Opony marki FULDA czy...

11 maja 2012, 13:19
qubek napisał(a):Wlasnie zalozylem (w sensie jakies 1,5 godziny temu) Dunlopy 165/65. Zobaczymy jak sie beda sprawowac. Problem z moimi Michelinami byl nie tylko rozmiar, ale przede wszystkim wiek, jak wiesz.

Pierwsze wrazenia sa takie, ze pluje sobie w brode ze tak dlugo zwlekalem z kupnem nowych opon. Tzn powod byl taki, ze naprawde chcialem 155/70 i dopiero deraz sie poddalem i zdecydowalem kupic jednak 165/65, ale powinienem to juz zrobic dawno.

Moj samochod nie hamuje zbyt dobrze. Bez przerwy musze szczeki regulowac i w ogole siedza w nich jakie gremliny (co jest dziwne, bo wszystkie, doslownie wszystkie elementy hamulcow byly juz przez te lata wymieniane, wiec one sa jak ta siekiera z opowiesci, co to miala 3 razy wymieniany trzonek i dwa razy ostrze, ale to wciaz ta sama, stara siekiera), ale ogolnie jest on mocno obnizony przodem, twardy i ma wezsze opony z przodu, a to wszystko nie sprzyja hamowaniu. No i fakt, ze predkosci, z jakich hamuje sa czasem duzo wyzsze niz przewidziane przez konstruktorow, a to naprawde robi roznice.

Anyway, na nowych oponach jest jednak znacznie lepiej. Ostatnio juz naprawde bylo zle, na mokrym bardzo trudno bylo kontrolowac (wczesnie sie pojawiajacy) poslizg, a jak sie zrobilo goraco, to hamowaniu i skrecaniu towarzyszyly ciagle piski. To naprawde wkurzajace jak nawet przy dosc lagodnym zwalnianiu piszcza ci opony, a piesi z przejscia pryskaja w panice bo mysla ze ktos sie za bardzo rozpedzil.

To samo pamietam sprzed lat z Poloneza ojca. Czesto uzywki pod koniec swojego krotkiego zycia, mimo ze mialy jeszcze bieznik, to po prostu przestawaly trzymac i piszczaly przy hamowaniu i przy skrecaniu jakby geometria byla zla. Nie wiem czemu. Na logike stara guma jest twardsza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 maja 2012, 16:16
Ja swego czasu miałem problem ze ścinaniem opon po jednym sezonie lato lub zima przód nadawał się do wymiany.
Kupowałem kolejną parę używanych opon i znów jeden sezon i do kosza .
Sprawdzałem zawieszenie u różnych speców zbieżność, kąty, gumy, wahacze itp... wszystko niby dobrze a cały czas ścinało gumy.
Dopiero jak po paru latach walki ktoś poradził mi żebym kupił nowe opony i od tamtej pory problemu nie było.
Ja od tamtego czasu nie kupuję używanych opon i nikomu tego nie polecam

← Pytania i problemy