Podgrzewanie kolektora dolotowego czy to koniecznosc?

18 marca 2012, 22:07
Czy klasyczne podgrzewanie kolektora dolotowego to koniecznosc?
Pytam i objasniam. Silnik klasyczny 1,2 mexico zadnych przerobek musze dobrac do niego wydech- kasyczny tlumik nie wchodzi w gre prosze nie pytac dlaczego.
Filtr powietrza standardowy nie mniej jednak bez mozliwosci wyprowadzenia przewodu do ssania cieplego powietrza z okolicy tlumika.
Pojazd uzytkowany w okresie cieplym.
Mam do wyboru wydech z wyjsciem na podgrzewanie kolektora lub bez niego.
Ponawiam pytanie czy to podgrzewanie to koniecznosc w naszym klimacie?
Chodzi tu glownie o marzniecie kolektora i czy jest jakas mozliwosc aby ewentualnie wyeliminowac to zjawisko- wiem zalozyc podgrzewanie.
Bylbym wdzieczny za wszelkie wskazowki.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 marca 2012, 22:43
Czy masz na mysli ten, ktory owija sie wokol kolektora ponizej gaznika?
Ten patent zuzywa mase pradu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 marca 2012, 22:51
Nie mam pojecia ile, ale nie przekonuje mnie ten patent.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 marca 2012, 23:13
Moge wszystko :wink: ale zostaje przy gazniku centralnie umieszczonym.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
19 marca 2012, 00:02
zakładam ze chodzi Ci o buggy. Wg mnie raczej da rade bez podgrzewania zakładajac ze bedziesz uzytkował je w dni kiedy najfajniej sie jeździ takim pojazdem. Problem pojawia sie w chłodne dni kiedy jest duza wilgoc i ogólnie niskch temp. Jesli dodatkowo ma byc 1,2 to tym bardziej (pobiera mniej powietrza i nie wychładza tak kolektora). Najwiekszy problem z zamarzaniem kolektora miałem w 1,6 jednodlotowym (czyli mały gaźnik w stosunku do silnika) dodatkowo wyposazonym w spagetti (słaba wydajnosc podgrzewacza). Przy deszczowej pogodzie i +10* zamarzł gaźnik tak,ze wogole pojazd nie chciał odpalić. Bez pobierania ciepłego powietrza z cylindrów nie dało sie go w takie dni eksploatować
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2012, 06:55
Łysy napisał(a):zakładam ze chodzi Ci o buggy. Wg mnie raczej da rade bez podgrzewania zakładajac ze bedziesz uzytkował je w dni kiedy najfajniej sie jeździ takim pojazdem. Problem pojawia sie w chłodne dni kiedy jest duza wilgoc i ogólnie niskch temp. Jesli dodatkowo ma byc 1,2 to tym bardziej (pobiera mniej powietrza i nie wychładza tak kolektora). Najwiekszy problem z zamarzaniem kolektora miałem w 1,6 jednodlotowym (czyli mały gaźnik w stosunku do silnika) dodatkowo wyposazonym w spagetti (słaba wydajnosc podgrzewacza). Przy deszczowej pogodzie i +10* zamarzł gaźnik tak,ze wogole pojazd nie chciał odpalić. Bez pobierania ciepłego powietrza z cylindrów nie dało sie go w takie dni eksploatować

Czyli podsumowujac - odpowiedz na pytanie Rafala brzmi 'tak' :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 marca 2012, 07:34
W buggy z 1,2 powiedzialbym ze moze sie udac bez.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2012, 07:39
Łysy napisał(a):W buggy z 1,2 powiedzialbym ze moze sie udac bez.

Tak wlasnie napisales. Ze moze sie udac i pewnie czesciej sie uda niz nie uda, zwlaszcza o ile nie bedzie padac deszcz, nie bedzie ponizej 10 stopni i gwiazdy nie uloza sie w niekorzystnej koniunkcji.

Czyli, podsumowujac.... ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 marca 2012, 09:23
Ja podgrzewacz jakis bym zostawil. W przypadku spagetti zrobilem z jednej strony podkladke-kryze z blachy zmniejszajaca otwor podgrzewacza, zeby jakas cyrkulacja spalin jednak byla i dzialalo.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2012, 18:33
Dzieki za opinie. Sprawa wyglada tak ze mam do wyboru wydech z nierdzewki bez podgrzewacza bezposrednio z chin i tradycyjny z jakiejs tam stali z podgrzewaczem. Niestety przegladajac oferty sklepow wiekszosc to chinski chrom bez podgrzewacza. Udalo mi sie nawiazac kontakt z gosciem, ktory jezdzi buggy od lat i twierdzi ze lepiej poszukac wydechu z podgrzewaczem zwlaszca w naszych warunkach klimatycznych. Wydechy bez podgrzewacza swietnie sprawdzaja sie w cieplym klimacie.
Jest jeszcze taka opcja zeby dorobic sobie cos w rodzaju adaptera pomiedzy glowice, a sam wydech, ale trzeba sie upewnic ze dlugosc J rurki starczy aby polaczyc calosc.
Z doswiadczenia wiem ze w silniku, ktory mam w garbie 1,2 kolektor marz pomimo dodatnich temepratur i bylo to na tyle upierdliwe ze doslownie gasl z powodu zapchanego podgrzewacza. Po udroznieniu problem ustal.
Reasumujac bez- moze sie udac, ale nie musi.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
23 lipca 2012, 11:57
mam pytanie. Jak bardzo powinna się grzać ta rurka od pogrzewania (idąca z kolektora wydechowego do kolektora dolotowego)? Prawa mi isę grzeje bardzo szybko i bardzo mocno, tak że nie mogę się jej dotknąć. Lewa mniej/ wolniej. Czy tak powinno być?
23 lipca 2012, 13:07
Ma byc conajmniej ciepla.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy