kupno "zastępczaka"

10 września 2012, 20:12
Witam :)
Stanąłem właśnie przed dosyć pilnym problemem konieczności kupna auta typowo użytkowego -"zastępczaka"
Samochód ma wozić dwie starsze osoby wyłącznie po mieście.Budżet na zakup to 2000,-żł (z trudem 2,500).
Do głowy przychodzi mi "cinquecento"',ale wolę się poradzić bardziej doświadczonych czy to dobry pomysł.A jeśli tak,to na co zwracać uwagę przy kupowaniu?
Pozdrawiam :-)
tutuj

Sursum corda !
10 września 2012, 20:54
Mialem sportinga 1,1 i nie moge powiedziec zlego slowa na to auto ale to sporting. Silniki maja bdb ale ciezko znalezc takie autko nie dotkniete reka pseudotunera. Siedemsetki nie poleca znajmy mial non stop jakies problemy z ukladem zasilania byly. Nie wiem czy ten egzemplarz byl tak zly, ale kiedys w necie czytale ze ta pojenosc niezbyt udana. Dziewiecsetki nie znam. Ogolnie w tej kwocie cudow nie bedzie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
10 września 2012, 20:56
Może uno? Sam się zastanawiam co na zimę i rozważam m.in. uno i cieniasa w gre wchodził też malacz. Potrzeba mi taniego ekonomicznego wozidła do i z pracy.
10 września 2012, 20:57
Cienias wg. mnie lepszy pod względem blach,bo Uno strasznie rdzewieją.
A tak poza tym oba fajne :-)
Nieznośna lekkość butów
10 września 2012, 21:01
Punto I 1.1 (wiem mogę zostać zlinczowany zaraz :D ) Jeździłem przez parę sezonów takim w wersji 3 drzwiowej. Ekonomiczny, zwrotny, elastyczny silnik, w miarę szybko się nagrzewał, blachy ocynk.
10 września 2012, 21:22
Cinquecento dla dwoch osob lepsze.
Uno gnije, a Punto to drozszy wóz, wiec w tej samej cenie bedzie musialo byc w gorszym stanie.
Sporting pewnie poza twoim budzetem i trudno o dobry egzemplarz, 700tka jest dosc zawodna, celuj w 900tki
Unikaj Tico - potrafia byc wygnite od spodu w takich miejscach jak mocowanie zawieszenia nawet jesli od gory wygladaja ladnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 września 2012, 21:33
900tka praktycznie bezobsługowa :) jak trafisz na wtrysku to już w ogóle :D Tylko dobrej budy trzeba poszukać bo wiele już niestety było grzebanych i wtedy gniją ostro...
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
10 września 2012, 22:02
Gdyby poszukac takiego sportinga w cenie okolo 2-2,5 tys zl mozna juz znalezc. Oczywiscie nie bedzie to egzemplarz wystawowy z przebiegiem 50 tys km ale spokojnie bedzie mozna nim pojezdzic jakis czas. W przypadku tego silnika nie obawialby sie przebiegu rzedu 150 tys km.Przegladajac allegro na chwile obecna jest kilka egzemplarzy ale z gazem. O sensownosci instalacji gazowej nie ma co dyskutowac bo to kwestia sporna.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
10 września 2012, 22:03
ja Ci sprzedam skodę Felicje pik up 1,3 benzyna :) 2 osobowe z miejscem na wielkie zakupy :)
10 września 2012, 23:16
Temat się powtarza i jak zwykle, każda sroka będzie swój ogon chwalić :)
Ja też tak zrobię i polecam skodę favorit, bezproblemowe auto zastępcze , a za 2 tysie to i z gazem kupisz.
"żyje się po to żeby jeździć, jeździ się po to żeby żyć"
"i nie dyskutuj z głupkiem, bo cię opluje"
"zdrada to przedewszystkim brak szacunku dla samego siebie"
http://www.youtube.com/watch?v=54G6VB6cfNU
10 września 2012, 23:26
Ja popylam uniaczem z silnikiem seja 900 na wtrysku. Robili taki wynalazek w pl od 2000 do 2003 roku. Wczoraj strzeliło mi już 35000 jak tym przejechałem. Generalnie przejechane już to ma 140000 i jeździ to to. W miasto idealne, duży bagażnik ma w porównaniu do seja i 5 drzwi. Silnik czy skrzynia z półosiami garbowa się mieści. Ale jak koledzy wcześniej wspominali uniacze bardziej gniją widać to na ulicach. Mi się poszczęściło i na razie lecą mi tylko doły drzwi.

Kupiliśmy go na czas wykończenia mieszkania do wożenia ceramiki, mebli itd a skończyło się na tym że jeżdzę tym do roboty codziennie i nie wiem co z tym zrobić.

Generalnie wymieniłem w nim amortyzatory przód, hamulce tył całe, i uszczelkę pod głowicą. Czeka mnie jeszcze wydech i klocki z przodu i rozrząd. Co istotne utrzymanie i części do tego silnika/samochodu są tanie jak barszcz.

Osobiście jakbym miał kupować takiego pierdka jeszcze raz wybrał bym uno. Sej jest za mały trochę i mało praktyczny ale mniej gnijący.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
10 września 2012, 23:30
Ja kupiłem za grosze Golfa II z 1991 1,6 z gazem wbitym w dowód i butlą do 2017 roku-zawieszenie bez luzów,amortyzatory nie wybite,hamulce żyletki,progi i całe podwozie zero rdzy-aż diagnosta był zdziwiony.Buda blacharsko w miare OK(oczywiście jakieś drobne parchy sie znajdą),silniczek pali na dotyk na gazie i benzynie,autko zadbane w środku i nie zwieśniaczone przez młodych tunerów-zapłaciłem całe 900zł+włożyłem w naprawy i poprawki około 150zł-warto szukać,bo można wyrwać na prawde fajne autko za niewielkie pieniądze :D :-D
Myślę,że ograniczony budżet nie jest powodem,by polecac koledze TICO,bo imho kolega pytał o SAMOCHÓD :lol:
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime

← Luźne dyskusje