Garbus, szkoda całkowita

31 października 2012, 15:49
Hej
Miałem dzwona garbem nie ze swojej winy

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się


Był rzeczoznawca i wyliczyli mi szkodę całkowitą z tym że wg moich odczuć mocno zaniżyli koszt naprawy i jednocześnie zawyżyli koszt "wraku". Rzeczoznawca nie wpisał np w wyliczeniu uszkodzonego boku auta zarówno tylnego jak i przedniego, jedynie "zauważył" zniszczone błotniki. Pas przedni też jest przesuniety bo maska sie nie zamyka, o wnętrzu też nic nie wspomniał że fotel wyrwało z podłogi i połamało itp itd.
I teraz mam pytanie do braci garbusowej, czy ktokolwiek kupiłby tę skorupę a jak tak to ile by dał? Wiem że to nie giełda ale chce skonfrontować to co mi wyliczył ubezpieczyciel za wrak z realną sytuacją. Ale przede wszystkim chodzi mi o to żeby podsunąć mi jakiś pomysł co do argumentów w odwołaniu. Wiem, niezależny rzeczoznawca to dobry pomysł ale to bedzie ostateczność bo po wypadku jestem w trudnej sytuacji a rzeczoznawca to nie jest koszt 50zl...
pliz halp
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
31 października 2012, 16:16
Wielka szkoda. Lubilem tego Garba.
Z twojego Garbusa sprzedac mozesz tylko poszczegolne elementy, nadwozie nie jest warte juz nic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 października 2012, 16:19
uwierz mi ja też go lubiłem... zwłaszcza na torze dla amatorów :twisted:
No własnie poszczególne elementy z których za wiele to nie ma...
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
31 października 2012, 16:53
jesli naprawde go lubiles..jest spokojnie do uratowania..
przy obecnym dostepie do elementow ''cietych'' dla wprawnego blacharza robota do zrobienia

chyba nawet cannon sie tu oglaszal z buda do pociecia....
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
31 października 2012, 16:59
Ja bym bardzo chciał go naprawić tylko pytanie czy jest sens i za jakie pieniadze? Pytanie jak bardzo zawieszenie z przodu dostalo, czy napewno banan sie nie zrobil z niego. W piatek bede go ogladal z garbowym blacharzem...
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
31 października 2012, 17:12
gino napisał(a):jesli naprawde go lubiles..jest spokojnie do uratowania..
przy obecnym dostepie do elementow ''cietych'' dla wprawnego blacharza robota do zrobienia

chyba nawet cannon sie tu oglaszal z buda do pociecia....

Kurcze gino, nawet ja na nim krzyzyk postawilem. Wyglada masakrycznie.

Tak czy siak, pamietajmy o odseparowaniu dwoch rzeczy - oceny szkody dla potrzeb ubezpieczeniowych i to, co z samochodem szorti zrobi potem. Jedno jest niezalezne od drugiego. Na dodatek to drugie zalezy w duzej mierze od tego, czy szorti chce jeszcze bawic sie w Garbusy.


Z Toba wszystko w porzadku? To musialo byc niemocne uderzenie. Pech ze trafilo nad prog, to napewno zwieksza dramatycznosc efektu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 października 2012, 17:21
Wspolczuje... Niezla sieczka...
Zadzwon do Homera, On przeciez niedawno przechodzil to samo.
31 października 2012, 17:37
miałem podobnie - szkoda całkowita, choć przy mniejszej masakrze. Wartość wraku ocenia się na podstawie licytacji, którą ubezpieczyciel przeprowadza na "platformie" niedostępnej dla ogółu.Czyli może być to całkowicie oderwane od rzeczywistej wartości powypadkowej. Co do odwołania - ustalenia innej wartości auta przed wypadkiem i po nim, a tym samym zakwalifikowania szkody jako całkowitej lub nie i ustalenia wysokości odszkodowania to bez biegłego raczej się nie obejdzie.
31 października 2012, 18:17
w zakresie ustalania wartosci szkody, to nie calkiem sie z wami zgodze. Jesli chesz porady, zadwon do mnie (kontakt usunięty) moze nie wszystko jest stracone
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
31 października 2012, 18:26
karol napisał(a):miałem podobnie - szkoda całkowita, choć przy mniejszej masakrze. Wartość wraku ocenia się na podstawie licytacji, którą ubezpieczyciel przeprowadza na "platformie" niedostępnej dla ogółu.Czyli może być to całkowicie oderwane od rzeczywistej wartości powypadkowej. Co do odwołania - ustalenia innej wartości auta przed wypadkiem i po nim, a tym samym zakwalifikowania szkody jako całkowitej lub nie i ustalenia wysokości odszkodowania to bez biegłego raczej się nie obejdzie.

Wartosc przed i po ustalana jest roznie, w wypadku Garbusow czesto brana zwyczajnie z sufitu.
Z doswiadczenia - pierwsza wycena jest zawsze kompletnie z dupy, na zasadzie na noz frajer przyjmie, a jak nie to porozmawiamy. Nawet bez bieglego prawie na pewno mozesz cos ugrac, ale to cos moze sie okazac i tak za malo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 października 2012, 18:31
To co widac z zewnatrz to jedno a wszelkie ukryte pekniecia i uszkodzenia dopiero wyjda przy dokladnych ogledzinach.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
31 października 2012, 20:02
Wygląda naprawdę nieciekawie może się okazać że taniej wyjdzie kupić drugą budę żeby go uratować niż prostować tą bo jest spora szansa że ją poprzestawiało .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
31 października 2012, 20:39
chyba łatwiej go rozebrac na czesci i kupic druga bude.

tez miałem ostatnio mala stłuczke, lekko wgnieciony przedni błotnik, i zaproponowali mi 650 zl i przyjołem bez targowania, wiec w twoim wypadku to musisz walczyc, bo szkoda konkrtetna.

nie załamuj sie kolego.
2 listopada 2012, 08:08
współczucia Kolego i wielka szkoda :roll: :cry:
.... zależy co kto lubi - ja bym swojego garba nie zamienił, nawet jakby z prasy wyszedł to bym go wskrzesił - inna buda to inny garb jak dla mnie i nie ta dusza :wink: . Miałem praktycznie identycznego dzwona w Czechosłowacji - pięć czy sześć latek temu. Dzwon był bardzo podobny - przestawiony słupek, ogólnie rzecz biorąc cały bok jak przy Twoim - z tym , ze dzwona przyjął na tylne koło u ciebie jest na przód,...ja bym go robił. Warto przejrzeć zawieszenie, samolot i podłogę - bo z fotek nic nie wynika - jeżeli całość by była jako tako to moim zdaniem warto go robić - błotnik,drzwi, wyciągniecie słupka i klepanko - pod warunkiem że reszta pod spodem jest w miarę ok

...trzymaj się i powodzenia życzę ;-)
2 listopada 2012, 10:01
no niestety caly bok jest do wymiany... Slupki sa polamane i to konkretnie, buda jest cala przekoszona czego nie widac na pierwszy rzut oka, rurowisko prawdopodnie tez jest do smieci... Nie wiadomo jak samolot
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB

← Pytania i problemy