Gdzie szukac lawety? Pomocy drogowej?

16 lutego 2012, 16:39
Jan-in-uk napisał(a):Dobre :) problem w tym, ze dla Niemieckich mundurowych polski dowod z wbita cyfra "zero" nie bedzie wcale smieszny :) :) :)

Kiedys pozyczona laweta moj mechanik zawiozl do Berlina auto, calkowite przekroczenie dopuszczalnej masy bylo okolo 350kg, dostal solidny mandat ktory musialem zaplacic :) zadnych eksperymentow wiecej...

to zależy chyba na jakich sie trafi ja akurat nie lawetą ale dostawczakiem który był nie miłosiernie przeładowany na oko minimum 4 razy, zostałem zatrzymany w berlinie dostałem mandat ale za przekroczenie prędkości o 3km !!! chyba 18 euro
a w PL juz nie bylo tak łatwo kiedyś dostaliśmy mandat 5zł za każdy kg przeładunku a był przeładowany o 3900kg
(uprzedzę niektórych, napisze nie popieram tego co zrobiłem)
16 lutego 2012, 16:49
Heh, ja wtedy po prostu nie wiedzialem, ze auto bedzie przeladowane. Zle policzylem i ta pomylka kosztowala mnie 650 EUR :!: :twisted:

Dlatego teraz szukam czegos z glowa :) i na razie po paru godzinach wyglada na to, ze opcja kupienia ramy i zlecenia zabudowy wyglada lepiej niz zakup kompletnej lawety - po pierwsze auta sa mniej zajezdzone a po drugie najazd jest wtedy zupelnie nowy :)

Szperam dalej.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
16 lutego 2012, 18:38
Jan-in-uk napisał(a):Troche tej jazdy bedzie.
Do tej pory przez dwa miesiace wynajmowalem chlopakom lawete na miejscu, 300 PLN + paliwo za dobe.

Jeden kurs do lakierni i potem z powrotem to razem 400 PLN/raz, czyli mniej wiecej 800 PLN za auto w obie strony. Biorac pod uwage nawet minimum 3 samochody miesiecznie to jest 2400 PLN miesiecznie.
Wydaje mi sie, ze oplaca sie juz kupic lawete?

Ja nie szukam nowki sztuki za te 15.000 ale nie chce tez sznura z domowej roboty najazdami i wygladajacego jakby mial sie za chwile rozsypac :) ta sama lawet abedzie musiala od czasu do czasu smignac do Berlina wiec musi byc w miare niezawodna.

Przemysle temat budowy, moze to jest dobra mysl. Albo wydam wiecej i trudno :) po prostu pomyslalem ze warto zapytac, czasem oczywiste miejsa do szukania zakupu nie sa wcale najtanszymi czy najlepszymi.

Albo znajde lepszego lakiernika lokalnie ale z dobrymi lakiernikami do zabytkowych aut dzis trudno :D

A to zabytkowe auta inaczej sie maluje? hmy ciekawe
16 lutego 2012, 19:02
dzieciak napisał(a):A to zabytkowe auta inaczej sie maluje? hmy ciekawe

Zalezy jakie zabytkowe auta, ale tak - te drozsze maluje sie inaczej :)

Glownie w sensie przykladania sie do roboty i przygotowania auta do lakierowania. Jesli zachowuje sie jak najwiecej oryginalnych elementow to przygotowanie paneli pod lakier jest czasochlonna praca - lakiernik, ktory maluje moje przyklada sie do kazdego centymetra blachy i unika szpachli jak ognia.

Dzis taki spec zaangazowany w zabythki z cierpliwoscia i podejscie "da sie tak jak to byc powinno" jest na wage zlota. Probowalem kilku i wiekszosc to partacze nastawieni na szybka srednia robote i zysk. Przeciez uzgodniona cena za auto nie rosnie wraz z uplywem czasu wiec partacze maluja byle szybciej.

A ten to robi z zamilowania :) I auta sa gladkie jak lustro.

Lysy - Gaz zaje.... ale to sie niestety nie uda :) rownie dobrze moge nadal wypozyczac lawety i bedzie 50% taniej :D
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
17 lutego 2012, 09:30
Coś tam wtrącę od siebie, bo aktualnie jeżdżę lawetą po D.
Nie wiem czym do tej pory woziłeś auta i jakie, ale z doświadczenia wiem, że doppelkabin'a nie jest dobrym pomysłem, bo najazd przez to jest stosunkowo krótki.
Ja jeżdżę obecnie Transitem, na bliźniakach z tyłu 118km i jestem z niego bardzo zadowolony. Jeżdżę bardzo często z przyczepą (zresztą zaraz ruszam w trasę Żukowo - Poznań - Bremen i jutro z powrotem do Żukowa) i spokojnie ta moc wystarcza.
Fakt, ze w dowodzie masa własna 1900kg to trochę dużo bo samego ładunku 1599kg nie zawsze wystarczy..
Co do samych aut, to ile ten Ducato ma masy własnej?? Bo patrząc na to zdjęcie z Galaxem załadowanym to moim zdaniem jest już powyżej 3,5t.
Słyszałem również wiele kiepskich opinii o Sprinterach przerabianych na lawetę - często rama pęka!
17 lutego 2012, 20:21
Ja mam ducato 96r z pojedynczą kabiną, z paką przystosowaną do przewozu aut. Gotowy do jazdy waży mniej więcej 2100kg. W dowodzie ma dokładnie 3500KG DMC. Więc to ducato z podwójną kabiną nie wiele będzie mogło wziąść na siebie.
Polecam szukać czegoś takiego jak mój:
http://classicspeed.pl/files/oferta%5B2%5D.jpg
tylko żeby silnik był w dobrym stanie :)
www.classicspeed.pl
18 lutego 2012, 11:52
Jan-in-uk napisał(a):
Łysy napisał(a):TEN FAJNY :-)

http://otomoto.pl/gaz-66-T2864034.html

Lysy - Gaz zaje.... ale to sie niestety nie uda :) rownie dobrze moge nadal wypozyczac lawety i bedzie 50% taniej :D

Ten kraj jest chory, bo nie kazdy ma mozliwosci zeby kupic takie auto jakie lubi i potem jezdzic i serwisowac bez myslenia o kosztach.
Ot co.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2012, 12:53
Może i ja się włączę do dyskusji. Mam pomoc drogową zbudowaną na VW LT35 z 1990 roku, auto fajne na lawetę ponieważ na bliźniaku, dość proste w budowie i niezawodne. Piszesz, że auto ma jeździć do Berlina, a co z emisją spalin?? Dopiero nowymi dieslami z DPF będziesz mógł wjechać do "zielonej strefy". Jeżeli miałbym szukać woła roboczego, to ten byłby fajny ze względu na ładowność (na pewno nie prawdziwa), prawo jazdy kat. B, no i bardzo mocną konstrukcję LT50 http://allegro.pl/vw-lt-50-autolaweta-pomoc-drogowa-i2151829592.html
20 lutego 2012, 21:04
Ziolo, nie wiem gdzie jest większe ryzyko, czy przy spalinach i strefach na miasto, czy przy tym ze ten lt-ek jest na kat B.
Przecież pierwsza lepsza kontrola na trasie, czy to w PL czy w D i większe problemy..
Co do emisji spalin to chyba mniejsze ryzyko..
Poza tym polecasz ogólnie takiego lt-eka czy konkretnie tego? Przecież w tym to jest wał na wale..czyt. ściema na ściemie, bądź kłamstwo na kłamstwie! ;)
20 lutego 2012, 21:27
To, że jest zarejestrowany na B, to żadna ściema, tylko wielka zaleta. W Niemczech nie będzie z tym problemu, ponieważ tam można legalnie zmniejszyć DMC pojazdu, jest tam sporo małych ciężarówek o zmniejszonym DMC na 3500kg- podejrzewam, że również ze względu na wysokość podatków. Ten LT ma "fajny kwit", teraz trudno zarejestrować w Polsce pojazd z takimi masami- ładowność i DMC. Nie znam tego samochodu, ale jeżeli bym szukał, to pewnie bym się nim zainteresował. Ciekawe w jakim jest naprawdę stanie technicznym, blacharskim, itp. Prawda jest taka, że papier wszystko przyjmie, ale obecnie coraz trudniej takie wałki w dokumentach zrobić, choć pewnie się da. Podejrzewam, że jeżeli kiedykolwiek ktoś miałby problemy w związku z tym co jest wpisane w dowodzie rejestracyjnym, to diagnosta, który dopuszczał po raz pierwszy do ruchu pojazd po dokonaniu zmian konstrukcyjnych.
20 lutego 2012, 21:52
qubek napisał(a):
Jan-in-uk napisał(a):
Łysy napisał(a):TEN FAJNY :-)

http://otomoto.pl/gaz-66-T2864034.html

Lysy - Gaz zaje.... ale to sie niestety nie uda :) rownie dobrze moge nadal wypozyczac lawety i bedzie 50% taniej :D

Ten kraj jest chory, bo nie kazdy ma mozliwosci zeby kupic takie auto jakie lubi i potem jezdzic i serwisowac bez myslenia o kosztach.
Ot co.

Racja Panie, racja. Tylko kto powiedzial ze ja chcialbym miec Gaza? To zajebiste auto w teren ale placic 50% wiecej kasy tylko po to zeby "byc zabytkowy" to ja sie nie pisze :) :)
gdybym chcial to co innego, na codzien jezdze autem z grubo za duzym silnikiem tylko dlatego, ze to lubie.
Nadal podtrzymuje co powiedzialem.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
20 lutego 2012, 21:57
ziolo napisał(a):Podejrzewam, że jeżeli kiedykolwiek ktoś miałby problemy w związku z tym co jest wpisane w dowodzie rejestracyjnym, to diagnosta, który dopuszczał po raz pierwszy do ruchu pojazd po dokonaniu zmian konstrukcyjnych.

Dzieki kolego, sprawdze to w DE i jesli to prawda to chyba sie powaznie zaiteresuje - ladownosc jest GIT!
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....

← Luźne dyskusje