Nietypowo: 1937 Adler Trumpf Junior

16 maja 2012, 19:21
Pomyslalem, ze bede wrzucal relacje z kompletnej odbudowy tego samochodu (tez produkcji niemieckiej choc nie VW) poniewaz ciekawostka jest to, ze trzeba bedzie odtworzyc znaczna czesc blaszanych elementow - zamienniki sa po prostu niedostepne i juz :) plus ma kilka "garbowych" rozwiazan technicznych :)

Wiec to bedzie niesamowicie ceikawa operacja blacharska, samochod ma byc odbudowany w najwyzszej osiagalnej jakosci. Moze bedziecie mieli jakies rady? Spostrzezenia? Zapraszam do sledzenia tych, ktorzy beda mieli ochote.

Do tego ma ciekawa historie, cala okupacje Polski spedzil w Krakowie i troche czasu w Warszawie. Byl do dyspozycji oficerow wywiadu wojskowego i ponoc jezdzil nim przez jakis czas Hans Frank z kierowca :D

Auto dotarlo do mnie w stanie jak na zdjeciach, bylo jezdzace ale marnie.
Przyjechalo do nas 2 tygodnie temu i juz sie za nie wzielismy, postaram sie jakos jutro dodac zdjecia do aktualnego stanu.




Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
16 maja 2012, 19:47
fajna paka :) jaki tam silnik jest ?
16 maja 2012, 19:55
fajnie , że założyłeś temat. Jeszcze lepiej jakbyś zawieszał też inne projekty jakie wykonujesz . To byłoby ciekawe
16 maja 2012, 19:55
W papierach ma 990cc i pomimo tego, ze numery sie zgadzaja bede probowal dociekac czy tak naprawde jest. Wydaje sie nam, ze silnik jest wiekszy. A widzialem kiedys 1300 i jest prawie identyczny :) zobaczymy.

Bardzo chetnie dam wiecej projektow, problem w tym, ze ja naprawde nie mam czasu. Ale sprobuje, czasami zdarzaja sie naprawde ciekawe auta.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
16 maja 2012, 20:06
piękny jest...nie ma żadnych chamskich dziadkowych patentów??

powodzenia :D
16 maja 2012, 20:12
Porownujac ze zdjeciami oryginalow i oryginalnum manualem, ktory dopadlem cudem poza jedna dziura o srednicy 6cm wycieta w przedniej grodzi nie znalezlismy nic z patentow. Nawet semafory dzialaly prawidlowo :)
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
16 maja 2012, 20:14
toć garba takiego trudno znaleźć a co dopiero taki adler.
16 maja 2012, 20:16
Wlasnie dlatego uwazam, ze auto jest wyjatkowe. Po wojnie wpadl w rece Dunczykom i w tamtejszej armi sluzyl do konca lat 60!
Potem trafil do garazu w Szwajcarii i regularnie przepalany przestal tam do zeszlego miesiaca :)

Ciekawostka jest ze po dokladnej kontroli i uruchomieniu nie dzialaly tylko hamulce :D
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
16 maja 2012, 21:12
stare je dobre ;)... a po współczesnych autach za 20 lat sladu nie będzie. Znajomy z niemiec 8 letniego vw foxa na złom oddał, bo mu coś w silniku nie domagało...no to sory...
16 maja 2012, 21:38
Placze sie po calej Europie :) :) :)
A poza tym zajmuje sie tymi starymi trupami od niepamietnych wiekow i ludziska same dzwonia z roznych stron swiata.

Oststnio odbierajac jedno autko od sympatycznego Niemca zajrzalem przez przypadek do jego magazynow i padlem :) :) :) kupilem wiecej i napewno tam jeszcze wroce. Niesamowite co ludziska maja poupychane "na zapas" :D
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
17 maja 2012, 09:22
no tak ale to wszystko dzieje się w Polsce? ten warsztat, te fury, te odbudowy czy w UK, bo się już pogubiłem :)

a tak śledząc wątki z rapartów garażowych to niezły przerób jest w tym warsztacie. jeszcze niedawno brązowy ogórek był na ukończeniu, ciut wcześniej też jakiś wiekowy vw. wszystko idzie tak szybko i sprawnie niemal jak w programie "fani czterech kółek". ciekawe ile czasu zajęła by odbudowa od podstaw garba z konkretną blacharką i lakierowaniem tak jak u mnie w 1303
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
17 maja 2012, 12:14
Tak, warsztat i auta sa w Polsce :)

Faktycznie ruch jest spory, ale to tylko dlatego ze czas to pieniadz. Ja nie mam i nie ustalam sobie scislych terminow, ale robimy wszystko tak szybko jak sie da i na tyle powoli, zeby nie odbijalo sie to w zaden sposob na jakosci :)

Co do garba to ciezko powiedziec, wszystko zalezy od tej "konkretnej blacharki" i od kosztow. Nie bardzo potrafie odpowiedziec bo wszystko zalezaloby od tego jaka metoda pozyskiwane sa czesci niezbedne do odbudowy. Ale zakladajac, ze wszystko co potrzebne byloby kupowane "z polki" to napewno daloby sie zrobic to dosc szybko :D

Niebawem wjezdza wczesny garb (juz czesciowo rozebrany) wiec bede mogl przetestowac predkosc :)
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....
17 maja 2012, 16:03
Ciekawy samochod, choc nic konkretnego na jego temat powiedziec nie jestem w stanie ;)

Ale tak sobie mysle, ze jesli chodzi o Hansa Franka, to wraz ze swoim kierowca mieli do dyspozycji duzo wiekszych i bardziej reprezentacyjnych samochodow i nie musieli pozyczac tego niskiej przeciez klasy woziku od armii.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 maja 2012, 16:07
Ja tylko napisalem co mowia papiery, nie ma dowodu ze nim jezdzil na stale lub dluzej, ale wzmianka o przydziale jest z imienia i nazwiska.
Poza tym wez pod uwage, ze po 1940 roku w warunkach polowych wszyscy oprocz hitlera i goeringa uzywali aut armii a nie swoich limuzyn :) wiec prawdopodobienstwo ze ta imformacja jest prawdziwa jest duze. Szukam potwierdzenia poprzez znawcow tematu.

Przy okazji - wydaje mi sie ze Frank jezdzil "sluzbowo" mercedesem 187 sedanem. Mam gdzies stara ksiazke o przydzialach aut na terenie okupowanej Polski, poszperam.
Definition of insanity is doing the same thing over again expecting different effects....

← Raporty garażowe