Ostrzeżenie od wujka ENTERA

14 stycznia 2005, 16:43
Ciekawe kto pierwszy sie pochwali ze mu sie udalo zjarac sobie dupsko tak jak Enter. Stawiam browar zwyciezcy - do dziela. A Tobie Enter postawie 2 jako ze jestes wynalazca :-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
14 stycznia 2005, 19:12
Mysle, ze trzeba dokonac standaryzacji przed kolejna replika eksperymentu czyli ustalic :
1) Czy ENTER rzeczywiscie zatykal swoja tylna czescia otwor muszli w sposób dokladny, a jesli nie to jaka byla powierzchnia otworu umozliwiajacego wietrzenie i gdzie on sie znajdowal w stosunku do deski klozetowej.
2) Czy ENTER rzeczywiscie nawpuszczal bąkow (czesto zdarza sie zalatwienie sprawy bez bąkow), i jesli tak to ile ich bylo i co ENTER jadl przez ostatnia dobe.
3) Jak dlugo ENTER siedzial na kiblu (oraz odstepy czasowe pomiedzy ewentualnymi bąkami a potem miedzy ostatnim bąkiem i wrzuceniem fajki).
4) Jaka powierzchnia fajki jarzyła się i jaką miała temperaturę.
5) Gdzie został wrzucony pet w stosunku do uprzedniego (ewentualnego) otworu oraz czy otwor ten powiekszyl sie w celu ulatwienia wrzucenia peta do kibla a jesli tak to o ile.
6) Czym byl zalany kibel i w jakiej ilosci.
7) Jak dlugo kibel byl zalany do czasu przyjscia ENTERA.
8 ) Czy muszla byla zamknieta po zalaniu plynami do czasu przyjscia ENTERA a jesli tak to jaki byl odstep czasu pomiedzy otworzeniem muszli a "siadem" ENTERA.

Hipoteza zerowa : Kibel nie podpali się.
Hipoteza operacyjna 1: Kibel podpali się.

Zmienna niezależna: obecność bąków, czas i ilosc puszczania bąków, ich
skład.
Zmienna zależna: Zapalenie się kibla

Wskaźniki: Zapłon, poparzenie, śmierdzenie jak pieczony kurczak.

Przepraszam, jestem empirykiem :D
17 stycznia 2005, 10:05
Dżizys :shock:
Salma-jesteś wielka, heh :-D

Dobrze, że takich zadanek na maturze nie miałam, hehehhe :lol:
23 kwietnia 2008, 09:39
ENTER napisał(a):HISTORIA DLA OSÓB DOROSŁYCH :-D





Miałem dziś przypadek naprawdę zadki a już na pewno dziwnyJ

Może od początku.

Jak co dzień rano organizm wołał mnie do łazienki, nie tyle cały organizm, co jego tylna część ;-)

Zazwyczaj jak wchodzę do przybytku zawsze najpierw spuszczam wodę, bo pani sprzątaczka ma zwyczaj zalewać klop płynami typu domestos, czy cif, tudzież wc kwa kwaJ

Dziś jednak było inaczej, bo ten mój organizm(jego tył) wołał mnie wyjątkowo „mocno” i musiałem expresowo zasiąść, bo skończyłoby się to źle dla mnie i moich spodniJ

Tak też uczyniłem(przypominam, że nie spuściłem najpierw wody i tego syfu, co był polany kibelek)zasiadłem expresowo i przypaliłem sobie fajeczka, ot taki zwyczaj, że jak już siadam to i muszę zapalić. Odstresowywuje mnie to jakbyJ

Zazwyczaj jak skończę palić wywalam to, co zostało z fajka do kibla i zakańczam całą akcjęJ
Dziś było tak samo, wypaliłem i ciach go do kibelka. I to był mój błąd!!!!!.

Te coś, co tam było wlane chyba weszło w reakcję z kiepem( nie sądzę, że z tym drugim ;-) ) i doszło do....... zapłonu!!!!!!!

Zapłon był króciutki ,ale konkretny.

Finał jest taki, że calusi tyłek mam wydepilowany i ....... i nie tylko tyłekJJJ;JJJ

Żeby tego było mało, to przez godzinę albo i więcej waliło ode mnie opalanym kurczakiem!!!!

Fuuuuuuuu.

To tyle. Chciałem was po prostu ostrzec żebyście uważali, na czym siadacieJ

A ja jak spotkam paniom sprzątaczkę dowiem się, czego ona tam leje;-)

Odroslo Ci juz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje