Garbus, szkoda całkowita

5 stycznia 2013, 20:23
Szorti bardzo ci współczuję... jakaś cząstka mnie została z tym garbem na lawecie... cierpię razem z tobą. Jak sprawa zgodziłeś się na kwotę z ubezpieczalni czy odwołałeś się do rzeczoznawcy?? Jestem przeciwnikiem ratowania samochodu jeżeli stanowi zagrożenie np. wspawanie ćwiartek, połówek, wyciągania podłużnic na wyciągarce i odcinania i wspawania dachów... [-X Moim zdaniem kup zdrową budę i poprzekładaj sinik skrzynie, może zawieszenie lub inne graty które nadają się do wykorzstania. Jakaś cząstka garba będzie żyła na nowo... powodzenia... z garbowym pozdrowieniem DEDHI
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
5 stycznia 2013, 20:47
DEDHI napisał(a):Jestem przeciwnikiem ratowania samochodu jeżeli stanowi zagrożenie np. wspawanie ćwiartek, połówek, wyciągania podłużnic na wyciągarce i odcinania i wspawania dachów... [-X Moim zdaniem kup zdrową budę (...)

A czym sie rozni wspawywanie cwiartek do samochodu powypadkowego od wspawywania cwiartek do samochodu zabytkowego podczas jego restauracji?
Czym sie rozni naciaganie elementu powypadkowego od naciagania elementu znieksztalconego w samochodzie zabytkowym?
Co jest niebezpiecznego w odcietym i wspawanym dachu, jesli zostalo to zrobione zgodnie z regulami sztuki?

To sa kwestie ekonomiczne. Nie wiem co miala by dac wymiana prawidlowo naprawionej budy powypadkowej na zdrowa, jesli ta zdrowa jest taka tylko dlatego, ze ma prawidlowo usuniete skutki korozji.

Dedhi, stary Garbusiarz a pisze jak czytacz sensacyjnych, portalowych artykulow o 'powypadkowym zlomie z zachodu'.

Of kors nie mowie ze tego Garba warto naprawiac (ani ze nie warto), ale takie generalne stwierdzenia... no daj spokoj.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 stycznia 2013, 09:39
Qubek... dla mnie nie ma różnicy czy to auto zabytkowe czy współczesne, jestem po prostu przeciw klejeniu ćwiartek, połówek a odcinaniu dachu nie wspomnę. Mam takie zdanie i tyle... czasami trzeba odłożyć sentymenty i popatrzeć realnie na bezpieczeństwo. Dla mnie bezpieczeństwo jest najważniejsze. Zresztą i tak ostanie słowo należy do rzeczoznawcy, czy da się budę odratować czy nie...

Szorti coś drgnęło w sprawie garba?
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
6 stycznia 2013, 11:19
DEDHI napisał(a):Qubek... dla mnie nie ma różnicy czy to auto zabytkowe czy współczesne, jestem po prostu przeciw klejeniu ćwiartek, połówek a odcinaniu dachu nie wspomnę. Mam takie zdanie i tyle... czasami trzeba odłożyć sentymenty i popatrzeć realnie na bezpieczeństwo. Dla mnie bezpieczeństwo jest najważniejsze.
No to zdecyduj sie. Piszesz ze chodzi Ci o patrzenie realne, a nie sentymenty, ale rownoczesnie piszesz ze jestes przeciw i basta, niezaleznie od tego czy to jest realnie niebezpieczne czy nie. To co to jest, jak nie czysty i oderwany od realiow sentyment?
DEDHI napisał(a): Zresztą i tak ostanie słowo należy do rzeczoznawcy, czy da się budę odratować czy nie...

Nie, od wlasciciela.
DEDHI napisał(a): Szorti coś drgnęło w sprawie garba?

Obawiam sie ze niestety milczenie w tym temacie jest odpowiedzia. Obym sie mylil, bo wiesz ze tez lubilem tego Garba, no ale patrzac po zdjeciach trudno sie spodziewac czegos innego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 lutego 2013, 02:07
Hej hej.

Odwolanie poszlo, wiele nie dalo ale zawsze cos... Na sąd nie mam ani siły ani kasy tym bardziej że wiekszym problemem jest to ze mi cos pierdololo w kregoslupie i ta sprawa trafila do sądu (czekam na wezwanie).

Co do garba... Podjąłem decyzje o rozbiórce i ratowaniu tego co się da. W trakcie rozbierania przodu okazało się że tunel dostał, mocowanie rurowiska jest przesunięte itp... rurowiska jeszcze nie rozbierałem ale nie w wróże mu niczego dobrego. Słupek "b" wbił się w dach, z zewnątrz tego nie widać. Próg w nogach pasażera zwinął się w litere "S", deska rozdzielcza tez sie przesunela w stronę kierowcy, fotel pasażera zwęził się o połowe, w fotelu kierowcy zepsuł sie mechanizm opuszczania oparcia, siedzisko kanapy zmieniło się w harmonijkę. Wewnątrz jest taka sama rozpierducha jak na zewnątrz... i okazało sie ze kawalek dywanika ktorym byl przykryty akumulator uratowal mnie przed zwarciem i pożarem bo akumulator wsunął się (na szczęście razem z tym dywanikiem) klemami idealnie pod belkę która trzyma te plastikowe atrapy nawiewu pod kanapą...

To co mi zostanie mam nadzieje że w większości trafi do nowego garba (napewno silnik i skrzynia).

Jest pomysł na nowego garba ale to długa droga...
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
28 lutego 2013, 14:43
To błąd że nie walczysz o swoje. W ten sposób ubezpieczyciel "zarobi" na Tobie.
28 lutego 2013, 15:17
wiekszym problemem jest to ze mi cos xxxxxx w kregoslupie i ta sprawa trafila do sądu

Walcze o swoje :) W tym temacie latwiej walczyc.

Odwolanie napisalem, rozpatrzyli je pozytywnie przyznali mi dodatkową kase.

Iście do sądu to nie są tanie rzeczy ;)
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
28 lutego 2013, 16:24
szorti napisał(a):Walcze o swoje :) W tym temacie latwiej walczyc.

Odwolanie napisalem, rozpatrzyli je pozytywnie przyznali mi dodatkową kase.

Iście do sądu to nie są tanie rzeczy ;)

Są firmy które się tym zajmują. Sam niewiele zdziałasz. Firma co prawda weźmie % od odszkodowania ale w 95% wywalczy dużo większą kasę.

Koszty założenia sprawy nie są wcale duże.
28 lutego 2013, 16:34
Wyślij im jeszcze pismo od prawnika jak nie chcesz iść do sądu, koszt nie wielki a zazwyczaj przynosi wymierne korzyści
28 lutego 2013, 17:14
Rafiki napisał(a):
szorti napisał(a):Walcze o swoje :) W tym temacie latwiej walczyc.

Odwolanie napisalem, rozpatrzyli je pozytywnie przyznali mi dodatkową kase.

Iście do sądu to nie są tanie rzeczy ;)

Są firmy które się tym zajmują. Sam niewiele zdziałasz. Firma co prawda weźmie % od odszkodowania ale w 95% wywalczy dużo większą kasę.

Koszty założenia sprawy nie są wcale duże.

Wiem, z takich usług właśnie korzystam :)
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB

← Pytania i problemy