Gimnazjalisci remontują garbusa ?

17 marca 2012, 13:01
Bogdan napisał(a):niech gimnazjalisci maja frajde. wpakuja kase w bloto ale zrobia cos co im sie podoba i moze rzeczywiscie sie zarażą pasją lub obudzą w sobie talent/chęć do majsterkowania i mechaniki. kto ma takie mozliwosci teraz...na praktykach na studiach mialem kolesia ktory nie wiedzial jak srube odkrecic kluczem bo nikt mu tego nie pokazal i nie mial dostepu do narzedzi... ja mialem i ciesze sie z moich manualnych umiejetnosci w garazu ktore zdobylem od gowniarza siedząc w garażu zamiast latac za piłką.

nie krytykujmy tego az tak... bo jest wiele przykladow remontow nawet na forum gdzie ktos partoli robote a jest dorosly i powinien miec poukladane w glowie a nie słomiany zapał...

i od razu uprzedze co poniektorych. nie mowie zeby ich chwalic i mowic piekny remont... ale nie od razu z taka krytyka...


Lubie to
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
17 marca 2012, 19:41
GRunt,ze koordynator projektu oraz uczestnicy zarobią swoje.
18 marca 2012, 03:46
Bzdury jakies gadacie koledzy. Jesli edukacja ma polegac na tym, ze sie udaje ze sie robi, ze sie przedstawia partactwo jako prawdziwa robote, ale nie wolno tego wytknac, bo sie zrobi przykro, a ma byc przyjemnie, to ja dziekuje, wysiadam.
Choc z drugiej strony jest to postawa bardzo charakterystyczna dla naszych czasow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2012, 09:38
Nie kumam tych negatywnych wypowiedzi... Zastanówcie się jakie były Wasze pierwsze podejścia od remontów czegokolwiek. To, że włożą kasę to jedno, ale zobaczcie jaka jest teraz młodzież. Tylko, komp, komórka i zlewka na wszystko. Piszecie, że nie tak remontują, nie tak rozkręcają, a ciekawe, który z Was napisał do nich, wysłał jakieś porady, schematy. Tą kasę, którą mają naprawdę można dobrze wydatkować na garba mając jakiegoś doradcę, co siedzi choć trochę w temacie.

Wiele było projektów, Nas garbusiarzy, które umarły, bo zabrakło chęci czy kasy albo były jeszcze inne powody, np. bo żona kazała - też znam takie przypadki.

Może ten projekt stworzy im szansę zajęcia się czymś pozytywnym i zapoda iskrę...

Czy Polacy muszą być tacy negatywnie ustawieni, na wszystko, co ich otacza? Kiedyś w Niemczech pracowałem u starego architekta i ten mi powiedział pewne słowa, których nie zapomnę... "dlaczego w Polsce jest tak, że jeśli na jednej ulicy będą dwa sklepy mięsne, to jeden z drugim właścicieli będą się wzajemnie wyniszczać, a nie pomagać, by dwóch miało godziwe życie?"

Zastanówcie się nad tym i dajcie młodym zagrać w tą garbusową grę. Jak nie grasz, nie wygrasz.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
18 marca 2012, 13:39
stach napisał(a):GRunt,ze koordynator projektu oraz uczestnicy zarobią swoje.

Widać, że nie masz pojęcia o tym jak dokładnie trzeba się rozliczać z takich dotacji.
Ja jestem na tak co do takich projektów. Dają to brać. Jak się nie podoba, że zarobią...to sam uruchom projekt, pozyskaj dotację, poświęć swój czas. Wtedy narzekaj.
18 marca 2012, 14:33
Czyli Ciamek mamy sie cieszyc, ze mlodziez uczy sie zlego, poniewaz to dobrze, ze uczy sie ja czegokolwiek?
Wybacz, ale nie zgadzam sie z Toba.

Zgadzam sie natomiast z Toba w tym, ze ten projekt mozna by poprowadzic dobrze. Tym bardziej szkoda, ze poprowadzono źle.


Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
(...)ale zobaczcie jaka jest teraz młodzież. Tylko, komp, komórka i zlewka na wszystko.

No kamaaaan, co to za glodne kawalki rodem z komentarzy na onecie? Nie moge uwierzyc ze Ty takie pierdoly wypisujesz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2012, 15:41
velaskez napisał(a):
stach napisał(a):GRunt,ze koordynator projektu oraz uczestnicy zarobią swoje.

Widać, że nie masz pojęcia o tym jak dokładnie trzeba się rozliczać z takich dotacji.
Ja jestem na tak co do takich projektów. Dają to brać. Jak się nie podoba, że zarobią...to sam uruchom projekt, pozyskaj dotację, poświęć swój czas. Wtedy narzekaj.

Znam to z każdej strony, kolego.
18 marca 2012, 16:05
podpierajac deska ten samochód stojacy na boku i wchodzac pod niego, BHP sie raczej nie nauczą
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 marca 2012, 16:11
qubek napisał(a):Bzdury jakies gadacie koledzy. Jesli edukacja ma polegac na tym, ze sie udaje ze sie robi, ze sie przedstawia partactwo jako prawdziwa robote, ale nie wolno tego wytknac, bo sie zrobi przykro, a ma byc przyjemnie, to ja dziekuje, wysiadam.
Choc z drugiej strony jest to postawa bardzo charakterystyczna dla naszych czasow.

Aha czyli jak nie będą robić remont jak profesjonalny zakład to lepiej niech siedzą na kompach albo grają w słoneczko. Spierniczą to zauważą co źle zrobili. Qubek ty od początku wszystko umiałem i byłeś taki perfekcyjny we wszystkim co robiłeś i nigdy żadnego błędu nie popełniłeś.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
18 marca 2012, 16:53
Lopez (Maver) napisał(a):albo grają w słoneczko.
](*,) To juz schodzi ponizej poziomu komentarzy na onecie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 marca 2012, 17:13
qubek napisał(a):
Lopez (Maver) napisał(a):albo grają w słoneczko.
](*,) To juz schodzi ponizej poziomu komentarzy na onecie.

Więc nie trzeba było jej zaczynać.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
18 marca 2012, 17:23
No coz na poczatku kazdy popelnia bledy. Projekt prowadzi grupa zapalencow amatorow i do tego koordynatorzy. Jak to przyslowie mowi- "gdzie kucharek szesc tam nie ma co jesc" i wyglada na to ze tak jest.
O ile dysponuja tak poteznym budzetem to po co gosc czysci szlifierka ta podloge dziurawa. Przeciez szybciej i latwiej kupic i wstawic porzadne platy podlogowe. Zabral sie od d.. strony do tego bo nie zrywajac warstwy izolacji bitumicznej takie dzialanie szlifierka potrwa wieki zanim oberwie cala podloge. No tak ale skad ma o tym wiedziec skoro nikt mu nie powiedzial. O kwestii BHP podczas pracy nie wspominam nawet bo to o pomste do nieba wola- auto podparte kolkiem. Ciekawe co powie koordynator jak auto spadnie komus na glowe.
Ogolnie pomysl ciekawy, ale jak wspomnialel powyzej zaczeli od d... strony. Wywala kupe kasy w bloto a za tak potezna kwote mozna zbudowac naprawde bardzo konkretne auto. Reasumujac niech robia co chca aby tylko nie lapali obracajacych sie tarcz i wiertel.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
19 marca 2012, 08:36
qubek, przecież piszę do Was wszystkich pytanie:
Piszecie, że nie tak remontują, nie tak rozkręcają, a ciekawe, który z Was napisał do nich, wysłał jakieś porady, schematy

To jest dopiero początek, który można zmienić, by pokazać jak się to robi dobrze. Ja napisałem chłopakom maila, że jeśli będą potrzebowali pomocy z jakimiś częściami czy schematami, nie ma problemu. Podałem też naszą garbiarnię jako miejsce, gdzie znajdą wszystko, co będzie im potrzebne do sprawnego remontu.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
19 marca 2012, 10:28
Ciamek, nawet jesli teraz sami uczestnicy programu (tzn Ci gimnazjalisci) sprobuja go wyprostowac to nie zmienia faktu, ze o ile idea jest fajna, to program jest - z tego co widzimy na oficjalnej stronie, co nie do konca musi byc miarodajne - poprowadzony zle.

Lysy i Rafal wspomnieli co jest robione zle podczas samych prac, ale mysle ze wazniejsze jest cos innego.

To ma byc program edukacyjny, prawda? Ma czegos nauczyc. Gdyby on mial nauczyc naprawiania samochodow, to od razu widac, ze Ci gimnazjalisci sa uczeni zle - partackie, bezsensowne naprawy, nieprzestrzeganie podstawowych zasad BHP w stopniu, ktory wskazuje na zwykla glupote prowadzacych. To tak Lopez, jakby nauczyciel na matmie uczyl ze 2+2=5 a Ty kazal bys mi sie cieszyc, bo w koncu "czegos uczy" a "byc moze dzieciaki same sie zorientuja ze cos jest nie tak". Byc moze jestem staroswiecki, ale wole ten model edukacyjny, w ktorym nauczyciele ucza ze 2+2=4.

Ale takie programy zazwyczaj nie maja tak waskiego celu. One raczej maja nauczyc jak robic rozne rzeczy, odpowiedniego podejscia do problemu i jego rozwiazywania. Czyli instuktorzy/nauczyciele/edukatorzy (nowomodne, glupie slowko) powinni tak pokierowac uczestnikami programu, zeby Ci najpierw odpowiednio sie do sprawy przygotowali, a potem odpowiednio zabrali. A tu co mamy? Udalo sie pozyskac budzet, a potem hurra, dawaj dzieciaki posylac do partacza, ktory podpiera samochod deska, daje im w reke diaksa i idz, dzieciak, wycinaj dziury w zgnitej blasze a reszte sie jakos zakituje.
Jesli Ciamek zaprosiles ich na garbiarnie to dobrze, ale oni powinni przejzec fora internetowe i zgromadzic literature ZANIM sie zabrali do roboty. Jesli zaczna to przegladac dopiero teraz to juz to bedzie dowodem, ze program jest chory. Przy czym jak zwykle przestrzegalbym przed traktowaniem netu jako podstawowego (czy wrecz jedynego) zrodla informacji, co jest plagą naszych czasow.

Oczywiscie ze nie mam pretensji do tych gimnazjalistow, tylko do prowadzacych, ktorzy w ramach "wyrownywania szans" ucza ich partackiego podejscia do zycia i partactwa przy pracy. Czyli robia szkode, tak samo jak szkode robi nauczyciel,m ktory wmawia ze 2+2=5, albo wpaja bledne zasady ortografii.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 marca 2012, 10:40
I na tym zakończył bym dyskusję, a Qubek dobrze gada wlać mu wódki:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Luźne dyskusje