ssanie

25 stycznia 2005, 20:00
Zastanawiam się nad przeróbką ssania na sterowanie reczne.Z tego co widzę i czytam to więcej kłopotów z tym automatem niż pożytku.Ma ktoś jakieś doświadczenia i pomysły w tym temacie ?
pzd
25 stycznia 2005, 21:36
Gdzies na forum juz o tym bylo, mozna na reczna regulacje poprzez wstawienie ciegna, gorzej jak sie zapomni wylaczyc i niedosc ze bedzie palil jak smok to jeszcze spowoduje szybsze zuzycie silnika...

Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
26 stycznia 2005, 09:31
z automatem nie ma zadnych problemow pod jednym warunkiem, mianowicie ze gaznik i mechanizm ssania jest sprawny, w innym przypadku zawsze beda problemy, jak gaznik jest wyrabany tez bedzie zle, ja w pierwszym garbie nialem na poczatku gaznik gdzie dysza wolnych obrotow musiala miec 0,5cm podkladke to tez nie byla wkrecona do konca i wtedy dalo rade ustawic obroty i, analize i auto nie gaslo, a wystarczylo tylko dotkac jakiejkolwiek sruby regulacyjnej czy dyszy i juz klekalo wszystko
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
26 stycznia 2005, 14:29
I potem sie kupuje takiego Garba w ktorego ekploatacji przewazalo "polskie myslenie(zamiast naprawic - zrobic patent)" i tylko siasc i plakac.
Czlowieku, nie odwalaj bardachy.
26 stycznia 2005, 16:31
ale dla samego siebie to nie jest najleprze rozwiazanie, bo w koncu konczy sie na tym ze auto coraz bardziej zaczyna wko.... i sie go srzedaje i tak sie konczy historia, lepiej chyba odlozyc pare groszy i kupic gaznik, np dagomial dobry do sprzedania za rozsadne pieniadze
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
26 stycznia 2005, 22:31
Jest cała masa pojazdów z manualnym ssaniem i jakoś jeżdżą.Nie zauważyłem zjawiska masoweo montowania garbusowych gażników w innych pojazdach a raczej odwrotnie.Były też i Solexy z manualnym ssaniem.Co szkodzi spróbować ? Czy garbus z nieorginalnym gażnikiem jest be ? A te wszystkie tuningowe gażniczki też mają taki patent ?
pzd
27 stycznia 2005, 15:35
Michał2 napisał(a):Jest cała masa pojazdów z manualnym ssaniem i jakoś jeżdżą.Nie zauważyłem zjawiska masoweo montowania garbusowych gażników w innych pojazdach a raczej odwrotnie.Były też i Solexy z manualnym ssaniem.Co szkodzi spróbować ? Czy garbus z nieorginalnym gażnikiem jest be ? A te wszystkie tuningowe gażniczki też mają taki patent ?
pzd
Garby zdaje sie do 60 r. miały ręczne ssanie,ale też jestem zdania że taka przeróbka to nie jest dobry pomysł. Po pierwsze przez pierwsze pare kilosów musisz cały czas lukać czy silnik jest juz rozgrzany - zakładam że masz jakiś wskaznik,bo tak to zostaje tylko wyczucie,na którym raczej bym nie polegał.
Silnik w garbie rozgrzewa sie przy dużym mrozie nawet i 10 minut,przy krótszych wyjazdach nie odłączysz tego ssania w ogóle,a jazda z nierogrzanym silnikiem jest bardziej szkodliwa niż nawet cały czas na ssaniu.
Jeżewski też pisze że niektórzy użytkownicy rezygnują z automatycznego ssania i montują reczne i z tych samych powodów Jeżu uważa że to niedobry pomysł.
Miałem pare lat temu auto z recznym ssaniem i po przesiadnieciu sie do garba było mi o wiele lżej,to obczajanie czasem jest naprawde denerwujące,a i tak na dobrą sprawe nie wiadomo czy zrobiło sie to w dobrym momencie - i to było auto chłodzone cieczą,ze wszelkimi wskaznikami temperaturowymi
Naprawa takiego ssania to prosta sprawa,mam pare gazników ,mógłbym coś Ci wyszukać,ale mysle ze wymiana całego gaznika jest bezcelowa - poszukaj jakiegoś gaznika na cześci i przełoż mu wkład ssania ze spiralą,a jak znajdziesz ten sam typ to może i cały górny dekielek od gaznika-jeśli jesteś pewien że to jest popsute i nieda sie juz tego ustawić - awarie zwoju bimetalicznego lub nieprawidłowe otwieranie klapki to chyba najczęstsze przyczyny problemów z tyl ustrojswtem - chociaz ja obstawiałbym zwój.
"My hovercraft is full of eels"
27 stycznia 2005, 21:08
Dzięki za rady, ale tu nie chodzi o naprawę (mam sprawne) tylko o to, że nie podoba mi się to rozwiązanie. Sterowanie tego ssania jest raczej powiązane z czasem pracy silnika (a wlaściwie czasem włączenia stacyjki), a nie jego temperaturą. To rozwiązanie jakoś się nie rozpowszechniło, więc chyba nie jest takie super.
pzd
27 stycznia 2005, 21:36
Wiec niepozostaje Ci nic innego jal zalozyc ciegno z odprowadzeniem do kabiny gdzies pewnie obok kierownicy aby bylo praktycznie i podrecznie, zreszta dzialaj ! Sam jestem ciekaw jak to Ci wyjdzie, jakie beda rezultaty no i mamy nadzieje ze sie pochwalisz...

Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
28 stycznia 2005, 14:58
Michał2 napisał(a):Jest cała masa pojazdów z manualnym ssaniem i jakoś jeżdżą.Nie zauważyłem zjawiska masoweo montowania garbusowych gażników w innych pojazdach a raczej odwrotnie.Były też i Solexy z manualnym ssaniem.Co szkodzi spróbować ? Czy garbus z nieorginalnym gażnikiem jest be ? A te wszystkie tuningowe gażniczki też mają taki patent ?
Dzięki za rady, ale tu nie chodzi o naprawę (mam sprawne) tylko o to, że nie podoba mi się to rozwiązanie. Sterowanie tego ssania jest raczej powiązane z czasem pracy silnika (a wlaściwie czasem włączenia stacyjki), a nie jego temperaturą. To rozwiązanie jakoś się nie rozpowszechniło, więc chyba nie jest takie super.
pzd
pzd

Garbus ma wiele oryginalnych rozwiazan ktore nie sa stosowane w innych samochodach. W ogole to Garbus juz nie jest "stosowany (produkowany" Widocznie nie jest taki super. Chcesz - kombinuj, rob patenty. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Po prostu obawiam sie, ze przyszly wlasciciel twojego Garba bedzie mial ciezkie zycie.
28 stycznia 2005, 15:00
Michał2 napisał(a):Dzięki za rady, ale tu nie chodzi o naprawę (mam sprawne) tylko o to, że nie podoba mi się to rozwiązanie. Sterowanie tego ssania jest raczej powiązane z czasem pracy silnika (a wlaściwie czasem włączenia stacyjki), a nie jego temperaturą. To rozwiązanie jakoś się nie rozpowszechniło, więc chyba nie jest takie super.
pzd
Im dłuższy czas pracy silnika tym bardziej rosnie jego temperatura az do optymalnej gdy ssanie sie wyłączy - naturalna sprawa. Ale jak chcesz to oczywiście przerabiaj - tez w sumie powinno działać ....
"My hovercraft is full of eels"
28 stycznia 2005, 23:38
Qubek straszny z Ciebie konserwatysta. A czy to nie Ty twierdziłeś że wąskim gardłem garbowego silnika jest gażnik ? Dlaczego uważasz że spiepsze ? Znasz mnie ? Pewnie do Ciebie mi daleko ,ale udało mi się w życiu perę rzeczy poprawić po fabryce.Nie zamierzam w Mercedesie 170 V
1936 montować elektronicznego zapłonu i silikonowych kabli ,ale też nie będę uszczelniał silnika Hermetykiem ani smarował tawotem z epoki.A ogórka traktuję użytkowo- zbrodnia ? Czy w/g Ciebie tylko fabryka ma monopol na mądrość ? A firmy tuningowe uznajesz czy może psują VW ?
Wynalazcy lokomotywy kiedyś uczeni udawadniali że gładkie koło nie przeniesie napędu po gładkiej szynie , a prędkość 60 km/g jest zabójcza dla człowieka ...
pzd
28 stycznia 2005, 23:43
dago napisał(a):
Michał2 napisał(a):Dzięki za rady, ale tu nie chodzi o naprawę (mam sprawne) tylko o to, że nie podoba mi się to rozwiązanie. Sterowanie tego ssania jest raczej powiązane z czasem pracy silnika (a wlaściwie czasem włączenia stacyjki), a nie jego temperaturą. To rozwiązanie jakoś się nie rozpowszechniło, więc chyba nie jest takie super.
pzd
Im dłuższy czas pracy silnika tym bardziej rosnie jego temperatura az do optymalnej gdy ssanie sie wyłączy - naturalna sprawa. Ale jak chcesz to oczywiście przerabiaj - tez w sumie powinno działać ....

A czy zagrzewa się w tym samym czasie przy +20 i - 10 ?
29 stycznia 2005, 09:14
:P ręczne ssanie fajne miałem w pierwszym garbie :-) idze linka do gaznika na sztywno PATENT jak w malcu :-D i nieda sie zapomniec o wyłonczeniu ssania bo mi akurat sie zaczynał dusic jak miał dobrą tempere (nieszło nim wtedy ujechać :? )
(......i ujrzał Pan garba mego i był zadowolony a potem zapytawszy ile pali usiadł i zapłakał......)
29 stycznia 2005, 16:21
A czego chesz od hermetiku? Bardzo dobrze dziala. Gaznik jest waskim gardlem. Jak chcesz zwiekszac moc. Jesli traktujesz wiatrolapa uzytkowo i nie chcesz go rasowac, to jest to swietnie dopracowana i bardzo dobra konstrukcja. I robienie patentu w przypadku gdy cos jest po prostu, zwyczajnie popsute, zamiast naprawiania, zawsze bedzie mi sie kojarzyc jednoznacznie.

← Pytania i problemy