Crazy gaźnik

25 stycznia 2005, 17:57
Wygrzebałem w swoich zasobach taki gazniczek - solex 30 PICT 2 bo tymi u mnie najbardziej obrodziło - miałem chwilke czasu i postanowiłem go załozyć żeby zobaczyc jak i czy hula.
Dziwne zjawisko - gaznik jest szczelny-ma nawet załozone uszczelniacze na osi przepustnicy,wszystkie pompki,membranki ok,elektrozawór pyka a gaznik po uruchmieniu silnika najpierw dostaje jobla i pracuje ale utrzymuje starszliwe obroty -na ucho ponad 2 tys.,a jak sie stopniowo rozgrzewa,ssanie zjeżdza na 2-3 ząbek to gasnie i żadna regulacja ssania ani obrotów na to nie pomaga - jak te obroty tak skaczą to na kręcenie wkrętem mieszanki nawet nie reaguje. Jakies pomysły ????,bo chętnie bym go opchnął tylko nie chce nikomu gniota wcisnąć. Co to może być :?: :?: :?:
"My hovercraft is full of eels"
25 stycznia 2005, 18:16
zadałeś dobry pytanie umnie kiedyś tez miałem taką ustrkę ale niemogłem za nic dojść co sie z tym dzieje i kupiłem drugi gaznik używany ale jest ok do tej pory jestem ciekaw czy ktoś wiec co z tym zrobić go gaznik jeszcze lezy
25 stycznia 2005, 19:01
Skoro nie reaguje na regulacje składu mieszanki wolnych obrotów to pewnikiem coś zatkane w tym układzie.Dysza ? Elektrozawór ? Może też za niski poziom paliwa w komorze pływakowej.Sprawdził bym też szczelność połączenia gażnik-kolektor.Najlepiej przekopać cały gażnik na spokojnie.
pzd
27 stycznia 2005, 15:41
Michał2 napisał(a):Skoro nie reaguje na regulacje składu mieszanki wolnych obrotów to pewnikiem coś zatkane w tym układzie.Dysza ? Elektrozawór ? Może też za niski poziom paliwa w komorze pływakowej.Sprawdził bym też szczelność połączenia gażnik-kolektor.Najlepiej przekopać cały gażnik na spokojnie.
pzd
Gaznik już przekopany i wszystko oka - chyba jeden ze szczelniejszych gazników jaki widziałem. Mysle ze to dysza w. obr. - szkoda że w tym typie jest nierozbieralna,ale to kosztuje 10zł. i moge chyba zaryzykować - tym bardziej że to juz raczej musi być to....
"My hovercraft is full of eels"
28 stycznia 2005, 05:01
też mam takie cudo u siebie...po wsadzeniu go do garbatego aniołka objawy były identyczne,pomimo regulacji składu mieszanki i regulacji śrubą na zębatce tak samo wariował.Ale nie dałem sobie spokoju i dalej w nim dłubałem.A więc...jest tam jeszcze jedna śruba jednak nie jest to żadna dysza (najgrubsza ze wszystkich) tuż obok śrubki od regulacji składu mieszanki.Sprubujcie zacząć majstrować z nią i ze składem mieszanki.Ja mam ją u siebie wykręcone około 1,5 obrotu i póżniej normalna regulacja.Na zimno jak i nagorąco chodzi jak pszczółka.Pali na dotyk bez gazu.Spalanie na poziomie 6,5-7,5 litra.Mam go tak ustawione już około rok czasu i jest cacy.Pozdrowionka :D :-D :D
28 stycznia 2005, 10:31
juz ostatnio pisalem o moim bylym ;) gazniku ktory rowniez byl sprawny technicznie tylko mial jedna wade mianowicie dysza wolnych obrotow nie mogla byc wkrecona do konca tak jak nalezy musiala bycna podkladce dystansowej 3mm bo inaczej silnik gasl momentalnie i tak samo wygladala sprawa regulacji nie reagowal na zadne ustawienia po poluzowaniu dyszy momentalnie lapal stabilnosc i mozna bylo go wyregulowac, spalanie sie nie zmienilo nie wzroslo w zaden sposob, objaw bynajmiej bardzo dziwny, no ale warto moze i to sprawdzic to nie kosztuje nic tylko ruch srubokretem w lewo :)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 stycznia 2005, 11:07
kojot napisał(a):juz ostatnio pisalem o moim bylym ;) gazniku ktory rowniez byl sprawny technicznie tylko mial jedna wade mianowicie dysza wolnych obrotow nie mogla byc wkrecona do konca tak jak nalezy musiala bycna podkladce dystansowej 3mm bo inaczej silnik gasl momentalnie i tak samo wygladala sprawa regulacji nie reagowal na zadne ustawienia po poluzowaniu dyszy momentalnie lapal stabilnosc i mozna bylo go wyregulowac, spalanie sie nie zmienilo nie wzroslo w zaden sposob, objaw bynajmiej bardzo dziwny, no ale warto moze i to sprawdzic to nie kosztuje nic tylko ruch srubokretem w lewo :)

Dysza była przytkana lub jej wydatek był niewystarczający z jakiś powodów(np fałszywe powietrze).Po poluzowaniu paliwo leciało także obok dyszy co spowodowało wzbogacenie mieszanki i poprawę pracy silnika.Ale nie jest to metoda godna polecenia. Poprostu CI się udało w tym przypadku utrafić ale to raczej zbieg okoliczności.
pzd
28 stycznia 2005, 11:19
dysza nie byla przytkana i jej wydajnosc rowniez nie mogla byc nieprawidlowa ze wzgledu na to, iz byla ona nowa, podobnie jak inne czesci, poza tym nie powiedzialm ze polecam jazde potakim ustawieniu, tylko ze istnieje taka mozliwosc, i nie byl to zbieg okoliccznosci poniewaz w zadnym inhm polozeniu dyszy gaznik nie nadawal sie do regulacjii nie byla to wina dszy ale gaznika ktory swoje juz przeszedl
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 stycznia 2005, 12:12
kaczorr napisał(a):też mam takie cudo u siebie...po wsadzeniu go do garbatego aniołka objawy były identyczne,pomimo regulacji składu mieszanki i regulacji śrubą na zębatce tak samo wariował.Ale nie dałem sobie spokoju i dalej w nim dłubałem.A więc...jest tam jeszcze jedna śruba jednak nie jest to żadna dysza (najgrubsza ze wszystkich) tuż obok śrubki od regulacji składu mieszanki.Sprubujcie zacząć majstrować z nią i ze składem mieszanki.Ja mam ją u siebie wykręcone około 1,5 obrotu i póżniej normalna regulacja.Na zimno jak i nagorąco chodzi jak pszczółka.Pali na dotyk bez gazu.Spalanie na poziomie 6,5-7,5 litra.Mam go tak ustawione już około rok czasu i jest cacy.Pozdrowionka :D :-D :D

Ta śruba to tak zwane obejście i to tym powinno regulować się wolne obroty ( oczywiście w tych gażnikach które to mają) a nie przepustnicą główną.W tym przypadku uchylenie przepustnicy reguluje się na wymontowanym gażniku za pomocą czujnika zegarowego osadzonego w specjalnej oprawce . Wielkość uchylenia jest rózna dla poszczególnych odmian gażników. Niestety to tylko teoria ; większość gażników jest w stanie dalekim od ideału i te trzeba regulować "na czuja "
W książce Jeżewskiego o wkręcie mieszanki dodatkowej (obejściu) nie ma ani słowa chociaż na zamieszczonym rysunku jest jak byk. Tak samo jak o sprawdzeniu i regulacji poziomu paliwa ,od czego powinna zaczynać się regulacja każdego gażnika. Jest to kolejny powód żeby uważać wiedzę tego pana za wątpliwą a kiążkę do dxxy
Stąd pomysł ;może wspólnymi siłami a zwłaszcza kolegów "językowych "udałoby się zamieścić sensowny opis co ważniejszych regulacji, tolerancji luzów itd, jakieś tłomaczenie mądrej książki ? Oczywiście niekoniecznie w całości ,ale istotne fragmenty ?
pzd
28 stycznia 2005, 15:17
Michał2 napisał(a):
kaczorr napisał(a):też mam takie cudo u siebie...po wsadzeniu go do garbatego aniołka objawy były identyczne,pomimo regulacji składu mieszanki i regulacji śrubą na zębatce tak samo wariował.Ale nie dałem sobie spokoju i dalej w nim dłubałem.A więc...jest tam jeszcze jedna śruba jednak nie jest to żadna dysza (najgrubsza ze wszystkich) tuż obok śrubki od regulacji składu mieszanki.Sprubujcie zacząć majstrować z nią i ze składem mieszanki.Ja mam ją u siebie wykręcone około 1,5 obrotu i póżniej normalna regulacja.Na zimno jak i nagorąco chodzi jak pszczółka.Pali na dotyk bez gazu.Spalanie na poziomie 6,5-7,5 litra.Mam go tak ustawione już około rok czasu i jest cacy.Pozdrowionka :D :-D :D

Ta śruba to tak zwane obejście i to tym powinno regulować się wolne obroty ( oczywiście w tych gażnikach które to mają) a nie przepustnicą główną.W tym przypadku uchylenie przepustnicy reguluje się na wymontowanym gażniku za pomocą czujnika zegarowego osadzonego w specjalnej oprawce . Wielkość uchylenia jest rózna dla poszczególnych odmian gażników. Niestety to tylko teoria ; większość gażników jest w stanie dalekim od ideału i te trzeba regulować "na czuja "
W książce Jeżewskiego o wkręcie mieszanki dodatkowej (obejściu) nie ma ani słowa chociaż na zamieszczonym rysunku jest jak byk. Tak samo jak o sprawdzeniu i regulacji poziomu paliwa ,od czego powinna zaczynać się regulacja każdego gażnika. Jest to kolejny powód żeby uważać wiedzę tego pana za wątpliwą a kiążkę do dxxy
pzd
Czy Wy mówicie o tej wielkiej śrubie na zewnątrz komory pływakowej - zaraz pod napisem Solex ??????
Bo w tym gazniku o którym pisałem jako taki wkręt do regulacji jest tylko 1.,a poziom paliwa mysle że jest dobry - te gazniki maja plastikowe pływaki - trzeba by regulowac podkładkami .
A u Jeżewskiego jest napisane że od 71 r. chyba gazniki nie powinny byc regulowane przez włascicieli i wysyła z tym do ASO ,z reszta jak z wiekszościa napraw.......
"My hovercraft is full of eels"
28 stycznia 2005, 21:44
Pozwole sobie powtórzyć bo troche namotałem a sprawa mnie bardzo zainteresowała -
Czy to ta duża śruba z lewej strony (bodajże) komory pływakowej ??????
To trzeba regulowac jakoś równolegle,czy najpierw jedno a potem drugie ????
"My hovercraft is full of eels"
29 stycznia 2005, 00:35
dago napisał(a):Pozwole sobie powtórzyć bo troche namotałem a sprawa mnie bardzo zainteresowała -
Czy to ta duża śruba z lewej strony (bodajże) komory pływakowej ??????
To trzeba regulowac jakoś równolegle,czy najpierw jedno a potem drugie ????

To dość spory wkręt powyżej elektrozaworu i wkrętu regulacji składu mieszanki wolnych obrotów ,chyba po prawej stronie komory pływakowej.
Próbujesz ustawić obroty tym wkrętem i korygujesz skład mieszanki tak aby obroty były równomierne i silnik płynnie przyspieszał .Dopiero gdy się nie da regulujesz przepustnicą i ponownie wkrętem.Przynajmniej ja tak robię i działa. Oczywiście silnik zagrzany, ssanie wyłączone, zapłon, zawory wyregulowane. Trzeba mieć trochę cierpliwości.Dobrze jest mieć możliwość skorzystania z analizatora bo widać co się dzieje.
pzd
29 stycznia 2005, 09:02
Ja mam zajechane 3 gazniki w ten sam sposob na ssaniu działaja -a jak sie wyłaczy to kioniec albo mi sie uda go wkrecic na obroty albo nie :evil: poszedłem do gaznikowca (ale dopiero jak sie poddałem ,tez myslałem ze sam ich lepiej niewyczyszcze :P ) okazało sie ze gazniiki maja jakies kanały do ktoreych tradycyjnymi metodami sie niedotrze 2 dał rady jeden mi na pamiatke został,jednak w moim przypadku ani cisnienie ani chemia,wszystko inne o czym słyszałem zawiodło :-D WIEC POLECAM WIZYTE U DOKTORA OD GAZNIKOW :wink:
(......i ujrzał Pan garba mego i był zadowolony a potem zapytawszy ile pali usiadł i zapłakał......)
30 stycznia 2005, 14:32
Michał2 napisał(a):
dago napisał(a):Pozwole sobie powtórzyć bo troche namotałem a sprawa mnie bardzo zainteresowała -
Czy to ta duża śruba z lewej strony (bodajże) komory pływakowej ??????
To trzeba regulowac jakoś równolegle,czy najpierw jedno a potem drugie ????

To dość spory wkręt powyżej elektrozaworu i wkrętu regulacji składu mieszanki wolnych obrotów ,chyba po prawej stronie komory pływakowej.
pzd
Czyli to ten o którym mysle - ciekawa sprawa,tego jeszcze nie ruszałem.
Jak sie zrobi chociaż troche cieplej (bo mam klimatyczny garaż - w środku taka temp. jak na zewnątrz) to od razu zaczynam ..... dzieki .pozdr.
"My hovercraft is full of eels"
3 lutego 2005, 14:09
Z regulacji ta wielka sruba nic nie bedzie - we wszystkich gaznikach które mam po jakimkolwiek jej ruszeniu zaczynała sie po prostu lac benzyna i to przysłowiowym ciurkiem.
Pytałem gaznikowca - powiedział że owszem ta śruba służy do regulacji,ale mozna jej uzywać gdy gaznik jest nowy i potrzebne do tego są przyrządy - w starych gaznikach może to najwyżej służyć do spuszczania benzyny przed demontażem,tak że normalnie reguluje sie jednak tymi wkrętami...
Ale zasadniczo mieliście racje to służy do regulacji.
A w tym gazniku zrąbany był elektrozawór - a konkretnie zuzyta końcówka.dzienx za rady
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy