Cześć.
Ostatnio napotkał mnie pewien problem, jeździłem w zimę garbusem i wszystko było w porządku do czasu, gdy garb musiał pokonać większą górkę, nagle stracił na mocy, nie wiem czy to kwestia sprzęgła, wepchnęliśmy go pod górkę później ledwie co jechał.
Dojechał do domu, wjechałem na podjazd (krzywo, więc postanowiłem poprawić), gdy próbowałem wyjechać to nie miał siły.
Kilka dni temu odpaliłem gdy śnieg się stopił a temperatura była wyższa i mogłem już wyjechać z podjazdu, garbus jakby nabrał mocy ale zaczeło coś stukać w silniku, taki jakby metaliczny stuk.
Czy to wina sprzęgła? Miał już ktoś taki problem?
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam. Sajmon
Ostatnio napotkał mnie pewien problem, jeździłem w zimę garbusem i wszystko było w porządku do czasu, gdy garb musiał pokonać większą górkę, nagle stracił na mocy, nie wiem czy to kwestia sprzęgła, wepchnęliśmy go pod górkę później ledwie co jechał.
Dojechał do domu, wjechałem na podjazd (krzywo, więc postanowiłem poprawić), gdy próbowałem wyjechać to nie miał siły.
Kilka dni temu odpaliłem gdy śnieg się stopił a temperatura była wyższa i mogłem już wyjechać z podjazdu, garbus jakby nabrał mocy ale zaczeło coś stukać w silniku, taki jakby metaliczny stuk.
Czy to wina sprzęgła? Miał już ktoś taki problem?
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam. Sajmon