Pekniecie wzdluzne na slupku B

20 stycznia 2012, 14:44
Wiele garbusow boryka sie z problemem pekniecia wzdluznego na slupku B. Jak widac wystepuje ono na dlugosci kilku mm i zawsze w tym samym miejscu na krawedzi przetloczenia. Co moze byc tego powodem wada konstrukcyjna, zbyt duze naprezenia dzialajace w tym miejscu czy moze nie usztywnienie nadwozia podczas remontu blacharskiego?
Jak skutecznie to naprawic tak aby nie powracalo. Podrecznikowa naprawa tego typu pekniec jest prosta. Na jego koncu wywiercic mala dziurke aby pekniecie sie nie powiekszalo nastepnie zaspawac cale pekniecie.
Szukalem informacji na ten temat, lecz niewiele znalazlem. Niestety nie dysponuje na chwile obecna lepszym zdjeciem.


Zdjęcie nie zachowało się
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
20 stycznia 2012, 14:46
Blachy perkusyjne nawiercało się na końcu pęknięcia żeby nie pękało dalej. w sumie tutaj też wydaje się to sensowne
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 stycznia 2012, 15:25
wogle dlaczego tam garby pękają? z moich większość miała te pękniecie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 stycznia 2012, 15:27
Mój też ma to pęknięcie. Ja zrobiłbym dokładnie tak jak piszesz, nawiercić, żeby dalej się nie rozchodziło i nałożyć spaw.
VW 1300 1969
20 stycznia 2012, 21:45
moze slaby punkt na calej dlugosci ... cienka blacha w tym miejscu ... a przeciez cala buda pracuje ...
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
21 stycznia 2012, 11:26
ten problem nie dotyczy tylko garbów inne samochody tez maja "słabe punkty"pęknięcia, rozdarcia czy deformacje blach.. trzeba by jakiego fizyka dorwać żeby rozrysował siły jakie tam działają i by wszystko jasne było :-D :-D :-D :-D
:smt026 :smt023 :partyman:

← Pytania i problemy