Wygrzebałem w swoich zasobach taki gazniczek - solex 30 PICT 2 bo tymi u mnie najbardziej obrodziło - miałem chwilke czasu i postanowiłem go załozyć żeby zobaczyc jak i czy hula.
Dziwne zjawisko - gaznik jest szczelny-ma nawet załozone uszczelniacze na osi przepustnicy,wszystkie pompki,membranki ok,elektrozawór pyka a gaznik po uruchmieniu silnika najpierw dostaje jobla i pracuje ale utrzymuje starszliwe obroty -na ucho ponad 2 tys.,a jak sie stopniowo rozgrzewa,ssanie zjeżdza na 2-3 ząbek to gasnie i żadna regulacja ssania ani obrotów na to nie pomaga - jak te obroty tak skaczą to na kręcenie wkrętem mieszanki nawet nie reaguje. Jakies pomysły ????,bo chętnie bym go opchnął tylko nie chce nikomu gniota wcisnąć. Co to może być

Dziwne zjawisko - gaznik jest szczelny-ma nawet załozone uszczelniacze na osi przepustnicy,wszystkie pompki,membranki ok,elektrozawór pyka a gaznik po uruchmieniu silnika najpierw dostaje jobla i pracuje ale utrzymuje starszliwe obroty -na ucho ponad 2 tys.,a jak sie stopniowo rozgrzewa,ssanie zjeżdza na 2-3 ząbek to gasnie i żadna regulacja ssania ani obrotów na to nie pomaga - jak te obroty tak skaczą to na kręcenie wkrętem mieszanki nawet nie reaguje. Jakies pomysły ????,bo chętnie bym go opchnął tylko nie chce nikomu gniota wcisnąć. Co to może być
"My hovercraft is full of eels"