a wiec postanowiłem opisać 2,5 roczne zmagania z moim autem, na wstępnie wspomnę ze nie spodoba się raczej purystom ale chętnie i z pokorą wysłucham opinii.
zacznę od zakupu garb wyrwany z komisu w miejscowości Ciemne pod Wołominem spory czas tam wrastał przeglądu nie było od 3 lat stał pod drzewem i gnił wiec się nad nim zlitowałem bo nie był drogi .
wyglądał tak zaraz po zakupie i umyciu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
w papierach rok 65 co się potem okazało ze buda owszem możliwe ale podłoga a raczej to co z niej zostało nie bardzo
na pierwszy rzut oka nie było źle może nie znałem się na tych autach najlepiej bo teraz pewnie bym go nie kupił, nie miałem znajomych śmigających garbami i tak naprawdę wcześniej nie interesowałem się autami tego typu
a wiec okazało się ze garbus miał już sporo modyfikacji rodem z PRL
czyli wspawane sprężyny z tyłu szkoda ze nie zrobiłem foto żałuje bo było by się z czego pośmiać
wspawane były po to żeby garb wyżej stał
idąc dalej okazało się ze podłogo wyspawana przez jakiegoś pana Miecia z arkuszy blachy i większości przyspawana do budy, w przednim rurowisku po prawej stronie zamiast łożyska igiełkowego był wąż ogrodowy upchany tak ciasno z wahaczem ze się nie ruszało i miałem spore problemy zeby to rozebrać, i wiele jeszcze innych podobnych patentów. Ale ze lubię sobie czasem podłubać w garażu to sie nie załamywałem, kupiłem kilka ksiązek poczytałem na forach i zaczołem walkę od rozbiórki
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
zarówno pas przedni jak i tylny to czyjaś fantazyjna twórczość ktoś je ulepił by podrasować krótkie maski z kształtami garbusa miały mało wspólnego i były krzywe jak cholera
środek też był śliczny
ktoś dobrze go zmasakrował
Zdjęcie nie zachowało się
była do niego przykręcona osłona od mexa i nawiercone tyle dziur ze w czasie jazdy pewnie wiało
w aucie była instalacja elektryczna na 8 bezpieczników z oryginalnym miejscem mocowania tak jak było w dziadkach mocowanie kolumny też było stare ale ktoś na siłę nawiercił otworów i przykręcił kolumnę od mexa i to do tego krzywo używając przy tym miliona podkładek.
na auto od samego początku był pomysł bo zawsze podobały mi sie garby ze starszych roczników wiec postanowiłem zawstydzić Ferdka Porsche i coś tam ulepić
zaczęło się od poszukiwania brakujących elementów układanki
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
przymiarka klapy
Zdjęcie nie zachowało się
i błotników z lampami , żeby taka klapa pasowała trzeba też wymienić pas który ktoś wcześniej zrobił z kawałka blachy i wiadra kitu
wiec trzeba było kopić nowy
Zdjęcie nie zachowało się
następnie wytargałem silnik który się do niczego nie nadawał chociaż palił ale wszytko w nim waliło luz był z 0,5 CM i miał 5 podkładek pod kołem
powoli coś tam ogarniałem z tyłu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie przyszła zima i dalej kolekcjonowałem cześć
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
na wiosnę z tego powodu ze szkoda mi kasy na lakierników i z czystej oszczędności zbudowałem sobie własną lakiernie i wziąłem się do działa jak na pierwszy raz wyszło spoko byłem z siebie zadowolony
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
z tego powodu ze reszta budy to złoty metalic to odcień lakieru minimalnie się rożni ale mi to nie przeszkadza. po za tym na pierwszy rzut oka tego nie widać
wyszło tak
Zdjęcie nie zachowało się
w miedzy czasie kolega podarował mi półkę
Zdjęcie nie zachowało się
kolejno znalazłem i domalowałem kolejny tylny błotnik i przymierzyłem czy wszytko pasuje
Zdjęcie nie zachowało się
ze zbiorów kumpla wykopałem radio ITT zmieniłem w nim gałki i pochromowałem panel tak zeby bardziej pasowało do środka auta i kupiłem dwie gałki do szyb
Zdjęcie nie zachowało się
przyszła kolej na silnik i komorę która już była tyle razy spawana i naprawiana przez partaczy ze jej nie lakierowałem tylko wyczyściłem i zabezpieczyłem żeby nie rdzewiała wtarabaniłem moto, przed włożeniem silnika ogarnąłem skrzynie biegów wymieniłem uszczelniacze i olej bo prawie nie było po czym się okazało ze przestała wyć
silnik zamontowałem 1200 ccm bo akurat się taki napatoczył przykręciłem do niego trochę chińskiego chromu żeby lepiej wyglądał ;0 ale już połowę wywaliłem 
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
na dalsze prace ściągnąłem garba do przydomowego garażu żeby pomalować resztę elementów i kolejne graty
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
był problem z transportem ze względy na to ze jak złożyłem tył to od razu obniżyłem o kilka zębów i była gimnastyka na lawecie
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
kolejny etap prac to przedni nos i deska rozdzielcza
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
niestety z malowaniem musiałem poczekać na wyższe temperatury wiec zamontowałem listwy na progi które wykopałem u Czarka z Wesołej
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
dalszy ciąg to przymiarki przednich błotników , niestety są z laminatu ale dają jakoś radę
Zdjęcie nie zachowało się
podskoczyła temperatura i zabrałem się za dalsze prace lakiernicze i montaż elementów
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Mrówa gdzieś tam wykopał kolumnę do dziadka
i przeszła drobny remont
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
udało mi się znaleźć ładne lusterko i zderzak i zabrałem się
za przednie zawieszenie wspawałem regulatory i powymieniałem uszkodzone końcówki
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie pomalowałem pas przedni i zapodkładowałem maskę
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
i jeden błotnik
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
potem było drobne pasowanie drugiego i znowu od Mrówki kupiłem lusterko wewnętrzne
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
i znowu walczyłem dalej
Zdjęcie nie zachowało się
i były efekty
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
jak połatałem całą budę czas przyszedł na planowane wczesniej zawieszenie pneumatyczne
a wiec
z przodu użyłem gotowych amortyzatorów firmy MAX AIR to jakiś odłam Monroe kupiłem używane w dobrym stanie potrzebne też były butla manometry i zawory , wykorzystałem zawory od LPG po lekkiej modyfikacji
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie doleciała kierownica i kremowa raczka
Zdjęcie nie zachowało się
na potrzeby AIRRide zmajstrowałem panel ze schowka lol
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
w tylnym zawieszeniu początkowo zastosowałem także amortyzatory Monroe ale efekt mnie nie satysfakcjonował wiec zamontowałem 3 bałwankowe poduszki rubeny i działa solidnie , co do kompresorów mam 2 zmodyfikowane kompresory firmy Wabco z Mercedesa .
jak na razie działa bez awaryjnie
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
do pełni szczęścia brakowało jeszcze kół z dziadka udało się nabyć felgi i dekle jak zwykle znalazłem u Mrówy w miedzy czasie wpadły też zwrotnice obniżające
co by się na ziemi kładło gdyż to lubię 
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
felgi wypiaskowałem i pomalowałem na kolor kości słoniowej z dużego fiata
przykręciłem je przez dystans trafił się też halogen zelmot z zółtym szkłem tak dla kultowego wyglądu
Zdjęcie nie zachowało się
taki jest efekt końcowy na dzień dzisiejszy ale to nie koniec , poszukam jeszcze przednich siedzeń bo teraz mam z fiata 126p takie stare skajowe bo takie były wyczarowane mocowania w podłodze jak znajdę fotele od dziadka w stanie jaki mnie zadowoli to prze czaruje mocowania i w najbliższym czasie będę budował zwężone rurowisko, będę aktualizował relacje miłej lektury i czekam na opinie i sugestie
a i końcowe foto i krótki filmik z jazdy
http://www.youtube.com/watch?v=mdn7s9oAqik&list=UU2bcWjXc_HJm07v_7V__M-w&index=1&feature=plcp
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
zacznę od zakupu garb wyrwany z komisu w miejscowości Ciemne pod Wołominem spory czas tam wrastał przeglądu nie było od 3 lat stał pod drzewem i gnił wiec się nad nim zlitowałem bo nie był drogi .
wyglądał tak zaraz po zakupie i umyciu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
w papierach rok 65 co się potem okazało ze buda owszem możliwe ale podłoga a raczej to co z niej zostało nie bardzo
na pierwszy rzut oka nie było źle może nie znałem się na tych autach najlepiej bo teraz pewnie bym go nie kupił, nie miałem znajomych śmigających garbami i tak naprawdę wcześniej nie interesowałem się autami tego typu
a wiec okazało się ze garbus miał już sporo modyfikacji rodem z PRL
czyli wspawane sprężyny z tyłu szkoda ze nie zrobiłem foto żałuje bo było by się z czego pośmiać
idąc dalej okazało się ze podłogo wyspawana przez jakiegoś pana Miecia z arkuszy blachy i większości przyspawana do budy, w przednim rurowisku po prawej stronie zamiast łożyska igiełkowego był wąż ogrodowy upchany tak ciasno z wahaczem ze się nie ruszało i miałem spore problemy zeby to rozebrać, i wiele jeszcze innych podobnych patentów. Ale ze lubię sobie czasem podłubać w garażu to sie nie załamywałem, kupiłem kilka ksiązek poczytałem na forach i zaczołem walkę od rozbiórki
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
zarówno pas przedni jak i tylny to czyjaś fantazyjna twórczość ktoś je ulepił by podrasować krótkie maski z kształtami garbusa miały mało wspólnego i były krzywe jak cholera
środek też był śliczny
Zdjęcie nie zachowało się
była do niego przykręcona osłona od mexa i nawiercone tyle dziur ze w czasie jazdy pewnie wiało
w aucie była instalacja elektryczna na 8 bezpieczników z oryginalnym miejscem mocowania tak jak było w dziadkach mocowanie kolumny też było stare ale ktoś na siłę nawiercił otworów i przykręcił kolumnę od mexa i to do tego krzywo używając przy tym miliona podkładek.
na auto od samego początku był pomysł bo zawsze podobały mi sie garby ze starszych roczników wiec postanowiłem zawstydzić Ferdka Porsche i coś tam ulepić
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
przymiarka klapy
Zdjęcie nie zachowało się
i błotników z lampami , żeby taka klapa pasowała trzeba też wymienić pas który ktoś wcześniej zrobił z kawałka blachy i wiadra kitu
Zdjęcie nie zachowało się
następnie wytargałem silnik który się do niczego nie nadawał chociaż palił ale wszytko w nim waliło luz był z 0,5 CM i miał 5 podkładek pod kołem
powoli coś tam ogarniałem z tyłu
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie przyszła zima i dalej kolekcjonowałem cześć
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
na wiosnę z tego powodu ze szkoda mi kasy na lakierników i z czystej oszczędności zbudowałem sobie własną lakiernie i wziąłem się do działa jak na pierwszy raz wyszło spoko byłem z siebie zadowolony
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
z tego powodu ze reszta budy to złoty metalic to odcień lakieru minimalnie się rożni ale mi to nie przeszkadza. po za tym na pierwszy rzut oka tego nie widać
wyszło tak
Zdjęcie nie zachowało się
w miedzy czasie kolega podarował mi półkę
Zdjęcie nie zachowało się
kolejno znalazłem i domalowałem kolejny tylny błotnik i przymierzyłem czy wszytko pasuje
Zdjęcie nie zachowało się
ze zbiorów kumpla wykopałem radio ITT zmieniłem w nim gałki i pochromowałem panel tak zeby bardziej pasowało do środka auta i kupiłem dwie gałki do szyb
Zdjęcie nie zachowało się
przyszła kolej na silnik i komorę która już była tyle razy spawana i naprawiana przez partaczy ze jej nie lakierowałem tylko wyczyściłem i zabezpieczyłem żeby nie rdzewiała wtarabaniłem moto, przed włożeniem silnika ogarnąłem skrzynie biegów wymieniłem uszczelniacze i olej bo prawie nie było po czym się okazało ze przestała wyć
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
na dalsze prace ściągnąłem garba do przydomowego garażu żeby pomalować resztę elementów i kolejne graty
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
był problem z transportem ze względy na to ze jak złożyłem tył to od razu obniżyłem o kilka zębów i była gimnastyka na lawecie
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
kolejny etap prac to przedni nos i deska rozdzielcza
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
niestety z malowaniem musiałem poczekać na wyższe temperatury wiec zamontowałem listwy na progi które wykopałem u Czarka z Wesołej
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
dalszy ciąg to przymiarki przednich błotników , niestety są z laminatu ale dają jakoś radę
Zdjęcie nie zachowało się
podskoczyła temperatura i zabrałem się za dalsze prace lakiernicze i montaż elementów
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Mrówa gdzieś tam wykopał kolumnę do dziadka
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
udało mi się znaleźć ładne lusterko i zderzak i zabrałem się
za przednie zawieszenie wspawałem regulatory i powymieniałem uszkodzone końcówki
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie pomalowałem pas przedni i zapodkładowałem maskę
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
i jeden błotnik
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
potem było drobne pasowanie drugiego i znowu od Mrówki kupiłem lusterko wewnętrzne
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
i znowu walczyłem dalej
Zdjęcie nie zachowało się
i były efekty
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
jak połatałem całą budę czas przyszedł na planowane wczesniej zawieszenie pneumatyczne
a wiec
z przodu użyłem gotowych amortyzatorów firmy MAX AIR to jakiś odłam Monroe kupiłem używane w dobrym stanie potrzebne też były butla manometry i zawory , wykorzystałem zawory od LPG po lekkiej modyfikacji
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
następnie doleciała kierownica i kremowa raczka
Zdjęcie nie zachowało się
na potrzeby AIRRide zmajstrowałem panel ze schowka lol
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
w tylnym zawieszeniu początkowo zastosowałem także amortyzatory Monroe ale efekt mnie nie satysfakcjonował wiec zamontowałem 3 bałwankowe poduszki rubeny i działa solidnie , co do kompresorów mam 2 zmodyfikowane kompresory firmy Wabco z Mercedesa .
jak na razie działa bez awaryjnie
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
do pełni szczęścia brakowało jeszcze kół z dziadka udało się nabyć felgi i dekle jak zwykle znalazłem u Mrówy w miedzy czasie wpadły też zwrotnice obniżające
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
felgi wypiaskowałem i pomalowałem na kolor kości słoniowej z dużego fiata
Zdjęcie nie zachowało się
taki jest efekt końcowy na dzień dzisiejszy ale to nie koniec , poszukam jeszcze przednich siedzeń bo teraz mam z fiata 126p takie stare skajowe bo takie były wyczarowane mocowania w podłodze jak znajdę fotele od dziadka w stanie jaki mnie zadowoli to prze czaruje mocowania i w najbliższym czasie będę budował zwężone rurowisko, będę aktualizował relacje miłej lektury i czekam na opinie i sugestie
a i końcowe foto i krótki filmik z jazdy
http://www.youtube.com/watch?v=mdn7s9oAqik&list=UU2bcWjXc_HJm07v_7V__M-w&index=1&feature=plcp
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

bardzo ładny