Gradobicie- Bisztynek

4 lipca 2012, 23:31
Eeeeeeee. Nikomu nie polecam. W garbie oberwały błotniki, maska, dach... W kangoo szyba, lampa, cały dach, maska i błotniki. Do tego zorane dachy na domu i gospodarczym... Masakra. Miasto jak po nalocie. Człowiek o tym nie myśli do czasu. A teraz? Spadł grad wielki jak kacze jaja.

Foto w necie, jutro dodam swoje.
4 lipca 2012, 23:42
Współczuje. Wczoraj w niektórych dzielnicach Warszawy padał grad wielkości kurzych jaj. Mnie na szczęście ominęło tym razem.
4 lipca 2012, 23:52
W całym kraju coś się dzieje. Ale jak patrze na setki rozbitych aut, na zmielone dachy i pocięte drzewa to jednak przyznaje, doceniać trzeba naturę.
5 lipca 2012, 00:02
Klimat się zmienia. Naturalna kolej rzeczy.

Mocne te wgniecenia masz? Odszczypało farbę?

Czytałem właśnie że padał tam grad wielkości pięści.
5 lipca 2012, 00:10
Ja to mam błotniki pogniecione aż do gołej blachy, dach trochę i maskę. Ale w aucie mojej firmy jest masakra. szyba przód, lampa, maska, błotniki i dach. Takie nawalanie młotkiem... Przez 30 min. po "akcji" widziałem z 50 aut bez szyby albo szyb. Bywa.
5 lipca 2012, 08:53
u mnie padał jak orzechy ale przykryłem auto jak tylko się zaczęło

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
5 lipca 2012, 10:02
w Białymstoku też podobny grad padał - na szczęście samochody stoją w garażu.
5 lipca 2012, 10:14
Rafiki napisał(a):Klimat się zmienia. Naturalna kolej rzeczy.

To jest naturalna kolej rzeczy, ze klimat sie zmienia, bo sie zawsze zmienial raz w te, raz we wte. Ale grad nie jest objawem zmieniajacego sie klimatu, tylko pogody. To normalny grad przeciez, nawet ma swoja nazwe w jezyku polskim, wiec raczej nowym zjawiskiem nie jest.

Co do strat to samochody firmowe - no przykre, ale Garba szkoda. Usunac takie wgniecenia z dachu jest bardzo trudne i pewnie prawie niemozliwe (pomijajac szpachle).

Ja nie zauwazylem zeby u mnie taki grad padal, ale moze po prostu nie bylo mnie wtedy w domu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 lipca 2012, 10:16
Przedwczoraj w Markach też taki sypał ale tylko z 15 min kilka wgnieceń na aucie zostało.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
5 lipca 2012, 16:24
czy można ubezpieczyć samochód od takich wypadków?!
6 lipca 2012, 01:54
Stach pisal mi na gg ze w Hajnowce przeszla traba powietrzna, ale na szczescie jego dom nie ucierpial. u innych straty ogronme. Straszny zozp... w okolicy. Bedac malym chlopcem babcia opowiadala mi o takim zjawisku gdyz sama byla swiadkiem.
Katasrofa i tyle. Pamietam jak jeszcze niedawno sam siedzialem ze scinieta d.. jak podtapialo moje okolice.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 lipca 2012, 07:33
http://www.bisztynek24.pl/gradobicie.html

Trochę fotek takich na gorąco. Filmiki są w necie. Moja kuzynka ma film jak grad demoluje jej golfa II.

Dachówki w Bisztynku stały się wczoraj "czerwonym złotem" :-)

Widać już pierwsze oznaki "pomocy" sztabu kryzysowego... Sąsiadce powiedzieli, że 200 dachówek to żadna strata i nic nie dostanie. A kobieta samotnie wychowująca córkę. Dobrze, że my jej pomogliśmy uzupełnić ten dach.
6 lipca 2012, 08:32
Wspolczuje twojej ciotce, kuzynce i sasiadce, ale zadam Ci cimoszewiczowskie pytanie - a czy sasiadka miala ubezpieczenie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 lipca 2012, 17:16
qubek napisał(a):Wspolczuje twojej ciotce, kuzynce i sasiadce, ale zadam Ci cimoszewiczowskie pytanie - a czy sasiadka miala ubezpieczenie?

Kuba, wyborów nie wygrasz z takimi pytaniami :-)

Oczywiście, że nie była ubezpieczona. Ci co się prywatnie ubezpieczyli pomocy finansowej z gminy nie dostaną. Dodatkowo ci co mieli zalane ściany, sufity i pokiereszowane dachy, też nie dostaną. Za mała szkoda. Co innego zalana lodówka czy tapczan :lol:

Dzwoni do mnie rodzina z Polski całej i mówi, że dostanę nawet 6tyś pomocy, w tv mówili. TV kłamie :wink:
6 lipca 2012, 17:58
Czyli Ci, ktorzy sie ubezpieczyli i placili skladki nie dostana z tego powodu pomocy? Coz za wspaniala polityka! Geniusz to musial wymyslic.

Serio calkiem - kto, za co i od kogo dostanie pomoc?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje