1303 - regeneracja rozpoczęta

16 listopada 2012, 23:59
Witajcie,
dzięki forumowiczce/forumowiczowi "Karo" nabyłem garbusa 1303.
Postaram się, w tym temacie, opisać jego rozpoczynające się kolejne życie.

Garbaty był w kondycji zadowalającej, tzn. miał potencjał. Przejechał z Warszawy na południe bez żadnego problemu, hałasując z powodu dziurawego jak sito tłumika.

Pojeździłem nim trochę po okolicy i remont się rozpoczął.

1. Garbaty poddany został rozbiórce;
2. Siedzenia, kanapa, boczki, wykładzina poleciały do tapicera;
3. Silnik został wyciągnięty, skrzynia również.

Na dzisiaj koniec.

Poniżej kilka fotek ilustrujących stan aktualny.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Plany na następny tydzień:
1. Garbaty trafia do blacharza celem niezbędnych napraw podłogi, karoserii i wszystkiego innego co żre rdza;
2. Odbiór od rzeczoznawcy ekspertyzy celem rejestracji auta zgodnie ze stanem faktycznym (aktualnie garbaty jest ochrzczony jako model 1300 z silnikiem 1200)

pozdrawiam
wojtek
17 listopada 2012, 01:42
No takie podejście lubie... kupuje konkretnie i sprawnie, wiem co chcę i potem działanie od razu z remontem. z planem i z głową... :lol:


Chociaż samemu ciężko mi się do tego dostosować, to super sprawa.
Powodzenia w remoncie ! :D
17 listopada 2012, 09:48
Ale boczki to on chyba mial oryginalne? I nie wiem czy pologe tez? Auto wyglada solidnie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 listopada 2012, 10:16
Kolejny remont 1303 na tym forum - z przyjemnością będę śledził. Mam nadzieję że idziesz w kierunku oryginału bez drastycznych przeróbek. Tych modeli garbusa zaczyna być już coraz mniej. Powodzenia
Pozdr
mario
szczecin
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
17 listopada 2012, 20:47
Dzięki za wsparcie.
Oczywiście auto ma pozostać oryginalne jak to tylko możliwe :-).
Auto jest solidne, ale ma swoje wady, m. in. tona szpachli na masce, którą trzeba będzie wymienić (maskę), podobnie drzwi od strony kierowcy, które rdza żre i rdzewiejąca podłoga - ćwiartka po stronie kierowcy i tył. Hamulców praktycznie nie ma, ale to już drobiazg :-).
Silnik jest ok, ale i tak będzie rozebrany, uszczelniony, a gaźnik poddany regeneracji.

Mam dwa pytania:
1. Czy plan, który przyjąłem jest właściwy? - tzn. auto jedzie do blacharza, robione jest podwozie i karoseria, następnie podwozie wraca do mnie - robię mechanikę, a buda zostaje u lakiernika.
2. Czy dawać błotniki i drzwi do ocynku?

Edit: powyższe pytania zadałem w dziale "Pytania i problemy", więc może, żeby nie zaśmiecać wątku, tam proszę kierować ewentualne sugestie.
Przepraszam za zamieszanie.

wojtek
18 listopada 2012, 09:20
Szybko lecisz z remontem i to sie ceni. Życze powodzenia.
24 listopada 2012, 22:58
Raportuję:
z planów na ten tydzień - auto u blacharza, podłoga oddzielona od budy i rozpoczęły się prace mające na celu wytropienie i eliminację rudego.
Poza tym, rzeczoznawca dał d... i narobił błędów w ekspertyzie, więc mam nadzieję, że zamieszanie w papierach uda się załatwić w przyszłym tygodniu.

Zdjęcia w przyszłym tygodniu.

wojtek
30 listopada 2012, 22:21
Prace trwają :D, buda spokojnie wietrzy się na zewnątrz i czeka na swoją kolej.
Podłoga jest maltretowana od tygodnia i mam nadzieję, że w połowie przyszłego tygodnia zacznie się wspawywanie nowych elementów. Najbardziej czasochłonne jest oddzielenie dwóch warstw blachy biegnącej wzdłuż tunelu i wyciągnięcie fragmentów starej podłogi (kilku starych podłóg :)). Chcę zrobić tak jak było w oryginale, czyli nowe płaty podłogowe wspawać pomiędzy dwie oryginalne blachy.
Poza tym auto nadal jest nieprzerejestrowane z powodu wcześniej wspomnianego rzeczoznawcy (przy okazji jakby ktoś potrzebował skorzystać z usług rzeczoznawcy w okolicach Bielska-B., to niech pisze na pw, przynajmniej pomogę w temacie "kogo omijać").
Oprócz tego drobne elementy - blachy silnika, elementy zawieszenia, itd poleciały do piaskowania i są już proszkowo polakierowane i cierpliwie czekają na montaż. Kółka również potraktowane zostały podobnie.

I tyle, poniżej kilka fotek
Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us

Buda ma nowe tymczasowe kółka - znacznie ułatwiają życie :D

Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us
Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us

I kilka zdrowych gratów, które odmłodzą garbatego

Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us

Ciąg dalszy, miejmy nadzieję, za tydzień
wojtek
1 grudnia 2012, 21:50
Wojtek idziesz jak burza.Do sezonu w tym tempie zdążysz spokojnie. Rezerwuj sobie pierwszy weekend lipca na zlot w Krakowie
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
1 grudnia 2012, 22:29
wojtekimarco napisał(a):Chcę zrobić tak jak było w oryginale, czyli nowe płaty podłogowe wspawać pomiędzy dwie oryginalne blachy.

Nie rozumiem jakie dwie blachy?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
1 grudnia 2012, 22:50
Chyba coś się koledze pomyliło z tymi dwoma blachami lub co gorsza odwierci dolne poszycie i włoży płat podłogowy pomiędzy tunel a dolne poszycie :-D A tak na serio tak jak Raf nie rozumiem o co chodzi, płat podłogowy jest pozgrzewany do tunelu i można go odwiercić rozwiertakiem lub delikatnie pozeszlifowywać blachę płatu w miejscach zgrzewów, aby nie poniszczyć tunelu.
1 grudnia 2012, 23:00
Podłoga przychodzi "normalnie" od góry na tunel - chyba najlepiej przyspawać otworowo.

Tą podłogę to sam spawasz czy oddajesz blacharzowi bo coś się gubię :)
Wizualizacja połową sukcesu
2 grudnia 2012, 00:06
Chyba wyszła na jaw moja niewiedza, ale tak jakoś zrozumiałem blacharza, który wykonuje robotę :-) .
Nowa podłoga przychodzi od góry na tunel, ale zrozumiałem, że jest tam jeszcze jedna blacha, która przychodzi od góry na podłogę i oryginalnie jest to wszystko punktowo zgrzewane co jakieś 10 cm.
Poza tym stara podłoga była wspawana od strony kierowcy pod tunelem, a od strony pasażera nad.
Więc tak naprawdę nie wiem skąd miałaby się tam znaleźć blacha nad podłogą, ale tak to jakoś zrozumiałem :-).
W poniedziałek postaram się zgłębić temat bardziej i trochę się poduczyć.
2 grudnia 2012, 09:32
The Saint napisał(a):Tą podłogę to sam spawasz czy oddajesz blacharzowi bo coś się gubię :)

O tym chyba powinienem napisać na początku.
A więc nie, nie spawam podłogi sam i tak naprawdę niewiele robię sam. Dwa razy podawałem klucz, w tym raz pomyliłem rozmiar :D.

Jest kilka osób, które pracują nad poszczególnymi "odcinkami" oraz jest garbusiarz, który spina cały temat do kupy.
O wszystkich miałem zamiar napisać na końcu wątku (oczywiście jeżeli poszczególni fachowcy nie będą mieli nic przeciwko temu).
YOGI napisał(a):Wojtek idziesz jak burza.Do sezonu w tym tempie zdążysz spokojnie. Rezerwuj sobie pierwszy weekend lipca na zlot w Krakowie:)

Staram się tylko, żeby dogadane wcześniej terminy, były w miarę rzetelnie dotrzymywane. Poza tym nie chcę, żeby szybki od Ciebie, pałętały się gdzieś po garażu, ale zostały zamontowane w samochodzie. A jeśli chodzi o tempo - Edd China i Mike Brewer i tak są nie do pobicia :D
2 grudnia 2012, 12:37
wojtekimarco napisał(a):A jeśli chodzi o tempo - Edd China i Mike Brewer i tak są nie do pobicia :D

ale na nich sie nie wzoruj, bo robią o kant dupy rozbić :wink:

← Raporty garażowe