Michał2 napisał(a):dago napisał(a):Michał2 napisał(a):Dzięki za rady, ale tu nie chodzi o naprawę (mam sprawne) tylko o to, że nie podoba mi się to rozwiązanie. Sterowanie tego ssania jest raczej powiązane z czasem pracy silnika (a wlaściwie czasem włączenia stacyjki), a nie jego temperaturą. To rozwiązanie jakoś się nie rozpowszechniło, więc chyba nie jest takie super.Im dłuższy czas pracy silnika tym bardziej rosnie jego temperatura az do optymalnej gdy ssanie sie wyłączy - naturalna sprawa. Ale jak chcesz to oczywiście przerabiaj - tez w sumie powinno działać ....
pzd
A czy zagrzewa się w tym samym czasie przy +20 i - 10 ?
oczywiscie ze nie przy +20 rozgrzewa sie max. do ok.5min, natomiast przy -10 czas bedzie relatywnie dluzszy, jak bedzie na dwirze -10 to zmierze stoperem i napisze
) tym dłuzej bedzie rozgrzewał sie silnik. Przy upałach ssanie moze nie właczyc sie w ogóle - Jeżewski pisze ze mozna je nawet odłączyć i zaizolowac kabel do niego-ale ja tego nigdy nie robiłem i to chyba zbytnia oszczędność. Jak jest 0 st. ssanie powinno być otwarte gdzieś tak na przedostatni lub ostatni ząbek i rozgrzewać sie mniej wiecej 3-5 minut. Przy silnych mrozach - i to nawet miałem niedawno okazje sprawdzić - przi - 10 tak 5-7 minut,ponizej -10 to nawet i 10 minut.