inni, wbijają im za to szpilki, ale jak wiemy to nie ludzie- to wilki. Ale trochę te wilki mają racji mówiąc że ta obniżka spowodowana była wyborami... po co wyborców jeszcze waleniem po kieszeni denerwować???
Więc rząd ma narzędzia w postaci państwowych koncernów naftowych i pokazał to przed wyborami 10.2011. Te narzędzia to posiadanie dwóch koncernów paliwowych: Lotosu w 100% i całkowitą kontrolę w Orlen. Naszczęście tego jeszcze nie sprzedali...
24 stycznia 2012, 21:12
to ile zarabiaja ludzie na papierza a ile dostaja do reki to już inna sprawa, gdyby płaca była normalna nie trzebaby dorabiać na boku. Tu na forum raczej nie ma ludzi którzy będą narzekać, że maja źle bo tacy ludzie nie mają na hobby a raczej "frykasy" jakimi sa garbusy vw, nie mają nawet na jakikolwiek samochód ;) a juz napewno, żeby go zatankować i opłacić.

Wkurza mnie to jak najglośniej narzekaja Ci którzy mają dobrze.

Co do cen paliwa to samochód jest towarem luksusowym, i nie wszyscy muszą jeździć, jest komunikacja miejska. Ceny rosna jak chcą, i pieprzenie władzy, że nie mają na nią wpływu to plucie w twarz!

Ostatnio wypowiadał się jakis analityk, że protesty mogą wywołać odmienny skutek i podniesienie cen nawet do 8 zł, no kur$# szok



:lol:
24 stycznia 2012, 21:33
Pewnie najwygodniej jest sie nie pochylac nad niczyim losem.

Vivat , niech wacha będzie po 10 zł , jastem za tym, może nawet po 30.-.
Widocznie Qubek lubisz byc skubany i dymany, jesli sprawia Ci to przyjemnośc to Twoja postawa jest całkiem zrozumiała :)
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
24 stycznia 2012, 21:38
Na moje to kosztuje po 7 albo nawet po 10 za litr, ale pensja minimalna niech będzie 2500 na czysto! Jak chcemy mieć europe, europejskie ceny to ktoś zapomniał o tym, że w parze z cenami powinny iść płace WSZYSTKICH obywateli w górę a nie tylko tej zapierdziałej śmietanki w rządzie i kolesiów różnych.
24 stycznia 2012, 21:45
Scooty napisał(a):dlaczego prostest ma miec odwrotny od zamierzanego skutek ?
Co jest tym czynnikiem ? Zwykla zlosliwosc ?

tak, złośliwośc i szantaż :!: generalnie ma dac do zrozumienia, że i tak nic nie da sie zrobić.

a minimalna krajowa rośnie w żółwim tempie w przeciwieństwie do kosztów życia

:) sejm nie ma pojęcia co ile kosztuje, może gdyby "pracowali" charytatywnie ?

http://jajco.pl/view/1892/460-elementow---czy-na-pewno-usunac
24 stycznia 2012, 22:03
Scooty napisał(a):nie 1300 tylko 1500 i nie netto a brutto. Od prawie miesiaca.
Nie narzekam, bo mam postanowienie noworoczne.

Nie wiem czy to prawda co mowia o Twoim rejonie, ale jesi tak.... to chyba nie masz prawa narzekac :(

Tam podobno jest naprawde do dupy!
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
24 stycznia 2012, 22:25
mowilem w odniesieniu do zmian prawnych.

U "nas" jest cos kolo 2900 brutto srednia
Nawet w obecnej firmie jest rozstrzal 1500 - 15000
Problem w tym ze nie rozklada sie normlanie tylko jak rozklad T.
Na szczescie nie zahaczam o minimum, ale lekko nie jest.

Nie mozna w nieskonczonosc podnosic ceny paliwa, juz o 7-8 i 15-16 widac mniej samochodow.
W lecie jezdzilem czasem do pracy rowerem dla przyjemnosci teraz moze sie to stac ekonomiczna alternatywa.

Owszem samochod to dobro luksusowe, choc niewatpliwie duzo latwiej je nabyc. Ale nie jest dobra rzecza kiedy auta sa tansze i coraz trudnej je utrzymac. Czyli chyba lepiej nie jest.
Moze tak to odczuwam bo dawniej jezdzilem autem jako pasazer i nie czulem kosztow eksploatacji i auto bylo "tanie", teraz z biegiem lat godze sie na taki wydatek, nie musze ale chce.

Wracajac do pytania czy to prawda ?
wejdz na urzad pracy i zobacz ile daja, chyba zaden komenarz tego nie odda.

Mialo byc bez narzekania i chyba takiego nie bylo, tylko suche fakty.
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
24 stycznia 2012, 22:32
O narzekaniu wspomnialem gorzkim zartem :( te place to jeden wielki dowcip...
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
24 stycznia 2012, 22:46
Scooty co Ty chopie za glupoty piszesz. :-D Auto jaki to jest dobro luksusowe. :-D Chcesz Jana z Uk zabic? :-D To jest zwykly srodek lokomocji bez ktorego mieszkajac po za centrum w pl czuje sie jak bez jednej z koczyn.
Na wyspie mowia nie masz auta nie masz pracy. Na codzien poruszam sie rowerem bo moge a wlsciwie moglem sobie na to pozwolic.
W pl auto to luksu bo zalozenie jest takie ze korzystajac z pomocy socjalnej wpierw trzeba wszystko wyprzedac.
Bzdura ale tak sie przyjelo pl tym chorym kraju. Przykladowo znam ludzi zyjacych tylko z zasilkow i jezdzacy autami naprawde dobrymi autami. Jeden nawet mial Ferrari zyl z zasilkow wszelkich mozliwych.
Auto panowie to nie dobro luksusowe to srodek lokomocji to jak jakby w domu byl wybor drzwi lub snopek slomy. OMFG
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 stycznia 2012, 23:01
pisz co chcesz, jak nie masz na buty w zime i jedzenie to raczej auto jest w tym wypadku towarem luksusowym.

mieszkając w mieście jak masz prace w obrebie granic miasta auto jest zbedne i wtedy miesieczny bilet na komunikacje miejska kosztuje mysle w granicach 120zł

przez ostatni rok mialem do czynienia z ludzmi bezrobotnymi i wiem co oni myśla, zasilek to polowa najnizszej krajowej, bez zapieprzania , do tego zasilki na mieszkanie itp i po co isc do pracy jak można leżeć do góry jajmi?!

opiekowalem sie kursem doszkalajacym takie osoby, pierwsze pytania to
-czy zwracamy za dojazd, ile posilków dziennie i czy jest stypendium stażowe bo jak nie to pier^%$#
24 stycznia 2012, 23:08
Tak ale na wyspie jest tak samo. Zyjac z zasilkow masz niewiele mniej niz pracujaz za najnizsza. Kumpel co ma piatke dzieci pracujac traci miesiecznie jakies 300 f bo siedzac w domu z dziecmi a zona tez nie pracuje dostalby o wiele wiecej. Ale gosc ma ADHD tak to sie chyba nazywa i nie moze usiedziec w miejscu po za tym zwariowalby siedzac caly dzien w domu z baba. Mowi pracuje zeby w pubie nie siedziec.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Luźne dyskusje