no i zamiast lepiej to jest gorzej

Oszaleje!Wczoraj ojciec wybral sie buggy i juz rano nie mogl zapalic wiec stwierdzil ze aku.Podladowal troche i zapalil bez problemu.Po przejechaniu 20 km zatrzymal sie i juz musial prosic ludzi zeby go pchnęli.Dojechal z 15 km do miasta i sprawdzil aku ktory mial 12v.Ladowal go 9 godzin i wracajac do domu to samo buggy zgasl na swiatlach i koniec.Zachowywal sie tak po przekreceniu kluczyka jakby byl calkowicie rozladowany a swiatla dzialaly idealnie.Rano sprawdzielm na mierniku aku ma 12,6 a po bezproblemowym odpaleniu laduje na 13,95.Gdzie szukac przyczyny??Stacyjka,regler,cewka,rozrusznik??Klemy wymienione na nowe