Karmann

2 maja 2012, 15:09
Z mechanika nie ma kłopotu bo to Garbus w innym opakowaniu.
Płaty podłogi dostępne ale drogie ,jakość marna.
Całe nadwozie ma konstrukcję spawana i jest dość trudne w naprawie.
Reparaturki dostepne ale raczej tak na 15 cm od dolnej krawedzi. Jak wyzej to trzeba rzeźbić . Oryginalne blachy trafiaja się na Ebay.de ale ceny kosmiczne.
Drogie i trudno dostepne sa przednie lampy , zderzaki , listewki , klameczki i inne drobiazgi za które zapłacisz majątek.Większość
Ceny części znajdziesz w necie i zapoznaj sie z ich dostępnością.
Na zdjęciach widac że okolice reflektorów praktycznie nie istnieją , naprawa może boleć zwłaszcza jak jest dużo szpachli.
2 maja 2012, 15:39
Przede wszystkim napisz ile za niego wołają,bo od ceny zależy,czy jest to warta wzięcia okazja czy sztrucel którego nie warto wziąść :) ja bym dał za niego do 8-9 tyś max przewidując co sie dzieje pod spodem
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
2 maja 2012, 18:39
Witam
Jutro jadę go oglądać.
Myślałem, że przednie lampy są takie jak w garbusach.
Co do ceny to mieści się w tych granicach.
A możecie mi coś powiedzieć na temat tego silnika na zdjęciu.
Dzięki i pozdrawiam
2 maja 2012, 22:57
Silnik możesz w zasadzie pominąć patrząc na stan blacharki.Sprawdź jedynie luz osiowy wału łapiąc za duże koło pasowe i ruszając nim w przód i w tył,najlepiej postaraj się namówic właściciela na odpalenie(po zdjęciach wnioskuje,że nie wymaga dużego nakładu pracy by zagadał).Silnikiem sie nie martw,to zwykły garbusowy boxerek....z częściami nie ma problemu,a i do zajechania w sumie cięzki.Bardziej skup się na stanie podłogi(o ile istnieje),progi,kanały,rurowisko...najlepiej by było go na kanale obejrzeć lub podnieść i sie pod niego wczołgać...nie wiem czemu,ale ten samochód pachnie mi blacharską katastrofą....Z mechaniką,elektryką i całą resztą nie ma problemu bo to garbus,ale blacharka jest bardzo kosztowna i trudna w naprawie w Karmannie,nie wiem czy nie lepiej szukac czegoś nawet bez silnika ale po remoncie blacharskim(tak,wiem,nie ma zbyt dużego wyboru)
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
2 maja 2012, 23:16
To jest jedno z aut, ktore niby wygladaja niezle i moga wydawac sie okazja ale to zludne odczucie. Szukaj karmana w db stanie blacharskim. To stare auta i kazde bedzie mialo mankamenty ale lepiej robic podloge jak bawic sie gorna czescia nadwozia. Reperaturki do karmana sa zaj. drogie tak samo jak do typu 181. Obejrzec oczywiscie warto, ale bez cisnien choc czesto w takich sytuacjach ciezko zapanowac nad rozumem.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 maja 2012, 23:23
Ja nie zapanowałem i żałuje....poszła już w remont kupa kasy,a efekty jakby do tyłu...co nocy przez Garba nie przespałem to moje....tak teraz myśle dołożyłbym,kupiłbym coś po blacharce,nawet do kapitalnego remontu mechaniki...mexa jakiegoś nie zjedzonego...
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
2 maja 2012, 23:35
Zakladajc ze blacharka jest w dobrym stanie i silnik chodzi dobrze to ogarniecie mechaniki w garbie niezaleznie jak zle jest to kwestia doslownie tygodnia o ile ma sie czesci i wie co sie robi.
Kupujac nawet garbusa za kwote 1,5 tys zl w stanie niby w miare dobrym z zewnatrz do poprawek nawet czlowiek sie nie obejrzy a w krotkim okresie czasu z budzetu wyleci wielokrotnosc tej kwoty i nagle z okazyjnego zakupu robi sie duza kwota za ktora przy odrobinie cierpliwosi i szczescia mozna znalezc naprawde fajne auto w duzo lepszym stanie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
3 maja 2012, 02:49
wyglada na wartego obejrzenia. Jesli progi i ich okolice nie wygladaja jak okolice reflektorów to warty dalszych ogledzin. Obejrzyj dokładnie nos, najlepiej od srodka (wyjmujesz zapas i paczysz) jak jest równa blacha, to git, jak fale dunaju to znaczy ze na nosie tona szpachli.. Nos do karmana to wydatek jeszcze wiekszy niz progi
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 maja 2012, 06:13
Problem może być w tym, że prawdopodobnie nie zapanuje nad emocjami i go kupię.
Znalazlem do sprzedania laminowany przód do niego:
http://allegro.pl/laminatowy-przod-vw-karmann-ghia-i2309163410.html
ale spotkałem się z opiniami, że jest to ciężko spasowaś i często pojawia się pajączek na lakierze. Może ktoś ma jakieś doświadczenie w tej materii. Chodzi mi głównie o sposób mocowania tego elementu.
3 maja 2012, 07:44
Laminat pracuje i to ze pojawia sie pajaczek na lakierze to efekt jego prac a dokladnie naprezen. Ale nie zawsze musi tak byc. Mialem kiedys blotniki z laminatu w garbusie i nigdy nie bylo takiej sytuacji zeby cos pekalo. Ale tak jak pisalem widywalo sie garbusy z blotnikami na ktorych wystapilo takie zjawisko.
To czy ciezko spasowac ten element to zalezy od tego jak jest wykonany i jak byl przechowywany gdyz z biegiem lat laminat wypacza sie i wtedy faktycznie ciezko go spasowac a przy probie naciagania po prostu popeka.

Odnosnie ogledzin pojedz z jakims garbusiarzem ktory spojrzy na to trzezwym okiem choc decyzja nadal nlezala bedzie do Ciebie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
3 maja 2012, 13:02
Daj sobie siana z tym laminatem.
Okolice lamp sugeruja że może być dużo rdzy na błotnikach oraz "dziobie" zwłaszcza w okolicach wlotów powietrza oraz spodzie . Tak mniej wiecej od zdrerzaka w dół. Stan drzwi , reparaturka dołu zewnętrznego poszycia jest dostępna , jeśli masz skorodowany szkielet drzwi to tylko rzeźba lub kupno używanych co nie jest tanie. To samo z klapą silnika. Zwróć uwagę na to czy był już naprawiany blacharsko. Możesz trafić na sztuke wykonaną z rdzy , łat i szpachli. Osobiście dałbym ok 7000pln .

← Pytania i problemy