Problem z gosciem.

24 sierpnia 2012, 03:48
Ze wzgledu na duza aktywnosc forumowiczy i dzial offtopic chcialem zapytac oraz przedstawic moje sytuacje z pewnym typem.

Otoz mam problem z pewnym kolesiem ktory celowo niszczy moje mienie.
Przyklady:
zniszczony domofon
skradziona rejestracja samochodowa
oraz zniszczone lusterko w samochodzie.
Niemam na niego fizycznych dowodow. Wiem ze to on od jego dziewczyny. Bo kazda sytuacje mi wyjasnila po fakcie. Jak to sie stalo. A kolesia znam i wiem ze jest popierdolony.

Pytanie co z nim moge zrobic? Bo metody typu pobic czy cos niewchodza w gre. Chodzi bardziej o droge prawna i policje.
24 sierpnia 2012, 08:18
a moze odpusc przyjazn z JEGO dziewczyna... :D



a co do ''prawnego'' rozwiazania...
pomysl mrowy to jedyne co i mi przychodzi do glowy..
tylko, o pomysle nie informuj owej dziewczyny...
ona wybitnie gra na 2 fronty :D

niby jest JEGO ale to Ciebie informuje o jego grzeszkach 8)
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
24 sierpnia 2012, 10:59
jak dobrze poszukasz to w necie jest opis jak kolesiowi chyba mazde ktoś nagminnie dewastował. Zainwestował w kamerkę i okazało się, ze to oficer marynarz dla którego wyrok skazujący był końcem kariery na statku. Nawet nie znał właściciela tej mazdy, niszczył bo mu "przeszkadzało" ze samochody stoją. Nawet sad mu coś grubo dowalił. więc kamerka to najlepsza opcja
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
24 sierpnia 2012, 12:03a
Tak zaloze monitoring na cale osiedle bo raz na 2 miesiace mi cos rozpierdala. Kochana Polska szkoda slow poprostu na takich ludzi. A zrobisz cos gnojowi to jeszcze pojdziesz za niego siedziec.
24 sierpnia 2012, 12:12
eMx napisał(a):Pytanie co z nim moge zrobic? Bo metody typu pobic czy cos niewchodza w gre. Chodzi bardziej o droge prawna i policje.


Bić go nie musisz, ale może znajdziesz kogoś, kto coś Panu za Ciebie wytłumaczy... ręcznie... na gnoja nie ma rady.
24 sierpnia 2012, 12:36Re: a
eMx napisał(a):Tak zaloze monitoring na cale osiedle bo raz na 2 miesiace mi cos rozpierdala. Kochana Polska szkoda slow poprostu na takich ludzi. A zrobisz cos gnojowi to jeszcze pojdziesz za niego siedziec.

Pytasz sie co masz zrobić a jak Ci doradzamy to się złościsz ... jeśli chcesz to załatwić prawnie musisz mieć dowód w postaci filmu lub zdjęć że to on zrobił ... albo świadka który zezna ale on też może mieć świadków ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
24 sierpnia 2012, 13:19Re: a
mrówa napisał(a):
eMx napisał(a):Tak zaloze monitoring na cale osiedle bo raz na 2 miesiace mi cos rozpierdala. Kochana Polska szkoda slow poprostu na takich ludzi. A zrobisz cos gnojowi to jeszcze pojdziesz za niego siedziec.

Pytasz sie co masz zrobić a jak Ci doradzamy to się złościsz ... jeśli chcesz to załatwić prawnie musisz mieć dowód w postaci filmu lub zdjęć że to on zrobił ... albo świadka który zezna ale on też może mieć świadków ;)

Wniosek?... albo założysz monitoring, albo wytłumaczysz ręcznie i będzie po sprawie :D
24 sierpnia 2012, 13:26
O boze...
Tlumaczyles komus cos recznie? Znasz sytuacje ze wypowiadasz takie dobre rady, ktore moga zaprowadzic probujacego z nich korzystac czlowieka albo przed oblicze wymiaru sprawiedliwosci, albo przed oblicze lepszego cwaniaka, ktory lepiej wlada reczna retoryka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 sierpnia 2012, 18:25
Bez dowodów i swiadków możesz mu skoczyc . Zawsze będzie to mała szkodliwość czynu i policja leje na takie sprawy. W twoim przypadku ,jeśli masz rozproszony majatek po osiedlu to bedzie ci trudno upilnowac drania .
A moze jest wiecej ofiar wandala?
Kiedyś na osiedlu była podobna zadyma , gościu włamywał sie do samochodów i totalnie niszczył wnętrza. Zawiązała sie osiedlowa bojówka do pilnowania aut w nocy , łazili z pałami w nocy i pilnowali samochodów .
Pewnej nocy znaleźli gostka w maluszku jak demoluje wnetrze.
Gostek odleżał swoje w szpitalu ale jak wyszedł to oskarżył te osiedlową bojówke o pobicie . Sprawa ciągnęła się dość długo , ja zdążyłem pójść do wojska , wyjść z niego , ożenić i zmienić adres zamieszkania a oni włóczyli się po sądach.
Faktem jest że po tym zdarzeniu podobne akty wandalizmu sie nie powtarzały.
24 sierpnia 2012, 19:37
qubek napisał(a):O boze...
Tlumaczyles komus cos recznie? Znasz sytuacje ze wypowiadasz takie dobre rady, ktore moga zaprowadzic probujacego z nich korzystac czlowieka albo przed oblicze wymiaru sprawiedliwosci, albo przed oblicze lepszego cwaniaka, ktory lepiej wlada reczna retoryka?

tlumaczylem recznie zlapanemu na goracym uczynku chcial urwac znaczek z garba dla jaj jak to okreslil. Nie trezba bylo nawet sie spinac aby gnoja unicestwic. Dalem wybor dzwonie na Policje lub dostanie porzadny wp.. wybral organ jak bo jak twierdzil nic mu nie zrobi zreszta znany Policji z roznych akcji- rodzina patologiczna margines spoleczny.
teraz opis zarzenia
zlapany na goracym uczynku w nerwach owszem dostal po lbie ale ktos z lokatorow widzac zajscie zadzwonil na Policje.
Oprych lezy na ziemi z obita geba fakt powykrecalem mu tak rece ze dziwie sie ze powyrywalo z stawow, ale generalnie bez wiekszych sladow. Przyjechala Policja odnotowali cale zdarzenie spisali dane oprych zeznal zas ze ja go napadlem jak ogladal auto, a ze srubokretem podwazal znaczek tego nie pamieta.
Wlasciwie zadna szkodliwosc spoleczna brak ewidentnych szkod itd jak to oreslili. Przeciwko mnie zostalo wysuniete oskarzenie pobicia.
Gdyby nie fakt ze znajomi dojechali gnoja aby wycofal oskarzenie nie wiem jak cala sprawa zakonczylaby sie.
Generalnie w takich chwilach ciezko jest powstrzymac emocje zwlaszcza z braku prawa w rzekomy panstwie prawa.
Nie dam rady co zrobic w takiej sytuacji bo kij ma dwa konce i nigdy nie wiadomo z ktorej strony sie dostanie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
24 sierpnia 2012, 22:34
[quote:(kontakt usunięty)="rafaal111"]
Nie dam rady co zrobic w takiej sytuacji bo kij ma dwa konce i nigdy nie wiadomo z ktorej strony sie dostanie.[/quote:(kontakt usunięty)]

I o to chodzi. Latwo paplac "znajdz kogos, kto..." czy "wiesz jak to zalatwic ;) ;) ;) " tylko ze jesli ktos naprawde zetknal sie z takimi rzeczami i ma choc troche rozsadku, a nie tylko sobie gada, to wie, ze to obosieczny miecz. Bardzo latwo trafic na lepszego cwaniaka od siebie, albo pod opieke prokuratora. A jesli ktos jest niewinnym, zwyklym czlowiekiem (a pytajacy jest, bo inaczej by dzialal, a nie pytal) to prawdopodobienstwo ze tak sie stanie graniczy z pewnoscia.
Tak ze przestancie z gadaniem o rzeczach, ktore widzieliscie tylko na filmach, co?

Faktem, jest ze to sa trudne sprawy. Policja nie jest idealna i rzeczywiscie nie zawsze im sie chce. Czasem sami nie dajemy im szansy. Dla nas cos moze byc oczywiste, ale jak patrol przyjezdza na miejsce, gdzie zostal wezwany i widzi pobitego goscia (pobicie to jest jak by nie patrzec powazne przestepstwo) i typ, ktory go trzyma mowi "a bo moim zdaniem on chcial uszkodzic znaczek na moim samochodzie" to co ma zrobic?
No i tak naprawde na kazdego policjanta, ktory miga sie od pociagniecia jakiejs sprawy jest 20 gosci, ktorzy nawet nie probuja swoich spraw zglosic, gadajac "ta beznadziejna policja i tak nic nie zrobi".

Najrozsadniejsza rada jest to, co pisza wyzej - udokumentuj swoje zarzuty. Poszukaj porady kogos, kto naprawde zna sie na prawie (to pomoze zarowno w kontaktach z policja, jak i jesli ewentualnie chcialbys sie bawic w oskarzenia cywilne). Sa drogi, zeby to ruszyc, ale trzeba to robic normalnie, a nie narzekac.

Nikt naprawde siedzacy w temacie nie wyda zadnej porady na podstawie tak skapego opisu sytuacji, za ktorym moga sie kryc naprawde rozne sytuacje. Ale wydaje mi sie ze kluczem do ewentualnej sprawy wcale nie jest tu zniszczenie mienia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 sierpnia 2012, 22:44
a czy choć raz zgłosiłeś sie na policję i wskazałeś na tego ,, typa ,, że masz podejrzenie że to on bo spotykasz sie z jego dziewczyna . Policja musi go wezwać na wyjaśnienie - zacznij od tego może odpuści a Ty będziesz miał już zgłoszenie w razie jakiś odwetów .
25 sierpnia 2012, 01:17
Qubek... to nie są moje nieprzemyślane widzimisia... wiem w jakim kraju żyjemy i wiem, że każdy kij ma dwa końce. Jak Rafał wyżej zauważył, często gęsto w życiu niestety bywa tak, że gliniarz/sąd itp. stwierdzi niską szkodliwość czynu, bądź skończy się na karze tak śmiesznej, że ręce opadają... a gnoje przeważnie jak dewastowali, tak dwastować będą dalej.
A w momencie, gdy taki jegomość zarobi wpier.. ol, to następnym razem się parę razy zastanowi, zanim zniszczy cudzą własność.

Dlaczego w Szwecji możesz bez obaw zostawić otwarty dom, lub zostawić chociażby kluczyki w stacyjce i otwarte auto, gdzie w Polsce no niestety, ale byłoby to proszenie się o kradzież?
Dlatego, że przez wiele lat w Szwecji za kradzież karano fizycznie. Ucinano palce/ręce itd.. (swoją drogą teraz to nie do przyjęcia... prawa człowieka itd :D )

Teraz w mentalności tego narodu jest duże poszanowanie dla cudziej własności. A w Polsce jeśli ktoś kradnie lub dewastuje cokolwiek, to jest na to swojego rodzaju ciche przyzwolenie, bo kary są za to śmieszne, a dewastacje i drobne kradzieże nagminne...

← Luźne dyskusje