Prośba o określenie ewentualnej wartości Garbuska

21 marca 2012, 00:10
Witam,

Moi dziadkowie są drugimi właścicielami garbusa z 1962 roku. Od wielu, wielu lat stoi on w suchej stodole pod przykryciami. Dziadek w okresie letnim czasami go uruchamiał i jechał do pobliskiej miejscowości na wycieczkę. Samochód jest wyrejestrowany w tym momencie. Dziadkowie zastanawiają się nad sprzedażą. Chciałam im pomóc i zorientować się ile może być warte ich auto. Przeglądanie ofert na np. Allegro, Otomoto, itp nie rozjaśniło mi niestety sytuacji. W związku z tym byłabym wdzięczna za przybliżone określenie wartości garbuska ( czy jest wart 500, 1500 czy 4000 zł bo nawet tego nie wiem) Zdaje sobie sprawę że na podstawie fotografii może to nie być łatwe ale wrzucam takie fotografie:
























a to oryginalny licznik i światła które wymieniono:




Jeśli ten temat łamie w jakiś sposób regulamin albo znajduje się w niewłaściwym dziale to przepraszam.
Z góry dziękuję za pomoc
21 marca 2012, 00:47
szczerze, jest wart duzo wiecej niz 4000 zl
jest to oryginal z 62 roku, tylko czy jest to model 61/62 mozna by dojsc po numerach.
Samolot wyglada na zrowy na zdjeciach, oraz rury tez.
Tapicerka na drzwiach w bdb stanie, do tego siedzenia tez widze ze sa niezle, jedyna przerobka jakiej sie dopatrzylem to to lusterko.
Pytanie jak progi w samochodzie, ale to trza by po prostu srubokretem popatrzec, podloga wyglada tez na dobrze zabezpieczona.
Koszt na kolo zapasowe czysty i nie widac oznak rdzy.
silnik ladny i kompletny,
tylni zderzak walniety, slupek B pewnie do roboty ale to standard, choc moze ma tylko nalot rdzy (to cos przed tylnimi nadkolami za drzwiami takie rude przy stopniu)
Kurcze samochod w oryginale stan na zdjeciach dobry, do tego oryginalne dywany nie zniszczone, zapewne oryginalny lakier, do odswierzenia caly samochod ale pewnie bez jakiegos remontu.
Ciekawe jest to ze lampy te co na trawie focone sa z wersji USA.
Radio jezeli jest lampowe i na chodzie jest warte ponad 100 euro.
Dziwne jest to ze galka od popiolki jest szara w przeciwienstwie do galek nad radiem, ale chyba wogle jest dorabiana lub z innego samochodu

Szczerze jest wart powyzej 10 000 zl.
Oczywiscie trzeba by go obejzec na zywo i pozagladac tu i tam.
Bardzo ladny oryginalny dziadek, te roczniki od 65 i nizej sa w cenie !
Oczywiscie pytanie czy sie znajdzie kupiec, ale z drugiej strony, mysle ze bez problemu.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
21 marca 2012, 01:07
Dodam jeszcze ze skompletowanie takiego rocznika na czesciach oryginalnych przy dostepnosci czesci w polsce - czyli bardzo malej - z kupowaniem w calej europie to kilka tysiecy zlotych, wiem bo przerabiam to teraz z garbem z 58 roku, dodatkowo wykonanie remontu garba to kolejnych kilka a czesto nascie tysiecy, wiec ten garb jezeli nie jest zgnily i nie wymaga szybkiego remontu - widac chociaz by po koszu ze jest zabezpieczony farba antykorozyjna - jest strzelam kolo 12-14 tysiecy zl, a na zachodzie wiecej. Tylko w polsce sprzedac takiego garba nie jest latwo, ale tez nie jakos wybitnie trudno.

Pamietaj ze to tylko po zdjeciach mowie.
Jezeli garb jest w okolicach warszawy, moze ktoregos dnia weekendowego dalo by rade podjechac i powiedziec cos wiecej macajac pierw garba, na temat jego stanu.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
21 marca 2012, 07:45
Albo mniej, ja go na zywo nie widze i moim zdaniem nie ma co sie usztywniac na cenie. Jednak jest do mniejszego czy wiekszego remontu.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 marca 2012, 08:12
Łysy napisał(a):Albo mniej, ja go na zywo nie widze i moim zdaniem nie ma co sie usztywniac na cenie. Jednak jest do mniejszego czy wiekszego remontu.

Akurat na dziadach lysy to sie srednio znasz, to nie panorama z lat 70tych :) tutaj ma spore znaczenie kompletnosc i stan oryginalnych elementow wyposazenia. Do takiego garba sie dachu z twingo nie wstawia bo by sie po gembie dostalo ;)

Raczej masz mgliste pojecie o kosztach chociaz boczkow tego typu w tym stanie :) a calosc takich kosztow juz sama w sobie dosyc podnosi cene
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
21 marca 2012, 08:29
Rewelacja. Piękny. Myślę że nie będziesz mieć żadnego problemu z sprzedaniem go. Wydaje mi się że chyba nawet koleżanko nie jesteś świadoma jaką perełkę posiadasz. Powodzenia.
Szukasz Garbusa do ślubu w Małopolsce? Zapraszam! =>www.garbus-slub.pl

Zdjęcie nie zachowało się
21 marca 2012, 08:31
Za to Ty Blazej umiesz wycenic telepatycznie auto. Brawo. Napisalem gdzies ze ni jest tyle warty? Napisalem ze nie ma co sie usztywniac cenowo, bo realia sa takie ze wszystko jest tyle warte ile ktos za to zaplaci. Moze bedzie kupiec za te kase, a moze nie.

Nierozumiem czemus sie przy...al do faltdachu z twingo w mexyku? Wiesz jakie byly realia? Wiesz jak wygladal dach zanim to zrobilem? Czemu uwazasz ze to samo bym zrobil w 61? I czemu uwazasz ze niewiem ile kosztuja graty do takich rocznikow?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 marca 2012, 08:44
Blazlov napisał(a):
Łysy napisał(a):Albo mniej, ja go na zywo nie widze i moim zdaniem nie ma co sie usztywniac na cenie. Jednak jest do mniejszego czy wiekszego remontu.

Akurat na dziadach lysy to sie srednio znasz, to nie panorama z lat 70tych :) tutaj ma spore znaczenie kompletnosc i stan oryginalnych elementow wyposazenia. Do takiego garba sie dachu z twingo nie wstawia bo by sie po gembie dostalo ;)

Raczej masz mgliste pojecie o kosztach chociaz boczkow tego typu w tym stanie :) a calosc takich kosztow juz sama w sobie dosyc podnosi cene

Blazej, to ze Ty wydales kupe kasy na kompletowanie elementow do twojego Garba, ktorego kupiles jako gole nadwozie, nie znaczy ze kompletne Garbusy zyskuja automatycznie na wartosci. Fakt, starsze modele zachowane w wmiare orginalnym stanie sa wiecej warte, ale jesli ten Garb ma zgnite progi, nadkola, napoleona, grodz itd (czyli wymaga remontu naokolo) to nie jest wart majątku.

Cale samochody sa tansze niz suma czesci w nich zawarta. Wiedziales o tym zaczynajac swoj tzw "projekt" wiec teraz nie wariuj.

A co do wsadzania faltdachu do Garbusa z '61. OH MOJ BOZE! Co za zgroza! Swietokradztwo! Na sama mysl o tym oczy napelniaja mi sie lzami i doznaje niedowladu srodkowego palca u lewej nogi! Przeciez gdyby ktos tak zrobil, spotkala by go wizyta hiszpanskiej inkwizycji zanim jeszcze zdazylby wylaczyc diaks!



Kluczowe dla okreslenia wartosci tego samochodu jest stwierdzenie, jak bardzo ingerowano w niego w przeszlosci. Fakt ze jest zachowany w dosc oryginalnym stanie, ale widac tez ze nie jest dziewica i ze zarowno przy blacharce jak i mechanice ktos dlubal i niekoniecznie byl on fachowcem. Kwestia tylko na ile sa to rzeczy powierzchowne, a na ile powazne. A to trudno okreslic na podstawie zdjec.

Tan Garb moze byc troche wart, ale trzeba go najpierw obejzec, zeby sie nie okazalo ze z bliska i na zywo traci swoj blask.


@farfol - jesli ktos Ci za niego zaoferuje 2 tysiace, to nie sprzedawaj, ale nie skacz jeszcze z radosci i nie rob sobie wizji ze za tego Garba uzadzisz sobie wesele, wyposazysz dom i odlozysz na posagi dla dzieci ;)
Ten Garb jest wart tyle, ile Ci ktos za niego da. W realu, a nie na forum internetowym.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 marca 2012, 10:21:)
Piękne dzięki za pomoc i uwagi!!! Garbus mojego dziadka na pewno nie jest dziewicą... jeśli chodzi o lakier to nie jest on oryginalny, progi miał chyba wymieniane. To jest jedyny samochód dziadka, a że lubił sobie pogrzebać przy mechanizmach to rzeczywiście robił przy nim różne rzeczy i nie jest fachowcem. Bardzo możliwe że da się go uruchomić ale na pewno nadaje się do remontu! Nadkola nie są zardzewiałe prawie w ogóle z tego co ja tam widzę. Na podłodze też nie widziałam rdzy. Nie wiem czemu lampy ma amerykańskie, kupowany był w Szwajcarii. Jeśli chodzi o gałki to chyba są z innego tworzywa.
Zdaję sobie sprawę że to tylko zdjęcia i na ich podstawie nie można nic konkretnie stwierdzić. Wrzuciłam ten temat bo się na tym nie znam i nie mam pojęcia ( moi dziadkowie też) jaka może być choćby minimalna cena za ten samochód. Nie chcę żeby ktoś ich oszukał i tyle.
Samochód stoi niedaleko Warszawy w miejscowości Urle.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za odzew, wiem już że 2 tysiące to za mało żeby go sprzedać a może być nawet koło 10 tysięcy. Jeśli będziecie mieć jeszcze jakieś uwagi to piszcie :) ehhh jak byłam mała zawsze myślałam że sama go wyremontuję i będę nim jeździć ale nie stać mnie na to :P
Pozdrawiam
21 marca 2012, 10:27
możesz wystawić na jakimś portalu aukcyjnym z ceną minimalną i zobaczysz jakie jest zainteresowanie:) no i jak wystawisz to daj znać, a co do lokalizacji to tak mi się wydawało że kiedyś widziałem go gdzieś w okolicach Łochów-Wyszków.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
21 marca 2012, 11:02
Urle - pod mostem kolejowym Liwiec jest troche spietrzony, wiec mozna plywac :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 marca 2012, 11:05
z fotek wyglada rewelka ale jak sie śrubokrętem podłubie tu i tam może być że czar pryśnie , lecz jak dziadek lubi dłubać to może wszystko zabezpieczył . Najlepszym wyjściem aby ktoś kto sie zna obejżał co w garbie piszczy bo szkoda żeby trafił do jakiegoś papraka w ręce :)
21 marca 2012, 11:09
Kurcze teraz mam inne wydatki ale może wymiana na nowszego w dobrym stanie wchodzi w grę:P
Proud member of Buzzing Bugs Team.

← Pytania i problemy